LM: Arsenal - Barca - Strona 74

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Czy Eboue znów da nura ?

Wiadoma sprawa
24
71%
Nic z tych rzeczy
10
29%
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2011, 11:38

Nie wiem czy jest sens zaczynać znów dyskusję o tym która liga jest lepsza, bo grały ze sobą tylko 2 drużyny. Jedną z nich była Barca, która gniecie wszystkich w swojej lidze, nawet wicelidera i to w stosunku 5:0. Przypomnę, że wczoraj Arsenalowi 1 bramka brakowała do awansu. Mówi się, ze Arsenal nic nie zrobił by awansować, bo nie grał do przodu, ale bronił się jak umiał :P i choć przewaga Barcy była wyraźna, to awans wcale nie był niemożliwy.
Barca pewnie w chwili obecnej wygrałaby z każdą drużyną z ligi angielskiej, ale czy to oznacza, że cała liga hiszpańska jest lepsza od angielskiej ?

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19922
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 723

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 09 mar 2011, 11:42

Barca pewnie w chwili obecnej wygrałaby z każdą drużyną z ligi angielskiej, ale czy to oznacza, że cała liga hiszpańska jest lepsza od angielskiej ?
Oczywiście, że nie. Wpływ na siłę danej ligi mają "średniaki", a te w lidze angielskiej są o wiele lepsze niż w innych ligach.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 09 mar 2011, 11:43

Barcelona nigdy nie umiała przegrywać, wczoraj niestety nie miała okazji tego pokazać. Arsenal nie pierwszy raz to pokazał, daleko nie trzeba szukać, bo finał w Paryżu nie był tak dawno. W zeszlym sezonie dostali 2 bramki w prezencie od sędziów i tak tego nie potrafili wykorzystać. W pierwszym meczu obsada sędziowska utrzymała przy życiu nadzieje na korzystny wynik z słabo grającą Barca, wczoraj do 45 minuty.
Wenger nie potrafi przyznać, że ośmieszył sam Arsenal przed każdym kibicem i szuka tanich argumentów. Wczoraj się burzył jak Alves i Xavi zrobili czyste wślizgi na Samirze i Jacku. Gdyby to zrobili zawodnicy z Premiership okazałoby się, że w Barcelonie są pizdy i klękają po każdym takim wejściu, ale w drugą stronę tak się nie dzieję.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9986
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 09 mar 2011, 12:08

Napiszę to po raz kolejny - piłka nożna to nie łyżwiarstwo figurowe - tu nie ma ocen za styl.

Barcelona wygrała wczoraj 1 (!!!) bramką przy wydatnej pomocy sędziego (wyrzucenie zawodnika przy stanie 1-1 dla drużyny broniącej,szczególnie na 'lotnisku' to cios baseballem w potylicę).Co śmieszniejsze,gdyby duńskiemu drewnu nie odbiło się od sęka to mogłoby skończyć się dla Katalończyków nieciekawie. :roll: Sędzia mylił się w obie strony?Owszem,ale gdyby sędziowanie było skrupulatne to Alves wylatywałby w co drugim meczu za symultankę,a Valdes czy Abidal za takie numery jak wczoraj dostaliby kilka meczów zawieszenia.To w kwestii formalnej.

Czy Barcelona zasłużyła na awans?Bezdyskusyjnie - w obu meczach była drużyną bezsprzecznie lepszą (biorąc pod uwagę statystyki o charakterze ofensywnym,czyli strzały,posiadanie piłki etc. - ale to przecież nie jest żadne zaskoczenie),problem w tym,że po raz kolejny na podobnym poziomie potrzebuje pomocy sędziego by przejść dalej (Chelsea,rok temu prawie udało się z Interem (Motta),teraz Arsenal).Niesmak pozostaje...

Co do sympatii czy antypatii - przez buractwo i butę kibiców Barcy (większości - zdarzają się rodzynki,m.in. tutaj) ciężko ten zespół lubić - wystarczy wejść na jakąkolwiek stronę Katalończyków w PL (są 2 poważniejsze) by szybko znienawidzić ten zespół.Co gorsza Guardiola zaczyna równać do tego poziomu (a taki sympatyczny i fajny chłopak z niego był).

