Ja nie twierdzę przecież że im sędziowie pomagają. Ty wspomniałeś o Korei to Ci przypomniałem jak się wówczas sprawy miały. A Rosja? Dwa zwycięstwa z Arabami i Egiptem którzy nawet nie udawali że grają plus ręka Pique i gra bez pomysłu ani selekcjonera Hiszpanii dały w sumie ćwierćfinał. Nie da się oprzeć wrażeniu że poza Urugwajem w meczu który decydował już tylko o pierwszym miejscu w grupie inni rywale zrobili bardzo wiele by Ruscy przeszli dalej. No i ustawiany terminarz dzięki któremu mają dużo lżej niż inni.MK92 pisze: Całkiem możliwe, że ktoś tu dla Rosji wykombinował jak najdłuższe perzerwy między spotkaniami, tak jak piszesz, Salas11, ale nie zmienia to faktu, że póki co na boisku nie było w meczach Rosji takich szwindli, jak 16 lat temu w meczach Korei, więc w tym wypadku Rosjanom ktoś tylko ułatwił życie, a Koreę ktoś zaciągnął siłą do półfinału.







