Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1340

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 gru 2015, 19:12

No dramat. 3 ostatnie mecze to 3 remisy i 1 strzelona bramka. Była szansa klepnąć awans w LM i dziś wyprzedzić City to zminimalizowaliśmy nasze szanse w LM na wyjście z grupy i spadliśmy na 4 miejsce.

Młoty dzisiaj tak osłabione, że wstyd byłoby to przegrać a przecież nie było daleko. Moses i Zarate tę setki będą się śniły po nocach. To musiały być bramki. Do tego dwa słupki. Z pozytywów dziś wreszcie stworzyliśmy okazje i to, że nic nie wpadło można zwalać na skuteczność. Wreszcie zespół coś stworzył, Martial i Fellaini powinni skończyć mecz z bramką, Lingard i Mata też mogli trafić. W obronie Smalling jak zwykle był skałą, reszta tylko poprawnie. 2-3 akcje zasłużyły na pochwałę ale to jednak za mało na wygranie meczu.

Boli to jak ten zespół cierpi z przodu. Były dzisiaj takie momenty, że trzeba było wyjść z kontrą i skończyć akcje bramką. Drużyna wyglądała na nieprzygotowaną do takiego wariantu. Ciągle za to klepiemy i próbujemy wejść z piłką do bramki. Brakuje gry nieco bardziej bezpośredniej, szybszej, poszukania dwóch szybkich podań, prostopadłych zagrań na wolne pole. Ciągle zespół klepie dla klepania i kończy akcje zagraniem piłki z bocznych sektorów w pole karne. Brak strzałów z dystansu to kolejna rzecz, która mnie niezmiernie dziwi. Rywale czekają na graczy MU głęboko w polu karnym bo wiedzą, że nikt nie uderzy zza pola karnego.

Kolejny akapit to Carrick. Przez lata byłem ogromnym fanem Michaela, dla mnie to była kluczowa postać tej układanki. Na ten moment jednak gra strasznie. Nie wiem czy rotacja mu nie służy, czy wiek robi swoje ale już pomijając taktykę ciężko patrzeć jak tylko statystuje i spowalnia grę drużyny. Zwróćcie uwagę na jego zachowanie przy sytuacji Zarate. Podania do najbliższego partnera, spowalnianie gry nawet wtedy kiedy właśnie brakuje nam tempa i coraz mniejsze zaangażowanie w grę. Takiego Carricka ciężko się ogląda.
fieldy pisze:Te słupki... przy pierwszy prosty błąd De Gei. Jakby częściej się myli w tym sezonie. Myślami gdzie indziej? :think:
Ciekawe czy jakby po takim sezonie Floro odstawił Keylora i ściągnął De Geę to słupki poparcia by mu skoczyły :P Nawalił przy tej akcji ale wybronił Mosesa więc nie ma za co na nim wieszać psów.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 05 gru 2015, 19:25

Pierwszy raz słyszałem buczenie na grę zespołu na OT... :cry:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 gru 2015, 20:33

Morrow pisze:Boli to jak ten zespół cierpi z przodu. Były dzisiaj takie momenty, że trzeba było wyjść z kontrą i skończyć akcje bramką. Drużyna wyglądała na nieprzygotowaną do takiego wariantu. Ciągle za to klepiemy i próbujemy wejść z piłką do bramki. Brakuje gry nieco bardziej bezpośredniej, szybszej, poszukania dwóch szybkich podań, prostopadłych zagrań na wolne pole. Ciągle zespół klepie dla klepania i kończy akcje zagraniem piłki z bocznych sektorów w pole karne.
można odnieść wrażenie, że mają nakazaną taką grę, ale tak konkretnie, że jak piłka w kazdej akcji nie przejdzie przez każdego zawodnika to płacą kary. Kto tam wie z Van Gaalem, może im tak wymyślił :P
Moses zmarnował koncertowo, De Gea miał odsłoniętą dalszy róg, a ten w niego wali :badziewie:

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14435
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2187
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 05 gru 2015, 21:14

Masakra.

To znaczy, żeby być uczciwą: doceniam to, że w chłopaków wstąpiło trochę życia. Nie snuli się już po boisku jak zombie, tylko włożyli trochę energii w grę, coś się tam starali, były zrywy, jakaś żwawość i ogólnie wyglądało to trochę lepiej niż nasze poprzednie senne mecze. Tylko co z tego? Widać u nas zupełny brak pomysłu - świadczą o tym zagrania na pałę, niecelne podania, cofanie piłki. A w efekcie - świadczy o tym przede wszystkim gówniana skuteczność i kolejny bezbramkowy remis.

Słuchanie, że na Old Trafford pada najmniej bramek w lidze aż boli. Czy kiedykolwiek w naszej historii coś takiego miało w ogóle miejsce?

