Czy ja wiem? Jak byłem na 2 pogrzebach kibiców i jednej rocznicy to nawet słowa o sąsiadce nie było. Zazwyczaj było to obchodzone w ciszy + race + ewentualnie odśpiewany Hymn i tyle.
Już nie mówię o grafie którzy sobie zrobili. Na pewno największy ich graf w tej części Krakowa, a przypominam sobie tylko 1 ogólnie który mógł być podobnej wielkości. I na 30metrowym grafie... nie nawet slowa o ich klubie.



