Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1291

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 04 lut 2011, 13:59

aml pisze:
brylancik pisze:Jeśli chodzi o Ronaldo to nie wyobrażam sobie żeby napluł na swojego rywala tak jak Messi to zrobił (i prosze nie wyjeżdżajcie z tym głupkowatym tłumaczeniem, że to wiatr). No, ale to Cristano powinien się uczyć od Leo pokory...
a więc sobie wyobraź
http://www.manusite.pl/index.php?co=akt ... 15548&kat=

i na dokladkę:

Obrazek
Kibice Realu wielu rzeczy nie potrafia sobie wyobrazic oprocz imaginacji ze Leo oplul przeciwnika :lol:

aml
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 26
Rejestracja: 04 lut 2011, 11:43
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: aml » 04 lut 2011, 15:42

RealFan pisze:Nie sądzicie, że to trochę dziwne, że Barcelona będąca tak często przy piłce jest piątą najrzadziej faulowaną drużyną w lidze, a Messiego pomimo tego, jakie stwarza zagrożenie nie ma w pierwszej dwudziestce najczęściej faulowanych piłkarzy?
Nadmienię, że przedstawione przez usera wyżej statystyki, ktorych osobiscie nie znałem, z pewnością dotyczą odgwizdanych przewinień.

Ale jak sie okazuje takie statytyki można roznie tlumaczyć. Zalezy wszystko od punktu siedzenia. Mozna je na przykład użyc do obalenia śmiesznych, ale obiegowo, głownie wśrod polsko-madryckiej braci, istniejących tez:

"Barcelona będąca tak często przy piłce jest piątą najrzadziej faulowaną drużyną w lidze (odgwizdane przewinienia - dop. autor)" - teza że piłkarzom Barcelony gwiżdże się każdy upadek legła w gruzach;

"Messiego pomimo tego, jakie stwarza zagrożenie nie ma w pierwszej dwudziestce najczęściej faulowanych piłkarzy (odgwizdane przewinienia - dop. autor)" - teza że Messiemu gwiżdże się każdy upadek legła w gruzach;

"Barcelona będąca tak często przy piłce jest piątą najrzadziej faulowaną drużyną w lidze (odgwizdane przewinienia - dop. autor)" - teza o sędziowaniu w Hiszpanii "pod Barcelonę" legła w gruzach;

Z mojej strony racjonalne wytłumaczenie tych dwóch statystyk jest banalne. FC Barcelona bardzo często szybko uzyskuje bramkową przewage w meczu, co powoduje, ze agresja przeciwnika zostaje poważnie stępiona. Inaczej sie gra gdy jest w 70min 0-0 a inaczej gdy jest 3-0. W przypadku Realu pewno tych odgwizdanych fauli jest więcej, ale tez Real nierzadko walczy o sukces do ostatnich minut meczu. I tak sie powinno te statystyki tłumaczyc a nie szukaniem drugiego dna, bo jak pokazałem wyżej, można wowczas roznie wszystko interpretować (i niekoniecznie tak jak zapewne życzył sobie tego autor stawiając niby dwuznaczne pytanie).

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 lut 2011, 16:03

:D

A na kogo Cristiano pluje na drugim zdjęciu? Na dżdżownicę wychylającą łepek z murawy? :)

aml - Tak tak, wiem. Po prostu fauli na Barcelonie nikt nie gwiżdże. Faulują ich, a sędziowie tego nie gwiżdżą i to dlatego takie fakty są, a nie inne.

Na wszystkich drużynach są faule nieodgwizdane, jak i "faule" odgwizdane z tzw. dupy. Jako że nikt nie wie ile ich w przypadku każdej drużyny jest, można je tutaj całkowicie pominąć.

Do twojego ostatniego akapitu można wymyślić kilka innych interpretacji. W skrajnym przypadku nawet taką, że większość drużyn wychodząc przeciwko Barcelonie na boisko nie wierzy w dobry wynik, są "obsrani" po pachy i czekają tylko na wyrok specjalnie nie walcząc. Ja nie wiem czemu Messi w porównaniu do tego złego Ronaldo jest faulowany tak rzadko np. ostatni mecz ligowy z Herculesem - zagrał 90 minut i nie był faulowany ani razu. Podałem tylko czyste fakty, których nie można kwestionować, a każdy może sobie zinterpretować to jak chce.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 lut 2011, 16:22

Otóż to. Podałeś suche fakty. Liczby przedstawiające ilość odgwizdywanych przewinień a nie ilość popełnionych fauli. Sam przecież słusznie wspomniałeś, że to nie to samo.

Można zatem sobie dopisać kolejną teorię. Gdyby Leo częściej się kładł bo kopniakach to fauli byłoby więcej, ale skoro zespół prędzej odniesie korzyść z kontynuowania akcji niż ze stałego fragmentu to po co?

Bla, bla, bla.

