FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 944

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
ycu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1612
Rejestracja: 06 cze 2008, 14:36
Reputacja: 67
Lokalizacja: Gdańsk

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 22 lip 2009, 19:08

Eto'o spędzający rok na trybunach przy 75milionowym transferze Laporty to by była czysta parodia, ośmieszenie się Laporty. Zbyt długo mówił o tym, że Real psuje rynek, zbyt długo wskazywał na racjonalną politykę, zbyt długo zgadzał się z Platinim i innymi, żeby samemu zrobić takie coś i tłumaczyć to koniecznością, do której doprowadził Real. Takie coś ewidentnie nie może mieć miejsca.

O wiele lepsze byłoby dopłacenie Samuelowi do kontraktu (co swoją drogą też wydaje mi się śmieszne) niż trzymanie go w klubie. I na dobrą sprawę też wychodzi taniej: 5-6 mln vs. 7,5 mln z kontraktu. Co nie zmienia sprawy, że wszystko to i tak bzdura.

Osobiście zaczynam rozpatrywać teorię spiskową. Jakoś to mi się wszystko nie podoba - tyle mówiono o Villi, wszystko nagle ucicha a sprawa przybiera nowy obrót - Ibrahimovic. Wszystkie niusy o drugim mistrzu płyną z bardzo pewnych źródeł - Sport, el Mundo Deportivo oraz la Gazzetta dello Sport. Dodatkowo, informacje pojawiają się z zadziwiającą szybkością, w niesamowitym wręcz natężeniu. Nawet jeżeli Laporta jest hipokrytą (chodzi mi o kwoty transferowe) to czy przecież wyraźnie jego działania (wcześniejsze!) nie miały na celu uciszenie sprawy, pracowania w spokoju za plecami pismaków?
Inaczej - czy ibra nie jest kolejną przykrywką?
Jeżeli w ciągu tygodnia zacznie się gadać o Forlanie, zablokuję wszystkie strony o piłce i barcelonie i odblokuję 31 sierpnia.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 lip 2009, 19:17

Nie no myślę, że nie dojdzie do tych 75 mln i Samuela na trybunach. Ta koncepcja to taki wyraz rezygnacji i jednocześnie frustracji. W najgorszym razie Kameruńczyk dostanie te pieniądze i tyle.

W teorię spiskową raczej nie wierzę. Za daleko to zaszło, aby się teraz wycofywać i kombinować dalej. Zresztą dlaczego Valencia miałaby okazać się bardziej uległa? Jeżeli porozumienie z Interem (a raczej z Eto'o) nie dojdzie do skutku to dalej jesteśmy pod ścianą i każdy może od nas żądać kwot z kosmosu. W takiej sytuacji 50 mln za Davida byłoby pewnie kwotą minimum a tego jednak nie chcę. Zdecydowanie wolałbym 50 mln + Eto'o za Zlatana. I tak wiemy już, że Kameruńczyk nie na da nam zarobić na swoim bezpośrednim transferze ani eurocenta.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 22 lip 2009, 19:17

No widzisz, zrozumiałeś. :wink:

Co do Villi. Z drugiej strony Llorente raczej doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że ani Real ani Barcelona nie spełnią jego wygórowanych oczekiwań. Dostał na to bardzo dużo dowodów w zachowaniu obu tych klubów. Dostał też naprawdę dobre oferty (i długo nie twierdził wcale, że David nie jest na sprzedaż). Jeśli prawdą jest, że najlepsze przekroczyły 40 mln euro - na więcej liczyć nie mógł, bo trzeba być poważnym - Villa wśród towarów luksusowych jest ciut niżej od Kaki czy Cristiano, a im wyższa półka, tym różnice w cenach większe. Znał też wolę piłkarza i mimo to był tak uparty co do konkretnej kwoty? Mi nie chce się trochę wierzyć w to, że pan Llorente jest aż tak twardogłowy, że praktycznie nie podjął negocjacji w momencie, gdy dostał propozycje odzwierciedlające wartość piłkarza. Co innego, gdyby Villa miał dziś 25 a nie 28 lat. Wtedy takie żądania miałyby logiczne uzasadnienie.