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 05 gru 2015, 21:37

A tam, przesadzacie. Zawsze mogliśmy grać jak Chelsea i być w drugiej połówce tabeli. Ja tam w LVG wierzę, poczekam jeszcze do styczniowego okienka, może akurat wymyśli jakaś opcję do ataku, która sprawi, że zaczniemy grać na miarę potencjału. Aczkolwiek jeżeli po sezonie nadal będzie taka bryndza to trzeba będzie zastanowić się czy ostatni rok Ludwiczka ma w ogóle sens. Cierpliwości więcej ;)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14435
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2187
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 05 gru 2015, 23:47

Arwin pisze:A tam, przesadzacie. Zawsze mogliśmy grać jak Chelsea i być w drugiej połówce tabeli. Ja tam w LVG wierzę, poczekam jeszcze do styczniowego okienka, może akurat wymyśli jakaś opcję do ataku, która sprawi, że zaczniemy grać na miarę potencjału. Aczkolwiek jeżeli po sezonie nadal będzie taka bryndza to trzeba będzie zastanowić się czy ostatni rok Ludwiczka ma w ogóle sens. Cierpliwości więcej ;)
A naprawdę wierzysz, że nowe nazwisko w ataku wszystko zmieni?

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 05 gru 2015, 23:57

futbolowa pisze:
Arwin pisze:A tam, przesadzacie. Zawsze mogliśmy grać jak Chelsea i być w drugiej połówce tabeli. Ja tam w LVG wierzę, poczekam jeszcze do styczniowego okienka, może akurat wymyśli jakaś opcję do ataku, która sprawi, że zaczniemy grać na miarę potencjału. Aczkolwiek jeżeli po sezonie nadal będzie taka bryndza to trzeba będzie zastanowić się czy ostatni rok Ludwiczka ma w ogóle sens. Cierpliwości więcej ;)
A naprawdę wierzysz, że nowe nazwisko w ataku wszystko zmieni?
Pewnie, że tak. Na ten moment jedynym nominalnym napastnikiem jest Martial (Rooneya celowo przemilczę, gdyż jego formę wszyscy znają). Jeżeli on wypadnie, to kim mamy straszyć? Nieopierzonym Wilsonem? Fellainim? Oczywistą oczywistością dla mnie jest zakup napastnika, chociażby po to żeby przejść na grę dwójką napastników, co mogłoby rozwiązać nasze problemy z atakiem. Wierzę, że problemem nie jest Van Gaal, a brak odpowiedniego zasobu ludzkiego. Nie jestem zwolennikiem zakupu na hurra, aczkolwiek jestem za zakupem kogoś do ataku, gorzej tylko, że w zimowym okienku ciężko będzie wyrwać jakiegoś sensownego napastnika.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14435
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2187
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 06 gru 2015, 8:47

Arwin pisze:
futbolowa pisze:
Arwin pisze:A tam, przesadzacie. Zawsze mogliśmy grać jak Chelsea i być w drugiej połówce tabeli. Ja tam w LVG wierzę, poczekam jeszcze do styczniowego okienka, może akurat wymyśli jakaś opcję do ataku, która sprawi, że zaczniemy grać na miarę potencjału. Aczkolwiek jeżeli po sezonie nadal będzie taka bryndza to trzeba będzie zastanowić się czy ostatni rok Ludwiczka ma w ogóle sens. Cierpliwości więcej ;)
A naprawdę wierzysz, że nowe nazwisko w ataku wszystko zmieni?
Pewnie, że tak. Na ten moment jedynym nominalnym napastnikiem jest Martial (Rooneya celowo przemilczę, gdyż jego formę wszyscy znają). Jeżeli on wypadnie, to kim mamy straszyć? Nieopierzonym Wilsonem? Fellainim? Oczywistą oczywistością dla mnie jest zakup napastnika, chociażby po to żeby przejść na grę dwójką napastników, co mogłoby rozwiązać nasze problemy z atakiem. Wierzę, że problemem nie jest Van Gaal, a brak odpowiedniego zasobu ludzkiego. Nie jestem zwolennikiem zakupu na hurra, aczkolwiek jestem za zakupem kogoś do ataku, gorzej tylko, że w zimowym okienku ciężko będzie wyrwać jakiegoś sensownego napastnika.
Wiesz, ja nie zaprzeczam, że potrzebujemy jakiegoś rasowego napastnika, ale trudno jest mi wierzyć, że jeden typ wystarczy, by naprawić wszystko, co dzieje się z naszymi chłopakami na boisku.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7177
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 06 gru 2015, 10:45

