Jak się spodziewałem Kucka zaczął grać głębiej od Nocerino, dał trochę luzu Bonaventurze i jakoś, psim swędem, udało się wygrać.
Diego Lopez dobrze, napastnicy zrobili swoje, a reszta żenująca. Cały mecz żenujący. Przed trenerem cała masa pracy, a ten mecz pokazał jedno - różnicy klas w jakości nie widać, choć ona istnieje, więc problemem pierwszorzędnym jest nie to, co i czy zrobił Galliani, tylko to, co zrobił Mihajlovic. A jak dotąd zrobił niewiele i to głównie źle - zespół wygląda gorzej niż parę tygodni temu.



