Wisła Kraków (zbiorczy)

Mikusinski
Grafomańskie harakiri
Posty: 1783
Rejestracja: 09 lis 2004, 18:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tam gdzie siarkowy leży gród, tam Mielec znalazł grób.....
Kontakt:

Post autor: Mikusinski » 08 lip 2005, 8:51

fanfci18 pisze:
Mikusinski pisze: Mam nadzieję, że Żuraw poradzi sobie w Londynie
A z jakiej okazji on ma sobie radzić w Londynie?
Sory :oops: , jestem zdeka rozkojarzony, bo tych wczorajszych wiadomościach z Londynu, cały czas o tym myślę. Juz poprawiłem swoja wypowiedź :)
Dobra informacja-Gołoś nie będzie operowany(już każdy o tym wie :) )
A tutaj poniżej przedstawiam tekst o nastepcy Żurawia w Wisle.

Nadchodzi czas Kuźby?
Marcin Kuźba wreszcie z uśmiechem i optymizmem może patrzeć w przyszłość. - Jestem pod wrażeniem jego pracy. Podczas badań pobił rekord życiowy w skoku dosiężnym oraz teście szybkościowym - komplementował 28-letniego napastnika Ryszard Szul.

Kuźba opuścił bieżnię z opatrunkiem lodu ma kolanie. - Tylko tak profilaktycznie sobie założyłem - uspokaja. Wierząc w słowa trenera Szula oraz samego zawodnika faktycznie nie ma powodów do niepokoju. - Wszystko jest w porządku, czuję się dobrze i zamierzam walczyć o miejsce w składzie - zapowiada napastnik.

Marcin Kuźba w przeciwieństwie do pozostałych piłkarzy „Białej Gwiazdy” nie miał w tym roku wakacji. - Chciałem się dobrze przygotować do sezonu, aby być do dyspozycji trenera już od początku sezonu - mówi napastnik.

Były zawodnik Olympiakosu staje przed szansą wywalczenia sobie miejsca w ataku drużyny z Reymonta, bowiem Kraków opuszcza Maciej Żurawski. - Nie chcę już siedzieć na ławce, jednak zdaję sobie sprawę, że łatwo nie będzie, przyszedł nowy trener, zapewne w klubie pojawią się nowi zawodnicy - uważa.

Kuźba niechętnie komentuje ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w klubie. - To nie nasz problem - ucina. - Jesteśmy od tego, żeby grać i trenować, a ruchy, jakie podejmują działacze są ich wolą. Wolelibyśmy pracować z jednym trenerem przez dłuższy okres, ale to nie zależy od nas - uzupełnia.

Prowadząc reprezentację, Engel nie był wielkim orędownikiem talentu ówczesnego zawodnika Lausanne-Sport, który seryjnie zdobywał gole w szwajcarskiej lidze. - Było, minęło - wzdycha. - Kadra była wtedy wykrystalizowana i trener miał inną wizję budowy drużyny. Wierzę, że teraz będzie inaczej - kończy.


Źrodło:wislakrakow.com

POZDRO

Wróć do „Polska”