Barca pewnie w chwili obecnej wygrałaby z każdą drużyną z ligi angielskiej, ale czy to oznacza, że cała liga hiszpańska jest lepsza od angielskiej ?
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2011, 11:38
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 09 mar 2011, 11:42
Oczywiście, że nie. Wpływ na siłę danej ligi mają "średniaki", a te w lidze angielskiej są o wiele lepsze niż w innych ligach.Barca pewnie w chwili obecnej wygrałaby z każdą drużyną z ligi angielskiej, ale czy to oznacza, że cała liga hiszpańska jest lepsza od angielskiej ?
mete
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 09 mar 2011, 11:43
Jarzinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 09 mar 2011, 12:08
MazurXIII

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 09 mar 2011, 12:13
Wystarczy, że Alves cyrk odstawiał. Dostał kopa w stopę, chwycił się za goleń. Robin dotknął go ręką a ten padł jakby naprawdę dostał pięścią w twarz. Coś tam pewnie jeszcze by się znalazło ale po co.Jarzinho pisze:Gdyby to zrobili zawodnicy z Premiership okazałoby się, że w Barcelonie są pizdy i klękają po każdym takim wejściu, ale w drugą stronę tak się nie dzieję.
Duch
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 09 mar 2011, 12:43
Jarzinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 09 mar 2011, 12:44
Ja pierdolę ale frustracjaMazurXIII pisze:Napiszę to po raz kolejny - piłka nożna to nie łyżwiarstwo figurowe - tu nie ma ocen za styl.
Barcelona wygrała wczoraj 1 (!!!) bramką przy wydatnej pomocy sędziego (wyrzucenie zawodnika przy stanie 1-1 dla drużyny broniącej,szczególnie na 'lotnisku' to cios baseballem w potylicę).Co śmieszniejsze,gdyby duńskiemu drewnu nie odbiło się od sęka to mogłoby skończyć się dla Katalończyków nieciekawie.Sędzia mylił się w obie strony?Owszem,ale gdyby sędziowanie było skrupulatne to Alves wylatywałby w co drugim meczu za symultankę,a Valdes czy Abidal za takie numery jak wczoraj dostaliby kilka meczów zawieszenia.To w kwestii formalnej.
Czy Barcelona zasłużyła na awans?Bezdyskusyjnie - w obu meczach była drużyną bezsprzecznie lepszą (biorąc pod uwagę statystyki o charakterze ofensywnym,czyli strzały,posiadanie piłki etc. - ale to przecież nie jest żadne zaskoczenie),problem w tym,że po raz kolejny na podobnym poziomie potrzebuje pomocy sędziego by przejść dalej (Chelsea,rok temu prawie udało się z Interem (Motta),teraz Arsenal).Niesmak pozostaje...
Co do sympatii czy antypatii - przez buractwo i butę kibiców Barcy (większości - zdarzają się rodzynki,m.in. tutaj) ciężko ten zespół lubić - wystarczy wejść na jakąkolwiek stronę Katalończyków w PL (są 2 poważniejsze) by szybko znienawidzić ten zespół.Co gorsza Guardiola zaczyna równać do tego poziomu (a taki sympatyczny i fajny chłopak z niego był).
Styl Arsenalu?A co mieli zrobić po pierwszym WYGRANYM meczu?Otworzyć się i dostać 5-kę jak Real?A tak na prawdę mało zabrakło - z roku na rok jest postęp...BTW - w ogóle nie widzę na świecie drużyny,która mogłaby na Camp Nou zagrać z Barceloną otwartą piłkę (u siebie to inna sprawa),a w PL napinka (głownie na stronach klubowych) niesamowita - Arsenal 'podrabia' styl Barcelony (bo tylko oni mają monopol na grę do przodu,każdy inny grający ofensywną piłkę zespół to tania kopia made in China) etc. Nie dziwcie się więc zniechęceniu ludzi i nie nazywajcie ich hatersami - brak szacunku dla przeciwnika to grzech ciężki...
BTW - najlepszy zespół w historii?Marketingowa papka.Jak wygrają CO NAJMNIEJ 3x LM pod rząd jak Real,Bayern czy Ajax to można zacząć dopiero mówić,że Katalończycy naznaczyli epokę a co dopiero takie frazesy (obecna Barcelona nie przedstawia sobą nic rewolucyjnego,wyprzedzającego swoje czasy tak jak Ajax Michelsa czy Milan Sacchiego)...
stary rupieć
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Moofasa » 09 mar 2011, 12:47
Moofasa
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2011, 13:00
mnie się wydaje, że w pierwszej połowie - no, powiedzmy do momentu straty bramki, Arsenal dosyć dobrze się bronił, czego bym kompromitacją nie nazwał. Do przodu nie grali, ale bronili się dosyć umiejętnie co mnie osobiście zaskoczyło.Jarzinho pisze:Arsenal do wyrzucenia kompromitował się piłkarsko na murawie
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2011, 13:07
MGiggs

