Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 1176

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 04 gru 2013, 21:36

Pierwsze 35 minut graliśmy taką miazgę, że szkoda gadać. Nawet w bardziej rezerwowym składzie zniszczyliśmy Hull, 13 strzałów, 8 na bramkę, do ich jednego strzału ogółem, ich piłkarze bardziej jak tyczki niż przeciwnik, ale ostatnie 10 minut przycisnęli trochę i mogło być różnie no i jest dalej tylko 1-0, co jest trochę smutne bo powinno być PRZYNAJMNIEJ te 2-0. Choćby po tej akcji

Obrazek

:lol:

Gramy świetnie ale trzeba coś naprawdę strzelić, bo może być nerwowo i bardzo głupio.

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 04 gru 2013, 21:46

Nie wymagajmy zbyt dużo, bo okaże się, że Duńczyk ustrzeli hat trick i na dobre zadomowi się w pierwszej jedenastce.
Gramy miazgę, bo przeciwnik jest taki a nie inny. Hull to sobie może dzisiaj w bierki pograć, strasznie słaby zespół. Trzeba strzelić drugą bramkę i do domu na kolację. Szkoda trochę Santiego, odnoszę wrażenie, że gra dziś na przełamanie, bo z ostatnich meczów to nie zasługuje na pierwszy skład. Zdecydowanie bez formy jest, ale wracając do punktu wyjścia - dobrze, że mamy Nicklasa :wink:

Edit: To po frytkach, ale Ozil i Rambo sie chyba koszulkami zamienili w tej akcji :D

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 gru 2013, 1:23

Kolejne czyste konto. Co się stało z tym Arsenalem którego znam? Kto go porwał?

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23231
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6246
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 05 gru 2013, 22:07

Bendi wczoraj jakiś taki klocowaty był, z tej mąki chleba nie będzie. Co gorsza, ten mecz pokazał że w przypadku nieobecności Girouda to nasz jedyny słuszny wybór - w końcówce zagraliśmy w ataku trio Oezil-Walcott-Cazorla i wyszło na to, że Mesut co chwila skakał do główek po wybiciach Szczęsnego. Poza tym negatywów ciężko szukać. Prócz gola Bendtnera warto zauważyć, że Jenkinson został wybrany do 11 kolejki.

Długo odkładano dyskusję na temat tego, czy Arsenal serio stać w tym sezonie na mistrzostwo i myślę że pierwsze poważne stanowisko w tej sprawie będzie można zająć już za 2 tygodnie. Nasze najbliższe 4 mecze to: Everton, Napoli, Manchester City, Chelsea. Srogo :boruta: Uważam że jeśli w 3 ligowych meczach ugramy co najmniej 5 pkt, to nasza sytuacja zrobi się niezwykle korzystna. Najważniejsze, żeby nie przegrać z Chelsea.

Odnieśliście też wrażenie, że Flamini grał wczoraj znacznie bardziej do przodu niż we wcześniejszych spotkaniach?

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 gru 2013, 23:04

sickstick pisze:Odnieśliście też wrażenie, że Flamini grał wczoraj znacznie bardziej do przodu niż we wcześniejszych spotkaniach?
A kto NIE zagrał wczoraj znacznie bardziej do przodu niż wcześniej? :lol: :wink:

Statszone tego raczej nie potwierdza:
Obrazek

Ale wczoraj wyglądało to tak, jakby wszyscy grali bardziej do prozdu bo po prostu Hull bardzo na to pozwalało. Ile to ja razy widziałęm Mertesackera rozgrywającego ~35 metrów od bramki rywala czy Jenkinsona bardziej jako skrzydłowego niż obrońcę. :wink: Po prostu wydaje mi się, że Hull nam pozwalało na tak dużo że wszyscy się właczali w akcje ofensywne, może częściowo z nudów :lol:

sickstick pisze:Długo odkładano dyskusję na temat tego, czy Arsenal serio stać w tym sezonie na mistrzostwo i myślę że pierwsze poważne stanowisko w tej sprawie będzie można zająć już za 2 tygodnie. Nasze najbliższe 4 mecze to: Everton, Napoli, Manchester City, Chelsea. Srogo :boruta: Uważam że jeśli w 3 ligowych meczach ugramy co najmniej 5 pkt, to nasza sytuacja zrobi się niezwykle korzystna. Najważniejsze, żeby nie przegrać z Chelsea.
Zgoda. Chociaż jeśli ugramy tylko 4 a nawet tylko 3 to nie ma różnicy jeśli się nie załamiemy i będziemy dalej konsekwentnie grać ze wszystkimi tak, jak gramy, to będzie OK. Bardziej mnie martwi czy się nie zapadniemy trochę w sytuacji dwóch porażek z tymi drużynami i nie pogubimy przez to więcej punktów później. Z drugiej strony, ta drużyna wygląda dużo silniej mentalnie więc powinno być OK.

