Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Marcinhp » 12 sty 2014, 17:22

Chciałbym powiedzieć, że to był kolejny pokaz siły z naszej strony, ale tak naprawdę mocno męczyliśmy się do bramki Marchisio. Grę co prawda prowadziliśmy przez całą drugą połowę, ale nie potrafiliśmy przez dłuższy czas zamienić jej na sytuacje podbramkowe. Pewnie też dlatego, że Cagliari, choć co prawda odsłoniło boki, było mocno skomasowane w środku pola karnego, jakby wychodzili z założenia, że nasi wahadłowi co prawda są efektowni, ale nieefektywni. Mylili się i to bardzo, szczególnie w kontekście gry Lichtsteinera. Szwajcar dzisiaj świetny w przodzie (można wybaczyć mu tę sytuację z pierwszej połowy), przyzwoity w defensywie. Tylko, bowiem kilka razy gospodarze objechali jego i Caceresa.

Słabiutki dzisiaj Pirlo, chyba koledzy z drużyny też to zauważyli, bo bardzo mało piłek przechodziło przez Maestro, a jeśli już, to raczej z marnym skutkiem - mało crossów, rozciągnięć gry. Typowa gra na alibi ze strony Andrei, zresztą kolejny raz, bowiem z Romą wyglądał podobnie. Z drugiej strony może ta dwumiesięczna absencja nieco uniezależniła innych graczy od naszego registy i Pirlo po prostu stawać się będzie coraz mniej centralną postacią.

Mam też nadzieję, że ten rekord i jego śrubowanie nie stanie się dla Juve uciążliwe. Pamiętam wypowiedź Mourinho, gdy jego Chelsea w sezonie 2005/06 szła na rekord niestraconych bramek. Po tym, gdy Cech w końcu puścił gola, bodaj z Aston Villą, Portugalczyk oświadczył, że cieszy się z tego, bo to była tylko dodatkowa presja i brzemię. Oczywiście nie życzę naszym porażki, ale takie rzeczy po prostu czasami mogą wiązać nogi.

Wróć do „Włochy”