PS Będąc przy Ultra Sur, nie chciałbym być w skórze kibica Realu stwierdzającego, że lubi AM, albo jest mu obojętne.
No zobacz, zły Pep. Dobrze, że już od nas odszedł, bo niszczył całe święto piłkarskie, jakim są mecze Barca-Real.Barcelona natomiast potrafiła nawet z piłkarza, którego bardzo lubiłem i ceniłem, z twardego, walecznego mężczyzny, jakim był Javier Mascherano, zrobić pajaca. Wystarczyło trochę treningów z Guardiolą i Mascherano z jednego z najlepszych i najpoważniejszych piłkarzy na swojej pozycji stał się boiskowym pajacem. Trudno taki klub lubić.
PS Czepianie się Pepa przez kibiów Realu sprawia mi ogromna przyjemność