Styl Arsenalu?A co mieli zrobić po pierwszym WYGRANYM meczu?Otworzyć się i dostać 5-kę jak Real?A tak na prawdę mało zabrakło - z roku na rok jest postęp...BTW - w ogóle nie widzę na świecie drużyny,która mogłaby na Camp Nou zagrać z Barceloną otwartą piłkę (u siebie to inna sprawa),a w PL napinka (głownie na stronach klubowych) niesamowita - Arsenal 'podrabia' styl Barcelony (bo tylko oni mają monopol na grę do przodu,każdy inny grający ofensywną piłkę zespół to tania kopia made in China) etc. Nie dziwcie się więc zniechęceniu ludzi i nie nazywajcie ich hatersami - brak szacunku dla przeciwnika to grzech ciężki...

BTW - najlepszy zespół w historii?Marketingowa papka.Jak wygrają CO NAJMNIEJ 3x LM pod rząd jak Real,Bayern czy Ajax to można zacząć dopiero mówić,że Katalończycy naznaczyli epokę a co dopiero takie frazesy (obecna Barcelona nie przedstawia sobą nic rewolucyjnego,wyprzedzającego swoje czasy tak jak Ajax Michelsa czy Milan Sacchiego)...

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 09 mar 2011, 12:13

Jarzinho pisze:Gdyby to zrobili zawodnicy z Premiership okazałoby się, że w Barcelonie są pizdy i klękają po każdym takim wejściu, ale w drugą stronę tak się nie dzieję.
Wystarczy, że Alves cyrk odstawiał. Dostał kopa w stopę, chwycił się za goleń. Robin dotknął go ręką a ten padł jakby naprawdę dostał pięścią w twarz. Coś tam pewnie jeszcze by się znalazło ale po co.

Fabregas po meczu coś tam prawił, że po kwadransie poczuł, że odnowił mu się uraz czy coś w tym stylu ale tak bardzo chciał grać, że męczył wszystkich swoją osobą na boisku. Klawo. Oczywiście mógł podnieść łapę do góry i zasygnalizować, że coś się dzieje. Może doszłoby do jakiejś zmiany... chociażby Samir do środka i Arszawin na skrzydło. Czy jakoś wymiernie powiększyłoby to nasze szansę? Nie wiem, ale chyba każda opcja była ciekawsza od człapiącego po boisku kapitana :roll: Sam Jacek na środku pracujący za dwóch to rozwiązanie, które nawet na West Ham by nie wystarczyło.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 09 mar 2011, 12:43

Arsenal do wyrzucenia kompromitował się piłkarsko na murawie. Nie wiem w czym wydatniej miałaby pomóc obecność Holendra, czy jego obecność pomogłaby awansować. Wątpię w to. Przez prawie godzinę nic nie zrobili i nagle pewnie by dociągnęli ten wynik, tym bardziej, że Barcelona już zaczęła totalnie dominować. Możliwe naprawdę.
Ja byłem pewny, że część będzie tak pisała. Arsene to wiadomo starość, skleroza znalazł jedna sytuację i nią zamazał resztę, ale, że tylu pójdzie tą samą ścieżką. Powtarzam, to że Arsenal przyjechał do Barcelony z jakimiś szansami to nie zasługa Kanonierów a obsady sędziowskiej drugi sezon z rzędu.

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 09 mar 2011, 12:44

MazurXIII pisze:Napiszę to po raz kolejny - piłka nożna to nie łyżwiarstwo figurowe - tu nie ma ocen za styl.

Barcelona wygrała wczoraj 1 (!!!) bramką przy wydatnej pomocy sędziego (wyrzucenie zawodnika przy stanie 1-1 dla drużyny broniącej,szczególnie na 'lotnisku' to cios baseballem w potylicę).Co śmieszniejsze,gdyby duńskiemu drewnu nie odbiło się od sęka to mogłoby skończyć się dla Katalończyków nieciekawie. :roll: Sędzia mylił się w obie strony?Owszem,ale gdyby sędziowanie było skrupulatne to Alves wylatywałby w co drugim meczu za symultankę,a Valdes czy Abidal za takie numery jak wczoraj dostaliby kilka meczów zawieszenia.To w kwestii formalnej.

Czy Barcelona zasłużyła na awans?Bezdyskusyjnie - w obu meczach była drużyną bezsprzecznie lepszą (biorąc pod uwagę statystyki o charakterze ofensywnym,czyli strzały,posiadanie piłki etc. - ale to przecież nie jest żadne zaskoczenie),problem w tym,że po raz kolejny na podobnym poziomie potrzebuje pomocy sędziego by przejść dalej (Chelsea,rok temu prawie udało się z Interem (Motta),teraz Arsenal).Niesmak pozostaje...

