Problem polega na tym, że facet się bardzo mocno trzyma stołka i bez walki nie odpuści. Poza tym musicie sobie zdać sprawę z tego, że po tylu latach oraz sukcesach facet wypracował sobie taki kontrakt, którego rozwiązanie będzie Was kosztowało kilka a można nawet kilkadziesiąt milionów euro. W związku z tym przyjmując, że udziałowcy zdają sobie sprawę z nieudolności tego łysego capa to mają teraz niezły materiał do analizy - nie zazdroszczę.
Zresztą patrząc na kwoty jakie wydatkowaliście w to okienko zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem nie jest tak, że AG nie robi jakiś wałków za plecami udziałowców z swoimi kumplami a przede wszystkim Preziosim.



