Podobno "rezydenci". Ciekawe, ale jutro pewnie więcej się okaże.
sąsiadka się spinała nam, że pojechali do Gliwic w komplecie i na pewno my tyle nie uzbieramy to trzeba było zrobić im psikusa i pojechać... w nadkomplecie. Ogólnie zajebista organizacja meczu, bo zapisałem się pierwszego dnia na wyjazd, potem pisałem że wysłali bilety do Warszawy, a potem do Krakowa za mało. Potem już w Gliwicach... wydrukowali za mało i mimo że byłem na liście na sektor gośći to brakło mi biletów i zmuszony byłem iść na sektor obok. I to dopiero po 20minutach meczu, po robieniu osobnej listy. Ale ogólnie konkret, dopingiem chyba Piasta troszkę zaskoczyliśmy (jak to wyglądało z perspektywy TV?). Bo jak dla mnie przez dłuższy okres czasu byliśmy na pewno głośniejsi i nawet nie wiem czy nie lepsi pod względem frekwencji (my vs ich młyn). Podsumowując było nas 1071.



