
Co najlepsze wczoraj na 100% tego nie było.Oczywiście za mało wydatków,więc doszedł następny
Kurde,zawsze myślałem,że ja jestem dziwny i nie szukam przygód na jeden raz z jakimiś łatwymi pannami.Nawet za czasów szkoły średniej mnie to tego nie ciągneło.Teraz już leci 5 rok związku z moją obecną kobietą i nie przełożyłbym tego nad jakieś wybryki i "ciupciania" stada studentek.
Ogólnie jak ktoś wierzy w prawdziwą miłość i wie co to znaczy związek to można wykluczyć zdradę.Kobieta zakochana,czująca się bezpiecznie przy facecie nigdy nie pomyśli o skoku w bok.Jeżeli jednak dojdzie do takiego wybryku to trzeba grzecznie się pożegnać i nie płakać,bo nie warto



