Przecież fajnie potem napisać "A nie mówiłem? Te patałachy zawsze dają dupy i oglądam ich tylko, żeby się pośmiać".
Ja się cieszę, że w końcu pierwszy raz od jakiegoś czasu mogę oglądać naszą reprezentację, która nie ma kompleksów grać przeciwko mocnym rywalom. Mamy szansę wyjść bezpośrednio z ciężkiej grupy do wielkiej imprezy, toteż dziwi mnie ten pesymizm.



