Wracając do meczu to z nowych nabytków najfajniej rzeczywiście Schneiderlin. Gość sprawia wrażenie profesjonalisty, który chce być ciągle lepszy i nie traktuje transferu do MU jako końca swojego rozwoju. To dobrze rokuje, jak zdrowie dopisze, możemy mieć potwora na lata w środku. Nikt chyba o tym nie wspominał ale on tak jak Sterling też ma status "homegrown". City trochę przepłaciło za ten status



