Siła przyzwyczajenia. Majdan oczywiście bezbłędny. Ale to już od ponad roku jest jedynym pewnym punktem (oprócz Legii na wyjeździe), więc odruchowo go pomijam. Poza tym nie było aż takich dobrych strzałów (poza jednym, ale takie dośrodkowania powinni czyścić obrońcy, więc ciężko mi to zaliczyć na konto Radka).
Komentarz z TWSD
1906% racjiPlusem wtorkowego meczu było tylko to, że Wisła poza krótkim 5-minutowym okresem nie pozwoliła rozwinąć Górnikowi skrzydeł. Bardzo źle wyglądała natomiast gra ofensywna zespołu, niepokoiła też znaczna ilość nieporozumień w obronie, w których w większości uczestniczył Jacek Kowalczyk. Nie mogę niestety oprzeć się wrażeniu, że gdyby Jerzy Engel nazywał się Werner Liczka, to już po wtorkowym meczu zostałby uznany za wroga publicznego numer jeden w naszym klubie. No, może poza Januszem Basałajem... Tak jednak jak nie panikowałem w marcu, proponuję zachować spokój i teraz. W następnej potyczce z Bełchatowem zwycięstwo jest niezbędne!