Mówił coś o ofertach z Anglii, które rzekomo były lepsze. Ale nigdy nie ujawniono jakie. Bardzo dużego szumu w mediach angielskich na ten temat też nie było. Wątpię by np. Chelsea złożyła ofertę znacznie wyższą od tych Realu i Barcelony i tym samym spełniła oczekiwania prezydenta Valencii. Raczej była ona podobna (jeśli w ogóle była). Trzymałby się swoich żądań na siłę lekceważąc dobre oferty i wolę samego piłkarza? Dla mnie to średnio logiczne. Bayern może sobie pozwolić na to z Franckiem, ale dla Valencii te pieniądze były naprawdę dobre i dlatego - być może niesłusznie - szukam drugiego dna.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 22 lip 2009, 19:25

Nie ma mowy o opcji, że Barcelona kupuje Zlatana nie majac kupca(pewnego) na Eto'o. Mowił o tym Pep, a w jego słowa nalezy wierzyć. Zlatan albo Samu, koniec.
Ciezko mi nadal uwierzyć w informacje o jakims bonusie od Barcy dla Eto'o. Do momentu kiedy ktoś oficjalnie tego nie stwierdzi nie bede tego komentował. To, że sprawa kontraktu dla Samu bedzie najtrudniejsza wiedział każdy. Ja jednak jestem przekonany, ze wszystko bedzie załatwione do końca tygodnia.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 lip 2009, 19:29

RealFan pisze:Jeśli prawdą jest, że najlepsze przekroczyły 40 mln euro - na więcej liczyć nie mógł, bo trzeba być poważnym - Villa wśród towarów luksusowych jest ciut niżej od Kaki czy Cristiano, a im wyższa półka, tym różnice w cenach większe. Znał też wolę piłkarza i mimo to był tak uparty co do konkretnej kwoty? Mi nie chce się trochę wierzyć w to, że pan Llorente jest aż tak twardogłowy, że praktycznie nie podjął negocjacji w momencie, gdy dostał propozycje odzwierciedlające wartość piłkarza.
No więc o co chodzi z tym transferem Villi? Laporta przyznał, że ostatnia oferta była bliższa 40 mln aniżeli 50 mln, ale obstawiam, że przynajmniej 40 baniek jednak było. Do tego dochodziłoby ewentualnie wypożyczenie Keirrisona chociaż z tym kolesiem też jest śmiesznie, ale nie będę już poruszał kolejnego wątku bo i tak jest gorąco. Tak czy inaczej Valencia mogła zarobić na Davidzie 40 mln. Wątpię, aby były lepsze oferty z Anglii. Zresztą nawet jeśli jakieś M.City dawało więcej to i tak trudno było liczyć na to, że El Guaje tam pójdzie. Piłkarz powinien jakoś dojść do porozumienia z klubem.

Generalnie wiem, że nic nie wiem i nie rozumiem dlaczego David dalej jest piłkarzem Valencii. Na pewno były oferty. Na pewno były dobre oferty. Na pewno Valencia potrzebuje pieniędzy. Na pewno Villa chciałby odejść do Barcelony albo Realu. A może jednak któreś założenie jest błędne?

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 22 lip 2009, 19:44

Jeśli któreś założenie jest błędne, to według mnie może to być tylko jedno z nich a mianowicie:
Mentor pisze:Na pewno Valencia potrzebuje pieniędzy.
Być może ich sytuacja jest o wiele lepsza niż mogłoby się wydawać i jednak są w stanie utrzymać kontrakty swoich najlepszych zawodników oraz pokryć wszystkie niemałe wydatki. A może wiedzieli o czymś, czego my nie wiemy - Soriano coś cuduje.

Sam widzisz, że jest to trochę bez sensu, bo w innym wypadku Valencia nie miałaby powodu, by nie oddać Davida Realowi lub Barcelonie. Więc albo prawdą jest, że "wszędzie tylko nie do drużyny z tej samej ligi" co było w sprzeczności z wolą zawodnika i ten już wolał zostać i po prostu podjęli ogromne ryzyko/dali sobie czas w kwestii pieniędzy. Albo może też prawdą być, że ich oczekiwania były tak duże, bo mieli sposób na finanse. Nie wiem dokładnie co wyprawia Soriano i czy ten plan mógł pojawić się wcześniej niż został ujawniony. W sprawie Villi Valencianista by się przydał, a on dawno tu nie zaglądał. To co się ostatnio dzieje u szczytu władzy w VCF jest dla mnie delikatnie mówiąc trudne do rozgryzienia.