Co do sympatii czy antypatii - przez buractwo i butę kibiców Barcy (większości - zdarzają się rodzynki,m.in. tutaj) ciężko ten zespół lubić - wystarczy wejść na jakąkolwiek stronę Katalończyków w PL (są 2 poważniejsze) by szybko znienawidzić ten zespół.Co gorsza Guardiola zaczyna równać do tego poziomu (a taki sympatyczny i fajny chłopak z niego był).

Styl Arsenalu?A co mieli zrobić po pierwszym WYGRANYM meczu?Otworzyć się i dostać 5-kę jak Real?A tak na prawdę mało zabrakło - z roku na rok jest postęp...BTW - w ogóle nie widzę na świecie drużyny,która mogłaby na Camp Nou zagrać z Barceloną otwartą piłkę (u siebie to inna sprawa),a w PL napinka (głownie na stronach klubowych) niesamowita - Arsenal 'podrabia' styl Barcelony (bo tylko oni mają monopol na grę do przodu,każdy inny grający ofensywną piłkę zespół to tania kopia made in China) etc. Nie dziwcie się więc zniechęceniu ludzi i nie nazywajcie ich hatersami - brak szacunku dla przeciwnika to grzech ciężki...

BTW - najlepszy zespół w historii?Marketingowa papka.Jak wygrają CO NAJMNIEJ 3x LM pod rząd jak Real,Bayern czy Ajax to można zacząć dopiero mówić,że Katalończycy naznaczyli epokę a co dopiero takie frazesy (obecna Barcelona nie przedstawia sobą nic rewolucyjnego,wyprzedzającego swoje czasy tak jak Ajax Michelsa czy Milan Sacchiego)...
Ja pierdolę ale frustracja :lol2: jak po takim wpisie nie nazywac ludzi takich jak Ty hatersami, skoro łatwiej z porażką pogodzili się kibice Arsenalu niż ktoś taki jak Ty.

Moofasa
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 895
Rejestracja: 31 gru 2006, 15:23
Reputacja: 0

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Moofasa » 09 mar 2011, 12:47

e tam, pieprzenie. Prawda jest taka, że najwięcej żeby wepchnąć Arsenal do 1/4LM zrobił Busquets :lol:

I to on zafundował nam w tym meczu dramaturgię.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2011, 13:00

Jarzinho pisze:Arsenal do wyrzucenia kompromitował się piłkarsko na murawie
mnie się wydaje, że w pierwszej połowie - no, powiedzmy do momentu straty bramki, Arsenal dosyć dobrze się bronił, czego bym kompromitacją nie nazwał. Do przodu nie grali, ale bronili się dosyć umiejętnie co mnie osobiście zaskoczyło.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2011, 13:07

Barca na SB oddała 1 celny strzał w 93 minucie :wink:

Tak czytam troszke strony Barcelony które pod względem komediowości biją wszystko inne i tak czytam i sobie myśle że Barca wygrała dwumecz 5-8 golami.Przy całej żenadzie ofensywnego Arsenalu wczoraj to jednak byli krok od awansu bo mieli piłkę meczową, ten biedny Arsenal wytraszony który nie umiał wymienić 3 podań był krok od awansu.Barcelona miała ten mecz niby pod kontrola a jednak 1 wypad sęka z Dani mogł się zakonczyć tragicznie.Awans Arsenalu ktory był na nodze NB byłby czymś niespotykanym dla mnie.

Pep widze coraz bardziej przypomina Jose na konferencjach co mnie smuci.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9986
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 09 mar 2011, 13:08

Ja pierdolę ale frustracja :lol2: jak po takim wpisie nie nazywac ludzi takich jak Ty hatersami, skoro łatwiej z porażką pogodzili się kibice Arsenalu niż ktoś taki jak Ty.
fieldy musi silić się na obiektywizm (jako jeden z nielicznych modów tutaj zachowuje klasę w sprawach klubowych - pozdro dla Agnieszki czy Babela),ja nazywam rzeczy po imieniu rupieciu.W 11 na 11 Barcelona odpadała z walki o LM,chyba że się mylę :warrior:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 09 mar 2011, 13:10

. W zeszlym sezonie dostali 2 bramki w prezencie od sędziów i tak tego nie potrafili wykorzystać.
:lol:

