Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8703
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 494

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Slim91 » 01 lut 2014, 16:32

MazurXIII pisze:Suche liczby są bezlitosne - nie licząc SFG (karnych!) np. Pazzini>Balotelli...
Racja :brawo: Nie wiem czym się zachwycać nad Balotellim. Jak dla Mnie jest wyimaginowany talent który bez SFG nie istnieje. Włoski Pato tylko Brazylijczyk nawet SFG wykonywać nie umiał. Bez urazów, ale nawet Matri strzelałby gole z karnych i pewnie trafiłby ich więcej niż Balotelli. Charakter też ma jakby osiągnął co najmniej tyle co C. Ronaldo. Jeżeli ktoś chce w tym klubie zrobić jakieś zmiany(najprawdopodobniej zrobi to dopiero nowy zarząd) to powinien zacząć od zwolnienia Gallianiego oraz zastanowić się nad sztabem medycznym i później jako pierwszego sprzedać Balotelliego.

Wilmore i jego okresy przygotowawcze są tak samo mądre jak ostatni wiatr na Sardynii. Widzi i wie co chce, ale jednak nie zdaje sobie sprawy czy to jest logiczne.

Robinho nie jest profesjonalistą. Jest zwykłym leniem boiskowym. Potrafi chodzić po murawie pod czas całego meczu jak jego kompan z ataku. Nie ma nic coby zanim przemawiało. W lecie domagałem się jego sprzedaży i nic z tego nie wyszło.
Wilmore pisze:daje dużo Milanowi
Powiedz mi w czym daje dużo Milanowi :?:

Teraz krótko o Seedorfie. Jak już pisałem jestem rozczarowany jego dotychczasową "pracą". Myślałem, że będzie lepiej po jego przyjściu ale niestety. Nawet on nie dostał kasy na transfery. Pojęcia o trenerce nie ma i do tego odpadł w fatalnym stylu z Udinese. Na domiar złego ściągnął kolejny szrot i sądząc po jego wypowiedziach najprawdopodobniej zostanie kolejną pacynką zarządu.

Myślę, że w całym Milanie najbardziej rozumną w te klocki jest Barbara. Jednak myślę, że ona ma słabą władze w zarządzie.

O LE w przyszłym roku nie ma co marzyć. Dzisiaj pewnie wymęczymy z Torino, a za tydzień Napoli nam pokaże wszystkie braki w zespole. Zmierzamy do bagna Z którego być może uratuje nas jedynie spadek do SB. Jak to mówią, że nieraz trzeba zrobić 2 kroki w tył, aby zrobić krok do przodu.

Wróć do „Włochy”