Pozdro.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 22 lip 2009, 21:19

RealFan pisze:Co do Villi. Z drugiej strony Llorente raczej doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że ani Real ani Barcelona nie spełnią jego wygórowanych oczekiwań. Dostał na to bardzo dużo dowodów w zachowaniu obu tych klubów. Dostał też naprawdę dobre oferty (i długo nie twierdził wcale, że David nie jest na sprzedaż). Jeśli prawdą jest, że najlepsze przekroczyły 40 mln euro - na więcej liczyć nie mógł, bo trzeba być poważnym - Villa wśród towarów luksusowych jest ciut niżej od Kaki czy Cristiano, a im wyższa półka, tym różnice w cenach większe. Znał też wolę piłkarza i mimo to był tak uparty co do konkretnej kwoty? Mi nie chce się trochę wierzyć w to, że pan Llorente jest aż tak twardogłowy, że praktycznie nie podjął negocjacji w momencie, gdy dostał propozycje odzwierciedlające wartość piłkarza. Co innego, gdyby Villa miał dziś 25 a nie 28 lat. Wtedy takie żądania miałyby logiczne uzasadnienie.
Mentor pisze:No więc o co chodzi z tym transferem Villi? Laporta przyznał, że ostatnia oferta była bliższa 40 mln aniżeli 50 mln, ale obstawiam, że przynajmniej 40 baniek jednak było. Do tego dochodziłoby ewentualnie wypożyczenie Keirrisona chociaż z tym kolesiem też jest śmiesznie, ale nie będę już poruszał kolejnego wątku bo i tak jest gorąco. Tak czy inaczej Valencia mogła zarobić na Davidzie 40 mln. Wątpię, aby były lepsze oferty z Anglii. Zresztą nawet jeśli jakieś M.City dawało więcej to i tak trudno było liczyć na to, że El Guaje tam pójdzie. Piłkarz powinien jakoś dojść do porozumienia z klubem.

Generalnie wiem, że nic nie wiem i nie rozumiem dlaczego David dalej jest piłkarzem Valencii. Na pewno były oferty. Na pewno były dobre oferty. Na pewno Valencia potrzebuje pieniędzy. Na pewno Villa chciałby odejść do Barcelony albo Realu. A może jednak któreś założenie jest błędne?
Napisze w miarę skrótowo.

Valencia obecnie jest w posiadaniu Inversiones Dalport, firmy, która z jednej strony jest bogata, ale nic więcej o niej za bardzo nie wiadomo. Niby ma filie w Hiszpanii, ale nikt nie wie gdzie, niby główna siedziba jest w Urugwaju, ale także nie wiadomo gdzie. Ogólnie więc można więc być zmieszanym. Niemniej są właścicielami, a ich szefostwo zapewne było wiadome we władzach Valencii nieco wcześniej.

Firma zagroziła sprzedaż Villi sądem. Tzn. chodzi o to, że jeśli taki Llorente przyjąłby ofertę za Davida to trafiłaby sprawa o działanie na szkodę właściciela czy jakoś tak (dokładnie się w to nie zagłębiałem - ogólnikowo wiadomo o co chodzi). Inversiones Dalport zapowiedziało, że Villa zostanie i kropka, oni chcą budować zespół wokół niego i Silvy. Mają kontrakty do 2013/14 i klub na siłę ich zatrzyma choćby sami chcieli uciekać. Czy dobrze ? Dla Villi pewnie nie (chociaż ostatnio zadeklarował, że będzie grał zawsze na 100%, ale co mu zostało ?), czy dla klubu ? Okaże się.

Plus taki, że stać nas na zatrzymanie go, zresztą takie to okienko, że pozbywamy się mniej znaczących zawodników, a w ich miejsce przychodzą piłkarze za free, ale niekoniecznie gorsi. Taki Mathieu czy Bruno są wzmocnieniami, zamiana Albiola na Dealberta jednak nie :/

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 lip 2009, 22:43

Dzięki Sammyy za wyjaśnienia. O tej tajemniczej firmie już coś chyba było pisane, ale jak sam wspomniałeś nikt tak naprawdę nic o niej nie wie więc dla mnie to mocno podejrzana sprawa, ale nie mój burdel i nie moje dziwki (no offence).

Podobno ( :lol: :roll: ) Samu wydusił z Interu bonusowy milion, który wynagrodzi mu brak exit-bonus o ile plotki o tym motywie są prawdą. Tak czy inaczej ma zarabiać 11 mln euro za sezon + bonus (chyba dodatkowy milion :think: ) w razie zwycięstwa w LM. Być może coś pomieszałem, ale trudno się już w tym połapać. W każdym bądź razie czekamy na jakieś oficjalne info bo na dobrą sprawę dalej nie wiemy jak konkretnie będzie wyglądał ten deal między Barceloną a Interem. Czyżby jutro koniec? :P

Awatar użytkownika
ycu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1612
Rejestracja: 06 cze 2008, 14:36
Reputacja: 67
Lokalizacja: Gdańsk

