Teraz synek będzie się mścił na zwierzetach aż go któreś nie zagryziefieldy pisze:kilka tygodni temu niedaleko mnie (wioska 2 km od Kórnika) koleś z synem postanowili zabić psa. Polali wodą i podłączyli jego klatkę do prądu. Pies zdechł. Po kilku minutach ojciec też zdechł, bo mu rozrusznik stanął. Karma jest dziwką, jak to się mówi


