Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: (L)oczkerson » 19 kwie 2015, 21:44

Młody wypada fajnie. Widać, że w ofensywie nie ma jakichś szczególnych możliwości, ale jedną dobrą wymianę zrobił, po której Palacio jakby się sprężył mógłby strzelić. Ogólnie to od dawna widzę w Interze tą nieumiejętność przełożenia gry na efekt bramkowy. Najgorsze dla was jest to, że Icardi jest praktycznie poza grą i raczej nie ma pomysłu jak go uruchomić.

Milan wypada fatalnie, ale jak już przejmie piłkę i dopcha się do pola karnego to jest konkretniejszy.

Ogólnie to oba kluby przegrywają walkę o jedyny możliwy sukces w tym sezonie. Pognębienie rywala. Zawsze to trochę lżej gdy rywal jest jeszcze gorszy niż twój klub.

Wróć do „Włochy”