Rozczarowanie i niedosyt. Takie mam uczucia w tej chwili. Z jednej strony wynik może i nie taki zły, bo na formę jaka niestety Bayern prezentuje w ostatnich tygodniach, porażka 0:1 w Madrycie ujmy nie przynosi, z drugiej daliśmy sie latwiutko skontrowac ( jak z BVB ostatnio) i stracić bramkę, podczas gdy sami mieliśmy problem ze stworzeniem dobrych szans. A jak juz były w końcówce, to Goetze nie strzelił precyzyjnie, a Mueller niepotrzebne sie przewrócił w walce o piłkę po zgraniu Mandzukicia.
Teraz pozostaje spiąć sie na rewanż i zagrać na maksa - innego wyjścia nie ma. Tyle, ze tej bramki strzelonej (a właściwie niestrzelonej) na wyjeździe może nam bardzo zabraknąć. Nie jestem optymistą.