Dobre jest też narzekanie na to, że rywale Barcelony podobno (wszak trudno to stwierdzić jednoznacznie czyż nie?) często są obsrani w meczach z nami. Nawet jeśli przyjmiemy, że tak jest to chyba również łatwo jest zgodzić się z tym, że to nie przypadek. Jeżeli czymś sobie na takie traktowanie zapracowaliśmy to poziomem gry prawda? Co jest zatem nie tak?

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 04 lut 2011, 16:35

aml pisze:Nadmienię, że przedstawione przez usera wyżej statystyki, ktorych osobiscie nie znałem, z pewnością dotyczą odgwizdanych przewinień.
Chciałem się włączyć do dyskusji gdy przedstawicie statystyki fauli nieodgwizdanych, goli nie strzelonych, meczów których jeszcze nie rozegrano. No ale jedno zdanie mam ochotę skomentować już teraz:
aml pisze:FC Barcelona bardzo często szybko uzyskuje bramkową przewage w meczu, co powoduje, ze agresja przeciwnika zostaje poważnie stępiona.
Czyli rywale po prostu się cieszą że dostają baty, u mało kogo z często fanatycznych graczy wkrada się frustracja mająca niewiele wspólnego ze "sportową złością", nie ma plucia, szarpania, prowokacji słownych. A po meczu wszyscy tulą piłkarzy Barcelony w geście radości ze swojej porażki, miłości i wzajemnego szacunku.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 lut 2011, 16:42

Ja tam nie wiem, czy tych rzekomych kopniaków, po których Messi się nie przewraca jest aż tak dużo i źli sędziowie tego nie gwiżdżą, czy to jakaś całkowicie wyssana z palca teoria. Nieodgwizdane faule są na każdym piłkarzu. Cristiano przewraca się często, ale wielokrotnie widać, że sędziowie nie gwiżdżą na nim oczywistych przewinień, więc to raczej nie jest kwestia tylko słynnego przewracania się. Oglądając jego (Messiego) bramki nie da się jednak nieraz nie złapać za głowę zarówno z powodu tego, jak ten zawodnik jest zajebisty, jak i z powodu tego jakim cudem nikt go w żaden sposób nie fauluje gdy się rozpędzi i mija jednego za drugim. Nikt, wolą stracić bramkę niż dostać żółtą kartkę i zostać nazwanym przez sport i mundo depressivo doiskowym zabijaką propagującym antyfutbol przeciwko bogom. :P Pewnie się z tym nie zgodzisz, ale ja nieraz w ten sposób postrzegam bramki, w których Messi mija dwóch rywali i strzela gola.

W ostatnim akapicie napisałem:
RealFan pisze:Do twojego ostatniego akapitu można wymyślić kilka innych interpretacji. W skrajnym przypadku nawet taką
Ja nie zamierzam jej na siłę bronić, aczkolwiek to chyba prawda, że wiele drużyn nie wierzy w ogóle w możliwość nawiązania walki z Barceloną. Oczywiście, że to wynika z poziomu gry drużyny Pepa. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy ktoś wychodzi z takim nastawieniem, jest to wkurzające. :)

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 04 lut 2011, 16:46

Wg mnie ta teoria o szybkim obejmowaniu prowadzenia i osłabieniu woli walki rywali jest najbardziej racjonalna. Jak się dostaje do przerwy już z 3:0 to jakakolwiek chęc ostrej walki zanika, bo przecież trzeba miec na względzie kolejne spotkania i chęc uniknięcia kartek. Tak samo wg mnie dobrym sposobem w Pucharze Hiszpanii było gromienie rywali pierwszym składem a w rewanżu granie rezerwami.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 04 lut 2011, 16:50

To mi się podoba, Savage robi unik :rotfl: po czym widać że prawa noga jest w tym samym miejscu.Ronaldo opluł murawe 0,5-1 m dalej, nie wiem po co tyle krzyku.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 04 lut 2011, 16:53

Teoria teorią, a potem wychodzą ekipy na boisko, 2-0, i ta zabawa piknikowa często się kończy.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 lut 2011, 16:54

Maciek - Jak ktoś gra z odpowiednim zaangażowaniem i wolą walki, to nie dostaje szybkiego 3:0, bo i Barcelona nie każdy mecz gra przecież na 100%.

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3239
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 199

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 04 lut 2011, 16:58

RealFan pisze:A Di Maria pokazał już wystarczająco dużo, by uznać go za świetnego zawodnika. Jest lepszy niż po nim się spodziewałem i w końcu odzyska formę.
cru pisze:Di Maria to w tym sezonie jeden z najlepszych zawodnikow w Realu, przynajmniej do momentu styczniowego spadku formy takim byl. Duze zaskoczenie, transfer bardzo in plus.
Nie rozumiem tego zaskoczenia.
Wystarczylo obejzec dwa-trzy mecze na krzyz Benfiki czy Argentyny, zeby ocenic jak wielkim talentem jest Di Maria.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 lut 2011, 16:59