Bądźmy dobrej myśli. Mi się wydaje, że albo teraz albo naprawdę już nigdy tego nie wygramy.

Awatar użytkownika
joedoe
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 528
Rejestracja: 26 lip 2007, 14:39
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: joedoe » 06 gru 2013, 7:12

Bez przesady - stwierdzenia "teraz albo nigdy" są lekko nie na miejscu. Bo kiedy ostatnio byliśmy w takiej sytuacji w lidze? To pierwszy sezon od kilku lat kiedy mamy argumenty, żeby grać o mistrza. A jakby tego było mało, to przeciwnicy póki co sprawiają wrażenie jakby jeszcze nie odpalili w tym sezonie. Ale nie ma się co przesadnie jarać, za miesiąc będzie dobry czas, żeby wrócić do tematu.
Co do wyżej grającego Flaminiego, to pełna zgoda - Hull aż się prosiło, żeby wleźć im na połowę i hasać do woli. W sumie to nie ma co wyciągać jakichkolwiek wniosków ze spotkania z takim przeciwnikiem. No może tyle, że Santi jest bez formy i ja bym dał mu chwilkę odpocząć, bo forsowanie go na siłę nie przynosi raczej skutków. No i Nicklas. Głowę włożył, bramkę strzelił, ale co ten chłopak jest drewniany, to przykro patrzeć. Do tego przy naszej pomocy wyglądał jak słoń w składzie porcelany.
Wracając jeszcze do walki o mistrza, to ciężko sobie wyobrazić, żeby pozostało w niej więcej niż trzy drużyny. Z dwoma teraz zagramy, więc szykuje się naprawdę ciekawy okres. Na Mikołaja 7 pkt poproszę :roll:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 06 gru 2013, 17:22

joedoe pisze:ez przesady - stwierdzenia "teraz albo nigdy" są lekko nie na miejscu
Trochę tak ale ze względu na
joedoe pisze:przeciwnicy póki co sprawiają wrażenie jakby jeszcze nie odpalili w tym sezonie.
myślę, że własnie na miejscu. City, Chelsea i United - oni wszyscy zmienili trenerów i przechodzą turbulencje. Nie ma co liczyć na to, że będą grali tak nierówno i kiepsko i im zajmie tyle dojście do dobrej formy w innych latach. Ponadto, my nigdy nie wygrywamy niczego w sezonie po MŚ/ME, głównie ze względu na wymęczenie wszystkich naszych zawodników i brak okresu przygotowawczego i tak to wszystko dziko wygląda potem.

Sagna nie zagra z Evertonem ani Napoli :(

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 07 gru 2013, 5:44

Kawałek obszernego wywiadu z Mesutem z angielskiej prasy.
Mesut Özil wrócił do wspomnień z dzieciństwa by stać się częścią rodziny Arsenalu.

Jako młody chłopak, zaczął grać w piłkę w Gelsenkirchen w czymś, co było znane jako "małpia klatka". To pomogło mu rozwinać kontrolę na małym obszarze i grę pod ogromną presją. W tym tygodniu, Niemiec miał okazję zagrać w czymś podobnym w ramach fundacji wspieranej przez Arsenal - Wolność od Tortur, która korzysta z piłki nożnej jako narzędzia terapii.

- Tak, przypomniało mi to trochę dzieciństwo. Jednak to, w czym grałem jako chłopiec było dużo gorsze, bo podłoże było twardsze, były kamienie i bardzo bolało gdy upadłeś. Ta klatka w części zrobiła mnie piłkarzem jakim jestem dzisiaj. Jestem bardzo dumny z tego, że jestem częścią tej rodziny - powiedział Özil.

- Jako piłkarze, zawsze jesteśmy w pośpiechu, więc świetnie jest po prostu się zatrzymać na moment i zobaczyć coś takiego. To powiedziałem gdy dołączyłem do Arsenalu. Gdy ludzie próbowali mnie przekonywać gdy tu dołączyłem, to był ten duch rodzinny, który mnie przekonał. To, co widzimy dzisiaj to właśnie część tej rodziny - dodał.

