Nie powiem nie. Ale Chiny to jest piłkarski gułag. Na zachód za słaby. W Turcji i zapewne w Grecji spalony. Żaden z Arabów pewnie go nie chciał. Nie wiem, jakie miał oferty, ale tylko pieniądz musiał go przekonać. Kariery mu nie wróżę. Inna mentalność i kultura plus tęsknota za rodziną/krajem.NoName1989 pisze:Tez bys poszedl.



