Ja tam nie rozpatruję tego w kategoriach, że De Gea nam coś zawdzięcza i jest coś winien czy nie. Jeśli przedłużyłby kontrakt to pewnie oznaczałoby pozostanie na lata na OT i znaczyłoby, że poczuł się prawdziwym Diabłem i zżył się z United bo mimo oferty z rodzinnego miasta postanowi zostać na najlepsze lata w Manchesterze. Jeśli odejdzie to potwierdzi, że jest tylko kolejnym najemnikiem a MU było tylko jednym z przystanków. Trochę czytając o flegmatycznym Davidzie, pamiętając o jego trudnej aklimatyzacji i początkowym lenistwie a do tego biorąc pod uwagę życie osobiste jestem jakoś dziwnie przekonany, że przebiera nogami na myśl o powrocie do Madrytu. No ale mogę się mylić.
Inna kwestią jest to, że w obecnym futbolu rządzi kasa. Jeśli mimo bajecznego kontraktu De Gea będzie tak zdeterminowany do powrotu do Madrytu to będzie znaczyło, że do tej Hiszpanii naprawdę mu tęskno. Wiadomo, że forsa robi swoje ale tacy gracze jak Vidic, Ferdinand, Van der Sar, Valencia, Carrick czy Evra choć ściągani z innych klubów/krajów są/byli Diabłami pełną gębą i trudno mieć co do tego jakiekolwiek wątpliwości. Mam przeczucie, że De Gei do tego grona nie zaliczymy. Kapitalny bramkarz ale mimo wszystko chyba tylko najemnik.
Zaha to był jednak dobry transfer. Dzisiaj nam oficjalnie klepnął LM w przyszłym sezonie