Özil i jego koledzy z pierwszej drużyny oraz trener Arsene Wenger oddali swoją dniówkę dla tej fundacji. Jest to gest który Özilowi się podoba i który bardzo chętnie wykonał. Jak na zawodnika, którzy kosztował 42 mln funtów, Niemiecka gwiazda nie ma ego i wydaje się bardzo skromna.

Mesut po swoim transferze osobiście chodził po całym klubie się przywitać z każdym - od księgowych do ludzi z cateringu. Bardzo lubi swoje nowe życie i zmianę tempa. Ale jak sam przyznaje, coś, czego nauczył się w Hiszpanii to to, jak sobie poradzić z presją.

Na pytanie czy czuje presję, że został kupiony w celu wygrania mistrzostwa w tym sezonie, uśmiecha się i odpowiada:

- Grałem w Realu Madryt, gdzie presja jest tak ogromna, że po prostu musisz wyjść na boisku i wygrać absolutnie każdy mecz. Po trzyletniej grze w Realu muszę przyznać, że presja mnie nie przeraża. Dlatego w sumie nie czuję tej presji. Inna sprawa że robię to, co kocham. Kocham grać w piłkę, więc wychodzę z domu grać w piłkę i nie czuję presji. Oczywiście są dni, kiedy coś nie wychodzi tak, jak powinno, ale to nie ma nic wspólnego z presją.

Özil znalazł w Londynie nowy dom i przechodzi adaptację do angielskiej piłki oraz do nawałnicy meczów w lidze - coś, co w Niemczech, jak sam wyznał, nazywają "angielskimi tygodniami".

Nowy nabytek Arsenalu jest również pełen podziwu dla Wengera.

- To on mnie przekonał by dołączyć do Arsenalu i mogę powiedzieć, że nie mógłbym być bardziej szczęśliwy niż jestem właśnie w Arsenalu. Wenger kocha futbol. Mam nadzieję, że zostanie tutaj przez wiele lat i będzie odnosił sukcesy. Myślę, że dołączenie do tego klubu to dla mnie idealny krok. Mamy naprawdę bardzo utalentowanych zawodników i myślę, że możemy osiągnąć coś wielkiego. Musimy jeszcze się trochę rozwinąć, ale możemy tego dokonać - twierdzi Mesut Özil.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 gru 2013, 16:11

Dzisiaj piekielnie ważne spotkanie z Evertonem. Liczę, że metol się wypowie też w tym temacie :P Nie wiem, czego się spodziewać po Evertonie, z jednej strony świetne wyniki z zespołami typu Man Utd czy Chelsea i tylko jedna przegrana w tym sezonie, z drugiej strony jednak Chelsea i United nie są tak bardzo poukładani.. ciężko powiedzieć, czego się spodziewać. Bardzo się denerwuję. Nie chcę niczego innego niż 3 punkty, bo da nam to siedem punktów przewagi, co może być cholernie ważne bo nasze dwa najbliższe mecze to wyjazd z Man City i domowy z Chelsea.

Szczesny - Jenkinson, Koscielny, Mertesacker, Gibbs - Arteta, Ramsey - Wilshere, Ozil, Cazorla - Giroud
subs: Fabianski, Vermaelen, Monreal, Rosicky, Flamini, Walcott, Bendtner

Everton: Howard, Coleman, Oviedo, Distin, Jagielka, Barry, Barkley, Pienaar, McCarthy, Mirallas, Lukaku.
Everton subs: Robles, Heitinga, Jelavic, Deulofeu, Naismith, Osman, Stones

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 gru 2013, 17:52

Strasznie dziwna połowa. 35 minut dominacji Evertonu, gdzie nie gramy nic w pomocy ani w ataku, ale gramy naprawdę dobrze w obronie, przez co kompletnie nic tak naprawdę Everton nie stworzył, bo gra w obronie bardzo solidna. Ostatnie 5 minut to atak, atak i atak. Szkoda, że nic nie wpadło. Giroud musi przestać być na spalonym tyle, bo to masakra. W drugiej połowie przydałby się Rosicky i Walcott, a ew. Flamini żeby wzmocnić środek pola.

