Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1316

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 28 wrz 2015, 21:35

10 pisze:van Gaal jest dziwny, wiadomo to nie od dziś i lubi zmieniać piłkarzom pozycje, bo ...zawsze ma rację, ale Blind chociaż rokuje na stoperze?
Ciężko jednoznacznie stwierdzić, z jednej strony potrafił zagrać świetnie w każdym aspekcie w meczu z Liverpoolem, a z drugiej tydzień temu Pelle fizycznie go niszczył. Na pewno wielkim plusem wystawiania go na środku obrony jest jego wyprowadzanie piłki i umiejętność długiego podania mijającego drugą linię, jak to do Maty przy bramce Depaya przedwczoraj. Największym znakiem zapytania jest to, czy da radę siłowo, ale wiadomo, że gry fizycznej nie poprawi się w miesiąc. Trzeba poczekać z werdyktami, ale osobiście wolałbym w pierwszej jedenastce Jonesa/Rojo. Tylko wiadomo jak ze zdrowiem tego pierwszego, a Argentyńczyk to dalej trochę zagadka. Niemniej jednak gracz jak Blind to skarb dla zespołu, O'Shea wersja premium.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 wrz 2015, 21:52

Taki trochę Mascherano.

Jak dla mnie Daley jako opcja może być ale to nie powinien być pierwszy wybór w klubie, który aspiruje do bycia topowym w Anglii i w Europie. Potrafi zagrać niezłe mecze, jego niedostatki aż tak się nie rzucają w oczy jak Smalling od początku sezonu jest w dobrej dyspozycji ale te w końcu też wyjdą. 180 cm to nie jest najlepszy wzrost dla stopera w Anglii, do tego Blind nie należy do najszybszych. Jeśli chodzi o operowanie piłką, trzymanie posiadania, podanie czy nawet odbiór to Holender jest naprawdę fajny, podanie do Maty w sobotę to ciasteczko a to nie było pierwsze takie w tym sezonie. Jeśli chodzi o umiejętności stricte wymagane od stopera to pewnego poziomu moim zdaniem nie przeskoczy nigdy bo zwyczajnie nie ma ku temu warunków.

Daley to naprawdę fajny allrounder. Koleś, który może zagrać praktycznie na każdej pozycji w obronie i pomocy i wszędzie będzie wyglądał przyzwoicie, w pojedyńczych meczach może nawet błyszczeć ale to raczej nie jest też gość, który na którejkolwiek pozycji będzie geniuszem. Dla kadry to skarb mieć takiego zawodnika bo jest w stanie obstawić kilka pozycji ale z drugiej strony wątpię, że będzie filarem pierwszego składu, bez którego nie da się wyobrazić pierwszej 11. Chyba, że dojrzeje w środku pola i będzie jako "ten drugi" obok kogoś kto czyści jak Schneiderlin. Jako stoper IMO zawsze będzie półśrodkiem.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7177
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 30 wrz 2015, 19:56

Manchester United: De Gea, Valencia, Smalling, Blind, Darmian, Schneiderlin, Schweinsteiger, Mata, Rooney, Depay, Martial
\Lets go red devils! Licze na spektakl!

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 30 wrz 2015, 22:43

Manchester United - VfL Wolfsburg 2:1

powtórka rezultatu z 2009 roku, aczkolwiek wówczas była ciekawsza druga połowa. Dzisiejszego wieczoru po pierwszych trzech kwadransach, które gospodarze mogli śmiało zakończyć prowadząc przynajmniej dwiema bramkami (zwłaszcza rażąca była nieskuteczność Rooney'a), rozczarowali w drugich. Niecelna główka Martiala oraz trafienie Smallinga to chyba jedyne pozytywne aspekty drugiej odsłony meczu. Wilki od 70. minuty ostro przycisnęły Manchester, który poza jedną sytuacją, nie miał do wiele powiedzenia również z kontrataków. Trochę to zniekształca ogólny obraz pojedynku, bo przecież przez większą część spotkania inicjatywa leżała po stronie podopiecznych van Gaala, ale z drugiej strony wynik końcowy to jednak tylko jedna bramka różnicy. U gości dobrą zmianę dał Schürrle, do tego dochodzi zamieszanie w polu karnym z uczestnictwem mi.n. Dantego, czy niebezpieczny rzut wolny w wykonaniu Ricardo Rodrígueza. Jeśli chodzi o Czerwone Diabły, to za piłkarza meczu, bez wątpienia, należy uznać Juana Matę, dobrze także (po raz kolejny) zaprezentował się Martial, a i poza błędem Valencii oraz momentami trochę chaotyczną obroną w ostatnich 20. minutach, linii defensywnej również nie można wiele zarzucić. Beznadziejny za to Schneiderlin, który może podziękować arbitrowi, że ten pozwolił mu pozostać na boisku. Cóż, macie trzy punkty i z awansem raczej nie powinno już być problemu. W Moskwie pewnie będzie ciężko, ale skromne 1:0 jest jak najbardziej w zasięgu (może znowu Valencia ukąsi?), a u siebie obowiązkowo trzy oczka bez większych kłopotów. Tym razem Krasicia już nie będzie, hehe.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 30 wrz 2015, 22:44

Ostatnie 30 minut to jakiś pieprzony dramat, nie wymienilismy 3 podan.Tragicznie to wygladało, fajnie gralismy od 5 do 45 minuty. Mam nadzieje że z Bastianem ok bo to generał środka pola.Morgan cudem uniknął czerwa, jesli na Arsenal nie bedzie Andera karika i bastiana to beda jaja. Wszyscy poza Depayem solidnie, chłopak jakis spięty jest,Martial miał genialne momenty ale troche niewidoczny fragemntami.