Teoria jak teoria. Chciałem tylko wpisać się w trend teoretyczno-interpretacyjny. Nie ma potrzeby przywiązywać do tego większej wagi. A prawda pewnie jak zwykle leży gdzieś po środku.
RealFan pisze:Nikt, wolą stracić bramkę niż dostać żółtą kartkę i zostać nazwanym przez sport i mundo depressivo doiskowym zabijaką propagującym antyfutbol przeciwko bogom.
Albo nie faulują bo to nie wystarczy, aby powstrzymać Barcelonę a przymusowa absencja za kartki może mieć duże znaczenie w meczu z osiągalnym rywalem? Nieeee na pewno chodzi o strach przed El Mundo Deportivo :wink:
petrdcm pisze:Czyli rywale po prostu się cieszą że dostają baty, u mało kogo z często fanatycznych graczy wkrada się frustracja mająca niewiele wspólnego ze "sportową złością", nie ma plucia, szarpania, prowokacji słownych. A po meczu wszyscy tulą piłkarzy Barcelony w geście radości ze swojej porażki, miłości i wzajemnego szacunku.
Szczerze mówiąc petr nie zrozumiałem tej ironii, nie wiem do czego zmierza, ale naprawdę nie rozumiesz, że u wielu piłkarzy inaczej wygląda motywacja i wola walki przy wyniku 0:0 czy 1:0 w plecy a inaczej przy gorszym wyniku? To naprawdę dziwne? Bo ja uważam, że jeżeli wciąż mówimy o sporcie w wykonaniu ludzi - to jest to naturalne.

Tak RealFan :angry2: Rywale oddają nam kolejne mecze dając sobie wbijać bramki i w ogóle bla bla bla ja pierdole co za bzdury [']

Miałem mocno ograniczyć pisanie, ale najwyraźniej muszę wpierw popracować na silną wolą, aby się przed czytaniem i odpisywaniem powstrzymywać. Lecę --->

PS: Bonus na koniec ---> http://img194.imageshack.us/img194/9458/59378013.jpg

Konkurencja - znajdź Ronaldo. Przykład zaangażowania i determinacji :wink:

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 04 lut 2011, 17:00

RealFan pisze:Maciek - Jak ktoś gra z odpowiednim zaangażowaniem i wolą walki, to nie dostaje szybkiego 3:0, bo i Barcelona nie każdy mecz gra przecież na 100%.
A dlaczego nie? Z wami do przerwy było 2:0 a przecież był jeszcze chyba słupek Messiego. Pewnośc siebie zawodników Barcelony połączona z umiejętnościami oraz ze strachem rywali przed czymkolwiek spokojnie może gwarantowac taki wynik do przerwy (dla mnie to jest 2:0 oraz wyższy), który skutecznie deprymuje rywali i zniechęca do jakiegokolwiek podjęcia walki.

petrdcm
Internetowy napinacz
Posty: 1798
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:24
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 04 lut 2011, 17:02

Mentor pisze:Szczerze mówiąc petr nie zrozumiałem tej ironii, nie wiem do czego zmierza...
Po prostu - czas na piknik :wink:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 lut 2011, 17:17

maciek_88 pisze:A dlaczego nie? Z wami do przerwy było 2:0 a przecież był jeszcze chyba słupek Messiego. Pewnośc siebie zawodników Barcelony połączona z umiejętnościami oraz ze strachem rywali przed czymkolwiek spokojnie może gwarantowac taki wynik do przerwy (dla mnie to jest 2:0 oraz wyższy), który skutecznie deprymuje rywali i zniechęca do jakiegokolwiek podjęcia walki.
Ale Barcelona inaczej gra z Realem, a inaczej w innych meczach ligowych. To jest zupełnie inna motywacja.

Żeby już nikt nie pisał o faulach niegwizdanych to policzyłem. Tak dla czystego uzupełnienia.

W meczach ligowych odgwizdano w tym sezonie 30 fauli na Messim, w tym 11, czyli ponad 1/3 całości w dwóch tylko meczach - z Realem i Espanyolem. :mrgreen: Fauli na Cristiano było dotąd 55 (tego nie musiałem liczyć), czyli prawie dwa razy więcej i to odbiera jakikolwiek sens pisania o "nieodgwizdanych faulach".
Mentor pisze:Albo nie faulują bo to nie wystarczy, aby powstrzymać Barcelonę a przymusowa absencja za kartki może mieć duże znaczenie w meczu z osiągalnym rywalem?
No bez jaj. Po co przerywać akcję, niech sobie strzelą, bo jak nie teraz, to później na pewno im się uda. To co napisałeś byłoby niezłym potwierdzeniem teorii i odpuszczaniu meczów z Barceloną, gdybym chciał ją koniecznie forsować, dlatego późniejszą świeczkę zachowaj sobie na grób dziadka (jeśli obaj dziadkowie jeszcze żyją, to najmocniej przepraszam). :P
Mentor pisze:PS: Bonus na koniec ---> http://img194.imageshack.us/img194/9458/59378013.jpg

Konkurencja - znajdź Ronaldo. Przykład zaangażowania i determinacji
Stare. Nawet na tym forum było już parę dni temu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”