To fakt, oni są dość, hmm, niefortunni, ale te zespoły z racji siły ligi wdzierają się i rośnie ich renoma, tak jak Chelsea stają się zespołem z jakąś siłą przyciągania.
Lepsze byłyby: Milan, Inter i Liverpool w formie, ale nie ma nic idealnego niestety.
Po prostu lepiej wspominam mecze Milanu z Interem z 2003, Juve z Barcą w tym samym czasie, Bayern z MU w 2010 itd. niż Bayern z Szachtarem i 7-0. No i inaczej się ogląda mecze dwóch wielkich ekip, a te rozgrywki to jedyna szansa, by te największe się ze sobą zmierzyły. Ja nikomu nie zamierzam bynajmniej szans odbierać,ale kibicuję tym bardziej znanym, bo te mecze jakoś mi się lepiej ogląda.