Osobny akapit o kapitanie 300 tys. [ch**] mnie strzela jak sie patrzy na jego gre, poza wybiciem po strzale dantego zagrał na poziomie gówna.

Z Morganem bym nie przesadzał że był beznadziejny,fakt strata i faul na 2 zołtą było beznadziejne ale do pewnego momentu gral dobrze, z bastianem swietnie sie uzupełniali.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 30 wrz 2015, 22:52

Fakt, może mnie trochę poniosło, ale jednak biorąc pod uwagę, że Manchester w tej końcowej fazie meczu był tak cofnięty, to tym bardziej rażące są takie błędy. Rozumiałbym to w przypadku, gdyby miał miejsce jakiś zmasowany atak Diabłów i nagle taki faul taktyczny, aby nie stracić po niespodziewanej kontrze Wilków. Tu jednak obraz gry po bramce na 2:1 był podobny, właściwie wszystko opierało się na ataku pozycyjnym drużyny Heckinga, zatem taka sytuacja może być dodatkowo irytująca. Jeszcze zrozumiałbym taki rajd rywala skrzydłem, ale przy cofnięciu się, to jednak zagęszczony musi być przede wszystkim środek pola.
MGiggs pisze:Wszyscy poza Depayem solidnie, chłopak jakis spięty jest,
Ale się nie boi. To dla niego najważniejsze. Pewnie ciąży na nim jakaś presja (niewielka, ale jednak), lecz widać, że poprzez grę i bycie aktywnym, stara się ją wyeliminować. Gorzej, gdyby grał na pół gwizdka albo uciekał od piłek.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 30 wrz 2015, 22:59

Morgan rzeczywiście słabo dziś, momentami piłkarze Wolfsburga mieli strasznie dużo swobody przed polem karnym i to w dużym stopniu "zasługa" Schneiderlina. Jakby jakiś przygaszony dzisiaj.

Mocniejszy pressing, krótkie krycie i Depaya nie ma w ataku pozycyjnym niestety. Jak dostaje piłkę przy linii to prawie zawsze traci piłkę albo obrońca wybija na aut. Oby zaczął w końcu grać choć trochę na miarę oczekiwań, bo już się zaczyna taki okres sezonu, że nie można będzie usprawiedliwiać nowych nabytków niedawnym transferem.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 30 wrz 2015, 23:37

MGiggs pisze:Osobny akapit o kapitanie 300 tys. [ch**] mnie strzela jak sie patrzy na jego gre, poza wybiciem po strzale dantego zagrał na poziomie gówna.
Podbiję, najgorsze jest w tym to, że umowę ma do 2019 roku, więc minimum ten i następny sezon u nas pogra. Ta nowa kosmiczna tygodniówka podziałała na niego możliwie najgorzej - widać wyraźnie u niego wypalenie, w dodatku nie widać u niego żadnej motywacji, po prostu rutyna. Przychodzi na mecz, robi za kapitana, coś tam czasem kopnie, ale to tylko tak, żeby się na boisku pokazać. Dzisiaj przecież Martial mu w 26. minucie perfekcyjnie wystawił na pustą bramkę praktycznie, a ten kopnął niczym Ramos sławnego karnego... Oj, ciężkim orzechem do zgryzienia będzie wytrzymanie z nim jeszcze przez kilka lat, w dodatku w roli kapitana.


Mata jest niesamowity. Najpierw ten karny, który został idealnie wykonany, potem ta asysta, szok. :o

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7177
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 02 paź 2015, 12:50

