Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1148

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23228
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6242
Kibicuję: 4rsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 14 wrz 2014, 16:32

Bassu pisze:
Neris pisze:Skoro Di Maria zadebiutował od razu z Burnley to czemu Falcao by miał zaczynać na ławce z QPR?
Być może nie jest na 100% sprawny po długiej kontuzji i potrzebuje jeszcze czasu by zagrać pełne 90 minut. Na pewno razem z Shawem zaliczą jakiś ogon.
Dla Monaco grał już w tym sezonie od 1 minuty :)

Awatar użytkownika
Neris
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 888
Rejestracja: 23 sie 2014, 14:19
Reputacja: 5

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Neris » 14 wrz 2014, 16:33

Bassu pisze:
Neris pisze:Skoro Di Maria zadebiutował od razu z Burnley to czemu Falcao by miał zaczynać na ławce z QPR?
Być może nie jest na 100% sprawny po długiej kontuzji i potrzebuje jeszcze czasu by zagrać pełne 90 minut. Na pewno razem z Shawem zaliczą jakiś ogon.
Przecież w Monaco po kontuzji grał od pierwszych minut. Pewnie jest inny powód. Może bardziej brak zgrania z zespołem.

@sickstick

YSZTY!

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9986
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 14 wrz 2014, 18:22

Wiadomo początek sezonu, cały rok przed nami, to tylko QPR etc., ale jeśli Angel utrzyma formę to raczej przepłacony już nie będzie. Ba - mocny kandydat do top 5 ZP. Od dobrych 6 m-cy chłop znajduje się w kapitalnej dyspozycji.
Chodzący wyrzut sumienia Pereza obecnie, jak swego czasu Makelele.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 14 wrz 2014, 18:58

Spoko, Benzema moze do konca roku bedzie mial udzial przy tylu bramkach, co Angel w dwoch ostatnich oficjalnych meczach.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 14 wrz 2014, 19:02

Kompletnie inny mecz niż te sprzed przerwy na reprezentacje. Ofensywa zagrała wybornie, debiuty na Old Trafford bardzo udane. Można się jedynie przyczepić do paru zagrań w obronie Rojo, ale poza tym świetnie się to oglądało. Zmiana taktyki wyszła na dobre, di Maria i Mata bez konkretnie przypisanej pozycji w ataku robili wiatr na całej szerokości boiska, Blind robił te małe rzeczy, które ma robić gracz grający na tej pozycji, a których nie robił Fletcher. Apetyty na zwycięstwa będą teraz jeszcze większe, jak to się wszystko "przegryzie" ze sobą może być pięknie. Nie można się zachłysnąć tym dobrym występem, bo prawdziwe sprawdziany dopiero przed nami.
Van Gaal podobno zlecił Valencii doszkolić angielski, ja bym chciał, żeby on mu nakazał jeszcze nauczyć się używać lewej nogi, bo ile potencjalnych bramek uciekło przy jego wymuszaniu zagrań prawą to się w pale nie mieści.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 14 wrz 2014, 19:05

Wreszcie zwycięstwo. Na ten moment nie ma się czym ekscytować, ograliśmy pewniaka do spadku i zespół, który nic nie gra. Z drugiej strony to powinno tak wyglądać już z Burnley. Musimy zacząć zbierać punkty i mam nadzieję, że dzisiaj to zaczęliśmy. Na nasze szczęście cała czołówka poza Chelsea pogubiła już punkty i nie zdążyła nam uciec więc wyścig zaczyna się od nowa.

Potrzebne było to zwycięstwo żeby w końcu drużyna mogła w siebie uwierzyć, pytanie co będzie dalej, za Moyesa też potrafiliśmy wygrać z Norwich żeby potem się dalej kopać w czoło.

Dzisiaj po drugiej stronie boiska biegali parodyści, którzy nawet nie próbowali nam zrobić krzywdy więc na szczęście obrona nie była testowana. Na szczęście bo dalej mamy tam poważny problem, Rojo elektryczny, nie był dziś sprawdzany a i tak się mylił, tyle, że to debiut więc można jeszcze przymknąć oko. Jeśli jednak wracamy do gry 4 z tyłu to czekam tam na Shawa bo to jego pozycja. Blackett i Evans nie byli niepokojeni ale widać, że obaj nam nie dadzą stabilizacji na tyłach. Przy Dzeko, Aguero czy Coscie będzie problem i wyjdzie nam brak klasowego defensora. Irlandczyk jest totalnie pod formą, widać to w przyjęciu piłki, prostych podaniach i zachowaniu. Słusznie zauważono, że wygląda na to, że Evans może funkcjonować tylko przy liderze i wtedy ogarnia, na samodzielnego szefa defensywy się raczej nie nadaje.

