Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1236

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Anders
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 387
Rejestracja: 03 sie 2010, 15:51
Reputacja: 1

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anders » 11 wrz 2010, 14:12

Dziś gramy, podobno mamy wyjść w ustawieniu 4-4-2. Casillas - Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo - Khedira, Xabi Alonso, Özil, Cristiano Ronaldo - Benzema i Higuaín. Niby ostatnio jak graliśmy z Mallorcą, to w tym ustawieniu szło nam lepiej, ale większość sparingów graliśmy 4-2-3-1, co budzi mój niepokój. Osasuna jest przeciętna, gramy u siebie, powinno być lepiej niż z Mallorcą, ale chyba i tak należy lekko obawiać się tego meczu. Strata punktów to nie tak odległa w sumie perspektywa...

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5673
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 11 wrz 2010, 21:57

Oglada ktos mecz? Slaba skutecznosc byla akurat do przewidzenia, ale ciekawia mnie zachwyty nad Ozilem na fioletowej - naprawde gra jakis kosmos?

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 11 wrz 2010, 21:58

Mecz oglądałem dopiero od 2 połowy i nie wiem jak w pierwszej, ale w drugiej średnio to wyglądało. Podobał mi się Ozil, dużo biegał, walczył, zagrywał fajne podania. Ronaldo dzisiaj nic nie wychodziło, Higuain (myślałem że się ogarnie po słabym meczu na Majorce) i Benzema praktycznie niewidoczni, dośrodkowania Marcelo przesłabe... Jeszcze dużo pracy przed nami.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 11 wrz 2010, 22:09

Kosmos, nie kosmos, ale całkiem fajnie się Ozil zaprezentował.

Skuteczność tragiczna. Higuain dzisiaj przegiął pałę, naprawdę jak nie on. Miał ze cztery świetne okazje i żadnej nie wykorzystał. Ronaldo też miał ze dwie czy trzy sytuacje, w których powinien trafić i dupa. Muszą się w końcu ogarnąć i zacząć trafiać, bo okazje są, a goli nie... Nie w każdym meczu będzie ich aż tyle. Benzema niewidoczny i słaby, ale on jest usprawiedliwiony, bo grał na dziwnej pozycji.

Obrona super, Osasuna ani razu nawet nie była bliska strzelenia gola. Pod tym względem widać postęp w porównaniu do drużyny Pellegriniego, która lubiła robić sobie problemy w tyłach. Pewnie z lepszym rywalem nie byłoby aż tak różowo, ale zero z tyłu po dwóch meczach to też dobry znak. Niech jeszcze ofensywa zacznie funkcjonować.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 11 wrz 2010, 22:14

Premo pisze:Ronaldo dzisiaj nic nie wychodziło
Z samej drugiej połowy. Podanie do Higuaina około 70 minuty? Sztuczka, około 80 z dotknięciem piętą i przelobowaniem na lewej stronie obrońcy? Był taki okres, że co Ronaldo dotknął to stwarzał zagrożenie. Nic z tego jego partnerzy nie zrobili to inna kwestia. Jednak nie wmawiaj ludziom tutaj, że Portugalczyk był jakąś czarną dziurą i że nic mu nie wychodziło. Wracał się też. Nie odstawał im minus od kolegów. Nie strzelił gola zgadza się, ale grał na tyle dobrze, że na tle w sumie słabego dzisiaj Realu pozytywnie.
Higuain był widoczny, chociażby jak zmarnował stuprocentową sytuację. Mógł zrobić wszystko, a strzelił na siłę w prosto w Ricardo. Potem w końcówce ta sytuacja po rozegraniu po trójkącie. Ewidentnie nie był to jego dzień.
Ozil grał dobrze, ale jakby grał kosmos to z Osasuny nic by nie pozostało. Podobnie jak Ronaldo, na tle słabych kolegów pozytywnie.

