Real nigdy poważnie o Falcao nie zabiegał gdyż w przeciwnym razie zrobiłby dla niego miejsce oddając Benzemę a takich sygnalów nie było, że Karim jest na rynku. Nie sądzę by był kłopot z jego sprzedążą.
Dla Falcao przy Benzemie nie było miejsce, zwłaszcza, że to raczej ich kontrakty by się gryzły a nie CR i el Tigre. Sportowo też nie było sensu ich trzymać razem to chyba oczywiste
Nie wiem co zdecydowało, wola Pereza czy Ancelottego lub zastrzeżenia co do formy kolumbiczyka po kontuzji oraz dobry występ Benzemy na MŚ(może wszystko na raz), ale ja bym się bardzo zdziwił gdy Falcao rzutem na taśmę do Realu trafił
Oprócz w/w argumentów Falcao nie przyszedł by do klubu, w którym nie byłby pierwszym wyborem
z Suarezem mogło być podobnie z tym, że argument o "zazdrości" Ronaldo może mieć większe znaczeni, choć nie decydujące