Di Maria najlepszy na boisku, napędzał nasze akcje, widać, że złapał życiówkę, straszna pewność siebie bije od niego na ten moment. Na plus także Blind i Herrera. Holender regulował tempo i ładnie nam scalił pomoc z pozostałymi formacjami. Trochę wygląda jak taki Modrić dla ubogich, zobaczymy jak się rozwinie ale może się okazać ważniejszy w tym zespole niż niektórzy się spodziewali. Fajnie też Herrera, bramka i asysta, zagrał tak jak można od niego oczekiwać. W ogóle cała druga linia dzisiaj dobry mecz i fajna kontrola wydarzeń na boisku, na słabsze zespoły to może być dobry pomysł, z mocniejszymi możemy zostać ukarani za brak typowego DMFa.

Cieszy też powrót Rafaela, dużo ożywienia dał na swojej stronie. Zobaczymy ile pogra bez kontuzji. LVG wreszcie wrócił do gry 4 z tyłu i to jest chyba odpowiedni kierunek, nie mamy czasu na kolejne straty punktów przy testowaniu 3-5-2.

Van Persie nadal bez formy, jeśli Falcao miałby za kogoś wskakiwać do pierwszego składu to na ten moment raczej za Robina. Sam debiut Kolumbijczyka bez szaleństw ale miał mało czasu i w zasadzie jedną okazję żeby błysnąć. Widać, że nie jest zgrany z drużyną ale jak wróci do formy to z Di Marią mogą ładnie pograć. Argentyńczykowi za to chyba nieźle gra się z Rooneyem. Całkiem dobry mecz Anglika dzisiaj.

Póki co bez przesadnych zachwytów, wyglądało to jak gierka treningowa, przeciwnik słaby ale swoje trzeba było zrobić. Czekamy na to co dalej a poważne testy dopiero przed nami.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 wrz 2014, 19:06

Ładnie to wyglądało, nawet jeśli to tylko QPR, którego nieudolność w kreowaniu akcji ofensywnych + dziury w obronie były zatrważające. Bo cztery bramki to i Tottenham był w stanie strzelić.

Niemniej jednak kolejny świetny występ Di Marii, zdecydowanie najbarwniejsza postać Diabełków w tym sezonie. van Persie znowu słabo, jakiś gol z pewnością go przełamie na dobre. Widać, że ciągle szuka drogi do bramki, jest aktywny, stara się, ale wpaść nie wpada. Dobra robota Blinda, obok Di Marii to może być najlepsze wzmocnienie United. Wszak co do Falcao to zobaczymy. Podbił Portugalię, Francję, wcześniej Hiszpanię, to teraz przyszła pora na ostatnie wielkie wyzwanie - Anglię.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 14 wrz 2014, 19:47

Wynik fajny, ale szału nie ma. Mnie cieszy, że przeszliśmy na grę czwórką z tyłu i liczę, że w następnych meczach będziemy się tego trzymać.

QPR było fatalne i trzeba by się mocno postarać, żeby tego nie wygrać. Obrona zagrała na 0, ale do ideału jednak trochę brakło. To jednak zrozumiałe, bo chłopaki w tym zestawieniu grali po raz pierwszy w powaznym meczu. Mnie osobiście najbardziej podobali się Blackett i Rafael.

Druga linia bardzo fajnie, szczególnie ze względu na Di Marię oraz Andera - w moim mniemaniu najlepsi piłkarze na boisku (IMO minimalnie lepszy był Herrera).

Atak wyglądał tak jak Roo w ostatnich latach - niby statystycznie wszystko się zgadza, ale gra daleka od ideału. Lepszy przeciwnik na wiele by nie pozwolił.

Jest w końcu zwycięstwo, ale prawdziwy sprawdzian dopiero przed nami.

PS Szkoda, że szansy nie dostał Perreira

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 14 wrz 2014, 20:52

Obrazek
Na potwierdzenie słów reda o dobrym występie Herrery.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 wrz 2014, 21:06

Cieszą 3 punkty ale QPR dzisiaj słabiutkie choć kto wie co by się stało gdyby wyrównali na 1-1. Ta taktyka daje nam nowe możliwości gdyż odsuwa od składu Janga czy LAV(na skrzydłach) a wieszką role odgrywaja boczni obroncy-Rojo i RAfa w przodzie bardzo fajnie sobie poczynali. Carrick po powrocie miałby idealne miejsce dla siebie-DM z grajacymi obok ADM i Anderem.
Blind dzisiaj bardzo dobrze,mądrze jednak jego siła fizyczna tak jak się obawiałem jest słaba.
Minusem dla mnie jest obrona- niby 2,5 meczu czyste konto a dalej są fajerwerki- niestety zapłacicmy za brak lidera obrony,Evans jest ok jako uczen a nie jako lider,Rojo też na takiego wygląda. DDG dzisiaj wyjscie szczęsnego zaliczył :wink: na szczęscie Evans zaliczył najlepsza interwencje od roku.