Premo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 698
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:55
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Premo » 11 wrz 2010, 22:33

Sztuczki się nie liczą :lol: Dla mnie zagrał naprawdę słabo, jak nie on. Zmarnował z 2 świetne sytuacje + oddał z 2, 3 strzały daleko odbiegające od bramki. Na plus na pewno to, że od czasu do czasu pomagał kolegom w defensywie.
Może na tle Benzemy i Higuaina prezentował się lepiej, ale nie zmienia to faktu, że Cristiano tego meczu nie zaliczy do udanych.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 11 wrz 2010, 22:41

Żeby była jasność, nie twierdzę że Ronaldo grał "kosmos", bo nie grał. W moim przekonaniu wyróżniał się na tle drużyny. Mecz oglądałem bez jakiejś wielkiej uwagi, bo był zwyczajnie słaby. Ja zapamiętałem to tak: Ronaldo stworzył z niczego 2 dobre sytuacje, z której przynajmniej jedna powinna się skończyć golem. Potem próbował sam zakończyć akcje strzałem. Ja mu się nie dziwię, mało kogo na boisku można było wyróżnić.

Anders
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 387
Rejestracja: 03 sie 2010, 15:51
Reputacja: 1

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anders » 12 wrz 2010, 10:50

Fajnie, że Ozil był w tym meczu naszym najlepszym zawodnikiem. Motywujące dla samego zawodnika, bardzo dobra informacja na przyszłość... Co do ofensywy naszej, to inne byśmy mieli opinie, gdyby skuteczność nie była tak fatalna. Higuain musi się przełamać znając jego psychikę, Ronaldo zagrał jak na siebie słabo. A co do obrony, to nie ma porównania między meczem z Mallorcą, a wczorajszym z Osasuną. Inne drużyny, inaczej grające w ataku. Mallorca ofensywniej, było gorzej w obronie, Osasuna defensywnie, nie było bramkowych okazji. Inna sprawa, że rzeczywiście z meczu na mecz powinno być lepiej.

Benzema gra na swojej nienaturalnej pozycji, musi wracać na swoją połowę, harować w obronie, trudno go negatywnie oceniać. Brakuje jeszcze odpowiedniego zgrania między liniami, wielokrotnie przerwy między nimi były zbyt duże, musieliśmy grać z pominięciem drugiej linii długie piłki. Ja się zastanawiam, ile jeszcze razy Marcelo musi być objeżdżany przez skrzdłowych każdej z drużyn, żeby Mourinho na niego nie stawiał? Tak w ogóle to Marcelo jako ostatni obrońca przy stałych fragmentach gry brzmi niebezpiecznie.

Z meczu na mecz lepiej...

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5673
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 12 wrz 2010, 15:54

Zastanawia mnie tez Marcelo, bo wszyscy kibice maja nerwy patrzac na jego gre w obronie, a jednoczesnie kazdy kolejny trener na niego stawia - o co chodzi? Jakis ukryty talent ktory wybuchnie czy my o czyms nie wiemy...

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 12 wrz 2010, 19:55

Lewa obrona jest magiczną pozycją, na którą ciężko o klasowego zawodnika.
Miałem takie wrażenie że po Roberto Carlosie długo będziemy czekać na godnego następce, i się nie myliłem.
Na pewno w rywalizacji z Drenthe, M. Torresem czy Arbelo'ą, Marcelo wygrywa, a teraz gra dlatego iż nie udało się sprowadzić żadnego Koralova czy Cole'a.
Ja wciąż nie mogę przeboleć sprzedaży Gabriela Heinze, który w tym towarzystwie wypadał najpewniej.
Co do tego ostatniego to chyba się ze mną zgodzicie .

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 12 wrz 2010, 20:10

Z takimi ogórkami jak Osa wczoraj Marcelo jest idealny bo jest świetny z przodu. Zresztą jeśli chodzi o obronę to też robi systematycznie coraz większe postępy. Wszyscy go postrzegają przez pryzmat tego co Navas zrobił z nim w Sewilii. Z cięższymi rywalami Arbeloa daje radę bo jest solidny z tyłu. Szczerze mówiąc ja nie widzę jakiegoś wielkiego problemu z tą pozycją. Dużo większym problemem jest brak napastnika. Szkoda że się nie udało wyrwać jakiegoś takiego Lukaku.