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 09 mar 2011, 13:22

fieldy pisze: mnie się wydaje, że w pierwszej połowie - no, powiedzmy do momentu straty bramki, Arsenal dosyć dobrze się bronił, czego bym kompromitacją nie nazwał. Do przodu nie grali, ale bronili się dosyć umiejętnie co mnie osobiście zaskoczyło.
Jestem podobnego zdania. Ale od gola Messiego zaczęły się schody, bo przy 1-0 Arsenal musiał ruszyć do przodu, przez co zrobiło się więcej miejsca dla naszych piłkarzy.
MazurXIII pisze:
fieldy musi silić się na obiektywizm (jako jeden z nielicznych modów tutaj zachowuje klasę w sprawach klubowych - pozdro dla Agnieszki czy Babela),ja nazywam rzeczy po imieniu rupieciu.W 11 na 11 Barcelona odpadała z walki o LM,chyba że się mylę :warrior:
Nie mylisz się, było 1-1 w 56` i do końca meczu było jeszcze 34 minuty. Arsenal grając w 11 z pewnością oddałby strzał na bramkę.
MGiggs pisze:Barca na SB oddała 1 celny strzał w 93 minucie :wink:

Tak czytam troszke strony Barcelony które pod względem komediowości biją wszystko inne i tak czytam i sobie myśle że Barca wygrała dwumecz 5-8 golami.Przy całej żenadzie ofensywnego Arsenalu wczoraj to jednak byli krok od awansu bo mieli piłkę meczową, ten biedny Arsenal wytraszony który nie umiał wymienić 3 podań był krok od awansu.Barcelona miała ten mecz niby pod kontrola a jednak 1 wypad sęka z Dani mogł się zakonczyć tragicznie.Awans Arsenalu ktory był na nodze NB byłby czymś niespotykanym dla mnie.

Pep widze coraz bardziej przypomina Jose na konferencjach co mnie smuci.
Statystyki są jakie są, można je dobrowolnie interpretować. Koniec końców Arsenal nie oddał żadnego strzału. Sytuacja jaką miał wczoraj Bendtner była sprowokowana głupią stratą Adriano, była groźna i dostałem palpitacji serca. Ale ile podobnych sytuacji miała wczoraj Barcelona?

I co takiego powiedział Guardiola na konferencji?

http://www.blaugrana.pl/news/6654/pep:_ ... 80%A6.html

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 09 mar 2011, 13:22

ak wygrają CO NAJMNIEJ 3x LM pod rząd jak Real,Bayern czy Ajax
Nazywasz rzeczy po imieniu..... to sie doucz bo nikt nie wygral LM 2x pod rzad a co dopiero 3. Poza tym specjalnie dla twojej super mega wiedzy mozna uzyc tezy ze jak Milany Realy czy Ajaxy zdobeda w jednym sezonie wszystko co jest mozliwe do wygrania to pogadamy :lol:
mnie się wydaje, że w pierwszej połowie - no, powiedzmy do momentu straty bramki, Arsenal dosyć dobrze się bronił, czego bym kompromitacją nie nazwał. Do przodu nie grali, ale bronili się dosyć umiejętnie co mnie osobiście zaskoczyło.
Pewnie ze Arsenal dobrze bronil bo praktycznie na tym sie skupil. Barca irytowala w ataku co przekladalo sie na niewykorzystane sytuacje. Wszyscy tu gdybaja co by bylo gdyby V Persie nie dostal czerwa? Moze bysmy wygrali 5-1? nie wiem ale bylo to tak samo mozliwe jak 2 bramka dla Arsenalu.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 mar 2011, 13:30

Rupieciu ogólny ton wypowiedzi Pepe przed i po meczu.Czytam regularnie jego wypowiedzi i po urazie kręgosłupa stał się bardzo ostry i ironiczny.Mi się Pep kojarzył z klasa i stonowanymi wypowiedziami co odróżniało go od Jose.Nie chce mi się wyrywać i cytować fragmentów jego wypowiedzi.
Oczywiscie że Barca miała mase sytuacji w 2 połowie i mogla zabić Arsenal jednak w momencie strzału Dunczyka było 3-1 .Jeżeli nie mogła awansować ekipa która nie oddała strzału to jak Barca awansowała z Chelsea majac 1 celny strzał w 93 minucie? Wypowiedzi Wengera są równie ciekawe po meczu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”