To QPR jest ciekawe- maja fajnych zawodników-Isla Fer Caulker Vargas Sandro a grają taką pyte.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 14 wrz 2014, 21:06

Faktycznie udany to był występ Herrery. Fajnie przyśpiesza akcje, gra na jeden kontakt z wyjściem, ciągle w ruchu. Takich w środku uwielbiam oglądać, wyszkolenie czysto piłkarskie idzie w parze z boiskową nieustępliwością i zadziornością. Mata niech też trochę takiego zęba podłapie.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 wrz 2014, 22:01

Warto dodac że Ander miał 8 odbiorów.System z tego meczu idealnie skrojony da niego i ADM.Skrojony tez dla Welbsa gdzie przydaje sie napastnik lubiący zejsc do boku na szybkosci.
Zeby walczyć o najwyższe cele potrzeba nam wzmocnienia obrony i DM-tutaj lepsi w lidze nas wykończą. Jestem ciekaw optymalnego ustawienia z ta kadrą.

Obrazek

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 14 wrz 2014, 22:21

Ja po dzisiejszym meczu jestem nastawiony optymistycznie. I co z tego, że QPR to pionki. Wyglądało to sporo lepiej niż np. z Burnley, a tamci to też ogóry. Mam po dzisiejszym meczu takie wrażenie, że coś się zaczyna rodzić. LVG poczytał forum i ustawił zespół tak jak tutaj pisałem nie dawno :P 4-3-1-2. Najlepszy system do naszych grajków w tym momencie. Na każdą pozycję jest zastępstwo, w zasadzie brakuje tylko dla Andera. Tak powinniśmy grać.

Do ogarnięcia jeszcze napad, dziś już jednak też były przebłyski. Roo z RVP zaczęli coś razem klepać. Biorąc pod uwagę, ze zarówno Ander jak i Di Maria zapewniają napędzanie ataku, to jeśli Ci grający na szpicy będą w formie powinno to zatrybić.

Co do Blinda to też mi się podobał. Grał mądrze, zapewniał odpowiednie przejście z defensywy do ataku. To też dobra pozycja dla Carrasa. Co do braku siły to Real takowej też w tamtym roku nie miał i sukcesy były. Ok inna liga, ale też przez parę lat środkiem Carras-Scholes wygrywaliśmy majstry i siła potrzebna nie była. Sprowadziliśmy tego Belga, żeby mieć siłe i coś to dało? Nie bardzo. Liczy się gra w piłkę, jeśli pomoc będzie umiała ładnie klepać, utrzymać się przy piłce, nie dopuszczać do niej przeciwnika to siły nie trzeba, żaden Toure nie straszny. A taka jest filozofia LVG utrzymywanie się przy piłce.

Następne mecze to zweryfikują, ale ja jakoś nawet po wygranej z Leverkusen 5:0 w tamtym roku za Moyesa nie mialem takiego odczucia, że coś z tego może być jak teraz.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 wrz 2014, 22:36

Kamil232 pisze:Wyglądało to sporo lepiej niż np. z Burnley, a tamci to też ogóry.
Akurat Burnley to zdecydowanie lepsza drużyna niż QPR. Z Chelsea zagrali naprawdę przyzwoicie.
Kamil232 pisze:I co z tego, że QPR to pionki.
Może to, że Tottenham też wygrał 4:0, a następnie jak zagrał z Liverpoolem wiadomo.


Pewnie, że Di Maria jest świetny, że kapitalnie zagrali Blind i Herrera, ale moim zdaniem powinno się zwrócić uwagę, że to jednak QPR. Mało to było takich meczów za Moyesa, że już wracała Wam nadzieja? Pokonaliście Swansea, następnie baty od Chelsea, niezły meczyk z Cardiff, aby przerżnąć ze Stoke... za pierwszym razem z Giggsem na ławce też było kolorowo.

Po prostu dzisiaj był idealny rywal na to, aby przełamać złą passę, dobrze wprowadzić do zespołu Blinda oraz Rojo, a Di Maria mógł się pokazać przed własną publicznością. 4:0, słaby rywal ograny, a Manchesterowi podskoczyły morale i zapunktowała zmiana ustawienia. Czy to wystarczy na wysokie cele to się dopiero zobaczy, ale taki mecz nie powinien być żadnym wyznacznikiem, co po prostu lekarstwem na słaby początek. Swoje zrobili.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 wrz 2014, 22:44

Burnley od czasu gola z Chelsea zagrało nie lepiej niz QPR. Zresztą nie róbmy takich wyliczanek bo wiemy że tak się nie da nic wyliczać. Stoke pokonało City na ich stadionie a ostatnio przegrali z beniaminkiem u siebie- ta liga jest nieprzewidywalna, QPR jak spadało z ligi smigneło 2 razy Chelsea.

Co do siły i Fellsa to trzeba napisac że siłe trzeba dobrze wykorzystać,Blindowi dzisiaj brakowało siły i bardzo czesto leżał- choć nie ukrywam że zagrał bardzo fajnie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”