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 09 mar 2011, 13:08
fieldy musi silić się na obiektywizm (jako jeden z nielicznych modów tutaj zachowuje klasę w sprawach klubowych - pozdro dla Agnieszki czy Babela),ja nazywam rzeczy po imieniu rupieciu.W 11 na 11 Barcelona odpadała z walki o LM,chyba że się mylęJa pierdolę ale frustracjajak po takim wpisie nie nazywac ludzi takich jak Ty hatersami, skoro łatwiej z porażką pogodzili się kibice Arsenalu niż ktoś taki jak Ty.
MazurXIII

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 09 mar 2011, 13:10
. W zeszlym sezonie dostali 2 bramki w prezencie od sędziów i tak tego nie potrafili wykorzystać.
Magnum

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 09 mar 2011, 13:22
Jestem podobnego zdania. Ale od gola Messiego zaczęły się schody, bo przy 1-0 Arsenal musiał ruszyć do przodu, przez co zrobiło się więcej miejsca dla naszych piłkarzy.fieldy pisze: mnie się wydaje, że w pierwszej połowie - no, powiedzmy do momentu straty bramki, Arsenal dosyć dobrze się bronił, czego bym kompromitacją nie nazwał. Do przodu nie grali, ale bronili się dosyć umiejętnie co mnie osobiście zaskoczyło.
Nie mylisz się, było 1-1 w 56` i do końca meczu było jeszcze 34 minuty. Arsenal grając w 11 z pewnością oddałby strzał na bramkę.MazurXIII pisze:
fieldy musi silić się na obiektywizm (jako jeden z nielicznych modów tutaj zachowuje klasę w sprawach klubowych - pozdro dla Agnieszki czy Babela),ja nazywam rzeczy po imieniu rupieciu.W 11 na 11 Barcelona odpadała z walki o LM,chyba że się mylę
Statystyki są jakie są, można je dobrowolnie interpretować. Koniec końców Arsenal nie oddał żadnego strzału. Sytuacja jaką miał wczoraj Bendtner była sprowokowana głupią stratą Adriano, była groźna i dostałem palpitacji serca. Ale ile podobnych sytuacji miała wczoraj Barcelona?MGiggs pisze:Barca na SB oddała 1 celny strzał w 93 minucie![]()
Tak czytam troszke strony Barcelony które pod względem komediowości biją wszystko inne i tak czytam i sobie myśle że Barca wygrała dwumecz 5-8 golami.Przy całej żenadzie ofensywnego Arsenalu wczoraj to jednak byli krok od awansu bo mieli piłkę meczową, ten biedny Arsenal wytraszony który nie umiał wymienić 3 podań był krok od awansu.Barcelona miała ten mecz niby pod kontrola a jednak 1 wypad sęka z Dani mogł się zakonczyć tragicznie.Awans Arsenalu ktory był na nodze NB byłby czymś niespotykanym dla mnie.
Pep widze coraz bardziej przypomina Jose na konferencjach co mnie smuci.
stary rupieć
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 09 mar 2011, 13:22
Nazywasz rzeczy po imieniu..... to sie doucz bo nikt nie wygral LM 2x pod rzad a co dopiero 3. Poza tym specjalnie dla twojej super mega wiedzy mozna uzyc tezy ze jak Milany Realy czy Ajaxy zdobeda w jednym sezonie wszystko co jest mozliwe do wygrania to pogadamyak wygrają CO NAJMNIEJ 3x LM pod rząd jak Real,Bayern czy Ajax
Pewnie ze Arsenal dobrze bronil bo praktycznie na tym sie skupil. Barca irytowala w ataku co przekladalo sie na niewykorzystane sytuacje. Wszyscy tu gdybaja co by bylo gdyby V Persie nie dostal czerwa? Moze bysmy wygrali 5-1? nie wiem ale bylo to tak samo mozliwe jak 2 bramka dla Arsenalu.mnie się wydaje, że w pierwszej połowie - no, powiedzmy do momentu straty bramki, Arsenal dosyć dobrze się bronił, czego bym kompromitacją nie nazwał. Do przodu nie grali, ale bronili się dosyć umiejętnie co mnie osobiście zaskoczyło.
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2011, 13:30
MGiggs
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio