Pierwszy mecz barażowy za nami. Pogoń - Raków 1:1
Wynik całkiem spoko, myślę, że przed meczem bralibyśmy go w ciemno. Szkoda jednak, że - jak twierdzą ci, co byli - nie wykorzystaliśmy dominacji na boisku i nie dowieźliśmy zwycięstwa do końca. Strata bramki w '94 minucie to naprawdę mega kicha, ale trzeba cieszyć się tym, co jest i czekać na mecz rewanżowy u siebie.
...a potem modlić się o cud, bo póki co i tak nie ma obiektu, na którym Raków mógłby w pierwszej lidze grać.


