Jednym z moich przemyśleń po wczorajszym meczu, jest postawa Varana. Rafa jest strasznie słaby. Nie chodzi tylko tutaj o zawalenie bramki Mathieu, ale o całokształt. Wczorajsze i poprzednie mecze kompletnie nie przekonują mnie do jego kandydatury do podstawowej jedenastki.
Determinacja, szybkość podejmowania decyzji, przewidywanie, ustawianie się, odbiór i szybkość czyli cechy jakimi imponował w poprzednim sezonie, na ten moment leżą. Pewnie chodzi o brak rytmu meczowego, może brak pewności siebie, bo przecież kontuzję wyleczył kilka miesięcy temu. Bardzo nieudany sezon młodego obrońcy.



