Wiem mamy gorące głowy, ale teraz najważniejsze jest, aby przyszedł trener, który w swojej karierze miał jakąkolwiek wizję oraz utrzymał obecny skład a fajnie byłoby go uzupełnić transferami. Morata chyba odpadnie, bo to był wymysł Conte, Evra też nie wiadomo, Iturbe stracony (Boże, który to raz nawet nie potrafimy ściągnąć alternatywę alternatywy), mam nadzieję... szkoda, że to tylko nadzieja.
A co do samego Conte... cóż, przerabiamy to samo co w maju chyba, gdy mówił, że nie przedłuży umowy ([k****] nie mógł wtedy zrobić to co dzisiaj?). Wtedy miałem ogromny żal do niego, dziś też mam. Conte w ostatnim sezonie to był wariat, odbiła mu palma, wieczne kłótnie z innymi trenerami, z dziennikarzami, niewychodzenie na konferencje prasowe, obrażanie się o wspominanie o tym jak banował, po prostu multum dziwnych akcji miał, których ciężko zrozumieć. Boimy się co dalej, bo Conte to była gwarancja sukcesu chociaż w lidze, niestety w Europie jego asystent lepiej się spisywał niż sam Antek. Myślę, że on nigdy nie wybije się ponad to, bo jest to trener, który mając 32 spotkania potrafi zwyciężyć ligę, ale mając spotkania pucharowe, gdzie jest ważny mecz i rewanż daje ciała, było to widoczne w PW i LM, on mając ryzyko i nóż na gardle (albo przechodzisz albo zostajesz) to w 99 procentach przegrywał. Dlatego jeśli będzie selekcjonerem to może wygra eliminacje, ale na ME będzie tak samo jak teraz z Prandellim.



