Na Alianz Arena mogło być 2:0 czy nawet 3:0 dla Was po kwadransie gry, ale im dalej w las tym Bayern coraz bardziej przejmował inicjatywę i zasłużenie wyciągnął na 2:1. Rewanż? Znowu to samo. Możesz napisać, że Manchester przegrał wygrany dwumecz, a dla mnie po prostu Bawarczycy pokazali, że nawet mając 0:3 można spiąć pośladki i walczyć do końca. A jeśli szukać powodu w kartce Rafaela, to i tak uważam, że na takim poziomie trzeba też umieć się zachować grając w dziesiątkę (zresztą przypadek Chelsea na Camp Nou najlepiej to potwierdza).MGiggs pisze:oraz przegrało wygramy dwumecz z Bayernem.
Tak, zresztą kiedyś pisałem, że nie do końca mi smakuje tamta wygrana, bo był przekręt, ale bramki Machedy też nie powinno być, zatem i tak wychodzi na 1:0, hehe.MGiggs pisze:MU po stracie Ronaldo i wydaniu grosze na LAV Obertana i OWena przegrało 1 punktem z Chelsea po wałku sedziowskim (gol drogby)



