W mordę. Ja bym nawet o tym żartem nie wspominał. A czy dyskusja była płytka, to wypowiedz się po przejrzeniu wszystkich stronrebuzz pisze:no i moze troszke zdrowia bo jednak trzeba glosno spiewac
A co ja bym poswięcił, gdybym był fanem zagraniczniaka? Prawdopodobnie nic, bo każda bańka mydlana moze prysnąć. Kibic z Polski kibicujący Włochom, Hiszpanom, czy Niemcom, moim zdaniem wybiera sobie nieosiągalny cel, aby nie musieć się zmagać z rzeczywistym wyglądem swoich wyidealizonych marzeń. Przypomina mi sprzedawcę kryształów z "Alchemika".



