Dodałbym jeszcze Ibe. Gość może wymiatać.
Zgadzam się ale widzę też pewne analogie. Liverpool miał potwora w ataku i jednego z topowych graczy na świecie, których ich ciągnął. My mamy De Geę, który jednak tych punktów nam w tym sezonie wybronił i wielokrotnie trzymał w grze jak choćby w sobotę, gdyby nie ta interwencja to pewnie skończyłoby się bez punktów. Wydaje się, że trudniej zastąpić takiego potwora jak Suarez, mimo wszystko klasowe ekipy buduje się od tyłu i nie wiem jak to może wyglądać z naszą zabawną obroną i np Valdesem w bramce.
Liverpool wbrew pozorom nie miał tak beznadziejnej tej kadry, nie trafiają ze wzmocnieniami (np. Balo, Lovren, Moreno miał być turbocrackiem) ale mieli w rundzie rewanżowej taki okres, że znowu wyglądali jak rok temu. Pomysł na grę jest ale Brendan jakoś się gubi. Potem się zacięło i sezon pójdzie na straty. My z tymi transferami też trafiliśmy połowicznie ale jakiś pomysł wydaje się, że jest i liczę, że za rok będzie jeszcze lepiej. Przy mądrych wzmocnieniach powinno być dobrze.



