Nie dziwne, skoro Nasz najwspanialszy trener ustawia drużynę defensywie w myśl: "Czekamy aż Inter sam sobie zrobi krzywdę ".Tomusmc pisze:Na pewno bardziej mogą cieszyć się z wczorajszej gry kibice Interu bo przy odrobinie szczęścia można było to spokojnie wygrać. Sędzia trochę pomógł, ale z każdej sytuacji się wybroni. Milan nie bardzo chciał atakować więc wynik nie dziwi
Z przodu było za mało ruchu bez piłki, Menez albo grał sam nie podając piłek do kolegów albo jak już podał to nie wiadomo komu.
Strasznie mnie irytuje, że jesteśmy zależni, od dyspozycji dnia chimerycznych graczy, w fazie ofensywnej.
Dobry komentarz o Menezie :
Wczoraj wyglądał, zajechany, jak koń po westernie i te jego zirytowane miny po każdej piłce, którą mu ktoś poda źle lub do której nie zdąży dojśćWhen he's amazing he's amazing, when he's shit he's shit.
Dużo Menez dał w tym sezonie, ale gdybyśmy grali zespołowo,z jakąkolwiek taktyką, pomysłem na kontratak lub atak pozycyjny, to nie trzeba by było liczyć na indywidualne przebłyski.
Brawa dla Suso za pokazanie się z dobrej strony i oczywiście dla Lopeza za uratowanie remisu.
Zmiany Destro i Cerciego nie wniosły nic. Z tą dyspozycją Cerci raczej będzie trzecim wyborem na skrzydło a Destro,zapewne, dołączy do "hall of fame" najskuteczniejszych dziewiątek, zaraz za Torresem i Matrim.