Aha - w III Rundzie FA Cup gramy z Tottenhamem. Cud miód malina :mrgreen:

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23231
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6246
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 08 gru 2013, 18:59

Padaka na maksa. Przeciwko United, WBA czy Borussii po słabej pierwszej połowie w drugiej atakowaliśmy z polotem, dzisiaj z wyjątkiem kilku pojedynczych akcji nie graliśmy totalnie nic. Mimo wszystko szkoda niestrzelonych setek, sam na sam Giroud z pierwszej połowy czy główki Santiego na początku drugiej. No i w ostatniej akcji meczu Giroud zmiażdżyłby system, gdyby piłka poleciała dosłownie centymetr niżej. Cieszy poprawna gra Jenkinsona, pewna forma Szczęsnego i niezła zmiana Walcotta.

Brawa dla Evertonu, który pokazał dzisiaj jak należy grać przeciwko Arsenalowi. Akcje przerywane faulami w okolicach środka boiska, a jak przeszło to totalne zagęszczenie przestrzeni przed własnym polem karnym.
Magnum pisze:Aha - w III Rundzie FA Cup gramy z Tottenhamem. Cud miód malina :mrgreen:
Co to ma k. być? Kwalifikacje LM - Fenerbahce. LM - Napoli, OM, Borussia. Puchar Ligi - Chelsea. FA - Tottenham. Los nas nielubi? :badziewie:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 gru 2013, 19:12

Dzisiaj rzeczywiście dużo padaki bylo. Kiepskie występy Artety, Gibbsa, Ramseya, Cazorli, Girouda też w sumie. Szkoda, tym bardziej, że strzeliliśmy tą cholerną bramkę na 1-0 w 80. minucie i wyglądało na to, że może i dowieziemy i będzie super, ale cóz. Everton to bardzo dobra drużyna w bardzo dobrej formie, więc można się było tego spodziewać. Myślę, że tym razem wreszcie o te top4 powalczą, bo mają wreszcie do tego składniki, czego im życzę serdecznie.

Za tydzień liczę na to, że w środku pola wyjdą Arteta z Flaminim, bo obaj będą potrzebni. Ale najpierw ważny mecz w Napoli, może Walcott od pierwszej minuty, trochę rotacji też. Ciężko to poukładać. Santi powinien odpocząć, bo naprawdę gra ostatnio kiepsko - może odpoczynek mu wyszedł na dobre.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 gru 2013, 19:59

Ja widzę dużo narzekania i marudzenia. Komplet punktów był blisko, ale mamy 5 punktów przewagi w tabeli, więc naprawdę nie widzę sensu by się spinać. Nie wiem czy Arsenal wygra tytuł, daleka droga, w ogóle na ten moment nie powinno się mówić o zdecydowanym faworycie, bo takiego nie ma. Jedynie czołówka może się wykrystalizować. Ja się ciesze, ze Arsenal jest po prostu na czele i walczy, przez lata nie był w stanie włączyć się do walki, teraz jest w tej czołówce, więc to mnie cieszy. Everton to nie pionki by się użalać po stracie punktów, jakby lepiej celowali to mogli nawet wygrać. To nie beniaminek by narzekać po remisie, ze się punkty we frajerski sposób straciło.
W ogóle jak widze te dyskusje o tytule, zwłaszcza kibiców innych druzyn (sfrustrowani kibice United i Chelsea w tym brylują na twitterze). Sami sobie wmawiają, że Arsenal musi wygrać tytuł, a jak się potknie to szydzą, że wraca na swoje miejsce i nie ma szans na mistrzostwo. Jak dzieci. Nie mozna sie po prosu cieszyć grą? Mecz był chyba przyjemny dla postronnego widza?

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 08 gru 2013, 20:04

Mecz sie dobrze ogladalo a glownie zasluga tu chlopcow Martineza. Everton, odwazny, swietnie operujacy pilką zespol buduje hiszpanski trener. Oj dlugo on tam chyba niepopracuje...

Buzka
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 01 lis 2013, 11:53
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Buzka » 08 gru 2013, 20:22

To prawda, swietnie patrzy sie na gre Evertonu, fajny pressing (fajnie doskakuja do przeciwnika po stracie pilki), szybka gra, przede wszytkiem swietnie operowanie pilka. Lukaku to jest byk, przyszlosc przed nim, niesamowicie silny, dobrze sie zaslania, ma uderzenie. No i Deulofeu - kapitalna bramka.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”