W ubiegłym roku taki manewr zastosował Mancini.Wszystkie mecze w FA Cup grał Pantilimon,a w finale wystawił jednak Harta.No i wdupiliśmy z Wigan......Magnum pisze:Ciekawa sprawa jest z bramkarzem - przez cały sezon w FA Cup gra Fabiański, teraz zagrał z Norwich i naturalną teorią wydaje się, że była to rozgrzewka przed finałem, ale są też teorie, że dostał ostatni mecz ligowy żeby się pożegnać, bo w finale zagra Szczęsny. W przeszłości Wenger już zmieniał bramkarza pucharowego na finał, ale tym razem Fabiański grał świetne zawody w każdym meczu, a jako wisienka na torcie praktycznie wygrał nam półfinał w karnych - byłoby wielką niesprawiedliwością, gdyby wystąpił Wojciech zamiast Łukasza.