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 22 lip 2009, 23:02

Raczej nie namieszałeś, Eto'o dodatkowy melon wydusił, a w razie wygranej LM dostaje bonus który:
a) daje mu jednocześnie największą premię w klubie;
b) zamyka łączną płacę w 12 milionach.
Sport pisze:Na jego mocy Kameruńczyk ma zarabiać 11 mln euro za sezon. W skład umowy wejdą zmienne, dzięki którym kwota może sięgnąć 12 mln. Największa premia będzie przysługiwać Eto'o, jeśli Inter zdobędzie Ligę Mistrzów.
Czyli jest to następny melon. Eto'o szczwany lis, jeżeli transfer dojdzie do skutku to nikt nie będzie za rok pamiętał o tym, jak się Samuel przy tym transferze zakręcił, a swoje wygryzł z nawiązką. No cóż, dobry typ ;)

Obrazek

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 22 lip 2009, 23:18

Fajnie by było gdyby to rzeczywiście skończyło się już jutro. Żegnamy Eto'o, witamy Ibre. Umarł król, niech żyje król. Samu czasem irytował, ale całokształt genialny. Mówiło się że marnował na niebywałą skalę, ale tyle ile bramek i to jakich dla nas strzelił, tego mu nikt nie odbierze. Tak sobie pomyślałem i trzeba powiedzieć że Samu strzelał w większości najwazniejszych dla nas meczów. Parę razy w GD, bramkę na remis z Levante i na tytuł mistrza (chyba dobrze pamiętam :P), bramkę z Chelsea na Stanford Bridge na 2:1 jeśli się nie mylę(sezon 2005/2006), dwa razy w finale LM, jak dla mnie masakra :P Niby jeszcze nic nie jest na 100% pewne, ale chyba można go już żegnać.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 22 lip 2009, 23:38

Ano raczej można a nawet trzeba. Bez względu na pożegnanie w fatalnym stylu będę go wspominał wspaniale bo to co na dał na murawie było wspaniałe. Zapisał się złotymi zgłoskami na kartach klubu i można bezsprzecznie określać go mianem legendy Barcelony. Wiele chciałbym napisać, ale jakoś trudno mi dobierać odpowiednie słowa tak, aby się nie powtarzać i czegoś nie pominąć, o czymś nie zapomnieć. Przed długi czas był jednym z moich ulubionych piłkarzy i to naprawdę przy samym szczycie. Nienawidzę pożegnań :/

Gracies Eto'o! Powodzenia w Interze Czarnuchu!

Gol z Levante dający Mistrzostwo Hiszpanii
Obrazek

Gol w Paryżu...
Obrazek

Gol w Rzymie...
Obrazek

Obrazek

Wykonałeś zadanie Samu...

Polecam galerię ---> http://www.elmundodeportivo.es/web/gen/ ... 109-1.html
Dużo fajnych fotek. Wkleiłbym sporo, ale pomyślałem, że każdy zainteresowany może sobie pooglądać.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 22 lip 2009, 23:46

Mentor pisze:Gol z Levante dający Mistrzostwo Hiszpanii
Obrazek
Teraz znów będzie mógł się cieszyć z Mottą ze strzelanych goli.

Rzeczywiście, Eto'o dokonał czegoś niezwykłego, nie grał w Barcelonie zbyt długo, a był jednym z najlepszych jej strzelców. Dawał z siebie na boisku wszystko, za czego na pewno mu się nie zapomni.
Goodbye and good luck.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 lip 2009, 12:04

W oczekiwaniu na Zlatana dowiadujemy się, że Keirrison przylatuje do Barcelony podpisać kontrakt, ale od razu wyląduje na wypożyczeniu.

Puchar Gampera gramy z Manchesterem City :] W sumie spoko bo mogą zagrać klasycznym 3-5-8 i będzie dobre widowisko :lol: :wink:

Przypominam również, że od jutra rusza Wembley Cup. Wszystkie mecze zobaczyć będzie można na PS i PS Extra \o/ Jutro Barcelona - Tottenham od 20:55 na PS Extra :jupi:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 23 lip 2009, 12:32

Juz czkiki o K9 mowil jak o pilkarzu Barcelony wiec to tylko formalnosc.

Jade na zasluzony Urlop nad polska Ibize a tu w Bcn bedzie sie dzialo tak duzo. Mam nadzieje ze Ibra sie nie polamie i beddzie mi dane go zobaczyc z Atletico na zywo. Eto-czas pozegnania juz prawie nastal

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 23 lip 2009, 13:31

Szkoda, że na tym Wembley Cup Barcelona nie zagra z Celtikiem. Swoją drogą to dlaczego nie grają każdy z każdym, ale tylko po dwa mecze?
Mentor pisze:Jutro Barcelona - Tottenham od 20:55 na PS Extra
A Barcelona - Al-Ahly w niedzielę o 14:10 na Polsacie Sport. Do tego pozostałe spotkania turnieju i derby Mediolanu, więc będzie co w weekend oglądać. Szkoda, że Chelsea - Milan tak późno.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”