Mecz zaliczyć trzeba do tego z rodzaju szczęśliwie zakończonych. Mogliśmy przegrać i to różnicą 2-3 bramek. Wicemistrz Niemiec postawił trudne warunki, a nasza chwiejna defensywa oparta na m.in Blindzie, była robiona w jajo jak sobie Zieloni życzyli. To jest to, o czym już pisałem. Problem znany odkąd odszedł Vidic i Ferdinand. Brak klasowych ŚO, przy meczach z rywalem najwyższej klasy, będzie się kończył strzelaniem bramek i kpiną z defensywy. O ile Smailing jeszcze coś ratował, o tyle Blind był bity po głowie w tym meczu. To samo na boku, gdzie po Shawie nie ma kim obstawić tej flanki. Powiedzmy sobie szczerze - na tą chwilę gramy 10 na 11, w każdym meczu. Powodem jest obecność w pierwszym składzie eks.Rooneya. Chłopak nie ma w ogóle racji bytu w pierwszej drużynie, jego forma jest odpowiednia do wcielenia w drugi skład celem odbudowy. Nasz kapitan jest żenujący - tak bardzo zero jedynkowo to widać, że nie jestem w stanie pojąć decyzji LVG. Wazza zawala mecz, za meczem, jest kołkiem wbitym w boisko, od którego odbija się piłka i to są gole jakie każdy może zobaczyć w statystykach naszej 10. Trudno się pogodzić, że sztab dobrze opłacanych szkoleniowców, z Giggsem na czele, nie doradzi, nie szepnie słówka, żeby wyjebać Rooneya choć na jeden mecz na ławkę. Za Fergusona by tak było, co do tego nie ma wątpliwości.
Cieszyłem się, że na boisku pojawił się Pereirra - liczyłem głęboko, że pokaże coś ciekawego , ale się przliczyłem - gość spalił się jak zapałka. Szkoda, bo jego świetne zagrania przeciwko Ipswich mnie nie interesują, tam nawet Rooney wyglądał w miarę. Trudno szukać zresztą pozytywów (poza tym że 2:1) gdy patrzy się na innych. Depay to taki Zaha w wersji + 10 do masy. Totalny jeździec bez głowy - przewidywalnością zagrań bije go jedynie Young, który (bije się w pierś) zasługuje dużo bardziej na wyjściowy skład niż Holender. Nie ma w naszej 7 błysku, przebojowości i spokoju. Wszystko robi z chaosem i na pałe, jakby mu się coś w głowie zablokowało i za wszelką cenę chciał tylko strzelić bramkę. Mata przy nim jest błogosławieństwiem, bo któryś mecz z rzędu pokazuje genialne zagrania, które dają nam dobry końcowy wybnik. Chociaż w skali meczu, też zalicza dziwne straty i podaje piłki kibicom na trybunach, to suma sumarum jest liderem i bierze odpowiedzialność na grę.
O środku pomocy pisać można tylko i wyłącznie źle. Każdy z zawodników który tam gra, jest świetnym przecinakiem, ale piłkę potrafi podać tylko i wyłącznie do boku i do tyłu. Bastian/Morgan/Carrick zwalniają kontry, tracą piłki, nie wchodzą (albo w stopniu nikłym to robią) w pole karne, że nie wspomnę o strzałach z dystansu (ala Rudy) co charakteryzuje nowoczesnego DM'a. To rozwala koncepcje szybkiej i kombinacyjnej gry. Jedynie Fels lub Herrera by tu coś zmienili, ale wola trenera jest inna i ma swojego Rooneya, który nibyjestłącznikiem. No i na koniec Martial - piłkarz który przy kazdym kontakcie z piłką powoduje uśmiech na twarzy. Dużo pracy przed nim, ale na tle obecnego składu, jego gra wygląda jakby miał 10 lat więcej. LVG odgrażał się, że wcale nie wrzuci go do 1 składu, skończyło się na tym, że nasza ofensywa w dużej mierze zależna jest od Francuza. Acha i jeszcze taka dygresja- pisze się o presji, która ciąży na Depayu. Moim zdaniem, powinien sobie z Martialem porozmawiać i może dorsnąć do tego, jak z taką presją sobie poradzić. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że Depay przychodził już z pewną pozycją wypracowaną w PSV, a Martial był nołnejmem, na którego wywaliliśmy tonę złota. Który ma niby większą presję?
Tabla ligowa i pucharowa jest dobra, bo inni grają jeszcze gorzej. W niedzielę spotykamy się z Arsenalem, który możne mocno zweryfikować nasze play na utrzymanie w rękach pierwszej pozycji. Oglądam Kanonierów od początku sezonu, wiem jak gubią punkty i odbijają się od LM. Myślę, jednak że Alexis Sanchez roznienie w pył naszą defensywę jak będzie w gazie na ten mecz. LVG powinien zrezygnować z takiego ustawienia i liczę, że roszada z Jonesem była taką zapowiedzą. Blind jest mega crackiem, ale nie tej pozycji. Po co robić mu krzywdę?

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 02 paź 2015, 18:01

Basian zwalnia kontry podaje do boku i traci piłki?

O [k****].

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7177
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 03 paź 2015, 9:42

MGiggs pisze:Basian zwalnia kontry podaje do boku i traci piłki?

O [k****].
Póki co gra straszy piach '[k****]'. To nie jest ten sam zawodnik, który był ostoją Bayernu w pewnym momencie.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 03 paź 2015, 10:10

Ilu piłkarzy na początku października jest w życiowej formie ? :D W tej chwili Bastian to wg mnie jeden z 3-4 najważniejszych graczy w zespole, większość ludzi regularnie oglądających United raczej podziela to zdanie.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 03 paź 2015, 10:27

Brak klasowych stoperów, słaby Bastian - Bassu tylko potwierdza, że żyje na innej planecie.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7177
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 03 paź 2015, 20:26

Jeśli Blind to klasowy stoper, a Bastian lider to faktycznie lepiej odpisywać Ci jednym zdaniem a to i tak o jedno za dużo.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7177
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 04 paź 2015, 16:05

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”