Ozil \o/

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 12 wrz 2010, 20:16

brylancik pisze:Wszyscy go postrzegają przez pryzmat tego co Navas zrobił z nim w Sewilii
Pisz 'większość' a nie 'wszyscy'

Anders
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 387
Rejestracja: 03 sie 2010, 15:51
Reputacja: 1

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anders » 12 wrz 2010, 20:17

Na pewno w rywalizacji z Drenthe, M. Torresem czy Arbelo'ą, Marcelo wygrywa, a teraz gra dlatego iż nie udało się sprowadzić żadnego Koralova czy Cole'a.
Marcelo w rywalizacji z Arbeloą wygrywa? Nie sądzę i myślę, że większość wolałaby oglądać Arbeloe na lewej obronie, zwłaszcza z tymi lepszymi. Alvaro bardzo solidnie potrafi grać na swojej nienaturalnej przecież pozycji, co z tego, że atakowi daje dużo mniej, skoro w obronie jest spokój? Z Milanem też Marcelo ponad Arbeloe? Marcelo może grać w pierwszym składzie z Osasuną, z Sevillą czy Atletico powinien grać już Arbeloa.

Co do ataku, to jak mamy grać 4-4-2, to na gwałt musimy kogoś kupić w zimowym okienku. Jak będziemy grać tym ustawieniem, to w pomocy masakra. Di Maria, Pedro Leon, Kaka (w końcu kiedyś powrócI), Canales, Ozil, Ronaldo, Granero na dwie pozycje. W ataku wręcz przeciwnie - Benzema, Higuain i ktoś z cantery ewentualnie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 wrz 2010, 21:45

brylancik pisze:Szkoda że się nie udało wyrwać jakiegoś takiego Lukaku.
Nie znam tego Lukaku, to jakiś dzieciak, który błysnął w słabiutkiej lidze. Nie wiem dlaczego miałby być lepszym uzupełnieniem ataku niż np. będący w tym samym wieku Morata. Gwarancji choćby przyzwoitej gry w Realu nie daje.
Anders pisze:Co do ataku, to jak mamy grać 4-4-2, to na gwałt musimy kogoś kupić w zimowym okienku.
Najpierw Momo musi się zgodzić odejść. Może po pół sezonu na trybunach nabierze ku temu ochoty. :lol: Jednak dajmy spokój z transferami na razie. Mecze są ciekawsze. Poza tym stosowanych ustawień na pewno będzie kilka.

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 12 wrz 2010, 23:16

RealFan pisze:Nie znam tego Lukaku, to jakiś dzieciak, który błysnął w słabiutkiej lidze. Nie wiem dlaczego miałby być lepszym uzupełnieniem ataku niż np. będący w tym samym wieku Morata. Gwarancji choćby przyzwoitej gry w Realu nie daje.
Ma 17 lat ale ma doświadczenie dużo dużo większe niż Morata. Grał w europejskich pucharach, gra w seniorskiej kadrze. I strzelał tam bramki. Poza tym pod względem warunków fizycznych by do nas pasował, bo nie mamy nikogo takiego w kadrze. Zresztą pisząc "wyrwać jakiegoś takiego Lukaku", miałem na myśli jakiegoś młodego perspektywicznego napastnika który potrafiłby grać na szpicy. Tutaj w moim odczuciu mamy dużo większy problem obecnie niż na lewej obronie.

W Moratę jakoś nie bardzo wierzę. Mam wrażenie że wychodzi tutaj frustracja madryckich dziennikarzy na punkcie wychowanków. Okładka Marci ze zdjęciem Moraty i podpisem, że będzie on w pierwszym składzie na Osasunę to było już w ogóle przegięcie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”