Jak ktoś wyskakuje z tekstem o bólu dupy to powinna chyba się kończyć dyskusja, ale jednak pociągnę. Najśmieszniejsze w tej sytuacji było to, że Neymar strzelił chyba prawidłową bramkę, ale dłonią. A on upierał się, że dostał w bark, bo akurat było zupełną bzdurą. Naprawdę nie dostrzegacie śmieszności sytuacji?Professor Chaos pisze:Też by się kłócił. Straszny ból dupy macie i doszukujecie się byle czego. Jak zawsze.Carbon pisze:Ale przynajmniej by się nie kłócił jak idiota nie mając racji.Professor Chaos pisze:Żaden zawodnik by się nie przyznał. Taka prawda.
I pisanie, że nikt by się nie przyznał jest bez sensu, bo na pewno znalazłby się ktoś kto by się przyznał. Albo tak jak pisze blackmore po prostu się nie kłócił i nie kłamał w żywe oczy przy 100 kamerach wokół.
Choć jeszcze zabawniejsza jest dyskusja maestro z ozobem. Jeden na spokojnie, z odwołaniem do przepisów, a drugi z rzucaniem kurwami i idiotami pisze o jakiejś trajektorii. Rozkoszne