Osobiście jestem cierpliwy i wierzę w proces o którym mówi LVG. Wiem, że w ostatnich 6 meczach strzeliliśmy tylko chyba 3 gole, ale - jakoś mi się nie chce wierzyć, że ktoś te mecze odpuszcza, że nie ma szacunku do trenera i te wszystkie medialne pierdy. Liga jest taka, że każdy może wygrać z każdym. City wczoraj dostało bęcki od Stoke. Ktoś pisze o milionach władowanych w ten zespół. Co mają powiedzieć Obywatele? Tylko kompletny idiota i ignorant wierzy, że pieniądze grają na boisku. Widać to bardzo dobrze w PL.
Mi się wydaje, że robimy dobry grunt pod granie piłki atrakcyjnej i szybkiej. Te katorgi, które musimy oglądać teraz, są częścią planu. Pamiętam bardzo dobrze, jak to wyglądało z LVG w Bayernie - może Michał M opowie szerzej. Nie podskoczy się wyżej niż trener na to pozwala. Jeśli zatrudniając LVG ktoś myślał, że będzie elastyczny, to nie ma pojęcia o jego przeszłości. Jest paradoksalnie mega podobny do SAFa, tylko że słynie z zupełnie innego charakteru. Nie ma co płakać, bo w EU na tą chwile mamy na prawdę klasowego menagera. Wiadomo, że Klopp to marzenie, ale kto powiedział, że w klubie nie myślą przyszłościowo i nie chcą po odejściu Holendra dać rządzić na Old Trafford np. Giggsowi?

Nie spinam się w tym sezonie, przeszła mi już dawno chandra - oglądam i obserwuje. My te mecze powinniśmy wygrywać jeśli patrzeć na ich przebieg. Martial miał sete, Fels pod bramką też jakby mocniej uderzył, to by wpadło. LVG daje szansę młodym. W końcu zobaczyłem Varele i jego możliwości w PL. Jest przegląd kadry i cieszy to, chociaż wolałbym więcej. Top 4 i wyście z grupy LM, to rzeczy które mi wystarczą, a na rozliczenia ze zdobyczy jeszcze będzie czas.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 06 gru 2015, 11:59

Bassu pisze:Nie spinam się w tym sezonie, przeszła mi już dawno chandra - oglądam i obserwuje. My te mecze powinniśmy wygrywać jeśli patrzeć na ich przebieg. Martial miał sete, Fels pod bramką też jakby mocniej uderzył, to by wpadło. LVG daje szansę młodym. W końcu zobaczyłem Varele i jego możliwości w PL. Jest przegląd kadry i cieszy to, chociaż wolałbym więcej. Top 4 i wyście z grupy LM, to rzeczy które mi wystarczą, a na rozliczenia ze zdobyczy jeszcze będzie czas.
Równie dobrze WHU mógł wygrać. :wink: Remis w tym meczu był jak najbardziej sprawiedliwym wynikiem.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 06 gru 2015, 12:09

Bassu pisze:ale - jakoś mi się nie chce wierzyć, że ktoś te mecze odpuszcza, że nie ma szacunku do trenera i te wszystkie medialne pierdy.
Nie wiem jak gdzie indziej, ale tu, czy tematach które ja czytam, widzę inną opinię na ten temat. Oni nie odpuszczają, oni mają nakazane tak grać, a jak próbują czegoś innego, to dostają kary, albo ochrzany od trenera. Mają powiązane nogi, choćby co do gry kombinacyjnej, czy samego rozpoczęcia ataku. Nie ma realnie szybkich kontr, tzn. przynajmniej jeden zawodnik musi spowolnić grę na kilka sekund.

Wczoraj zagrali lepiej, ale też trzeba zauważyć, że same strzały często były po prostu nerwowe, jakby zawodnik nie myślał o stworzeniu sobie pozycji tylko uparcie wypatrywał partnerów do gry, albo też po prostu strzały z czystej frustracji na zasadzie "Pieprzę, walę na pałę". Stąd IMO ta niecelność. Dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz - jeśli przez kolejne mecze ci piłkarze nie mieli okazji do takich strzałów, to zwyczajnie stracili regularność.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7177
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 06 gru 2015, 12:51

guru pisze:
Bassu pisze:Nie spinam się w tym sezonie, przeszła mi już dawno chandra - oglądam i obserwuje. My te mecze powinniśmy wygrywać jeśli patrzeć na ich przebieg. Martial miał sete, Fels pod bramką też jakby mocniej uderzył, to by wpadło. LVG daje szansę młodym. W końcu zobaczyłem Varele i jego możliwości w PL. Jest przegląd kadry i cieszy to, chociaż wolałbym więcej. Top 4 i wyście z grupy LM, to rzeczy które mi wystarczą, a na rozliczenia ze zdobyczy jeszcze będzie czas.
Równie dobrze WHU mógł wygrać. :wink: Remis w tym meczu był jak najbardziej sprawiedliwym wynikiem.
Tak, nie mówię, że mieliśmy jakieś większe szanse. Chodzi o to, że kreowaliśmy sytuacje.

czarny samael pisze:
Bassu pisze:ale - jakoś mi się nie chce wierzyć, że ktoś te mecze odpuszcza, że nie ma szacunku do trenera i te wszystkie medialne pierdy.
Nie wiem jak gdzie indziej, ale tu, czy tematach które ja czytam, widzę inną opinię na ten temat. Oni nie odpuszczają, oni mają nakazane tak grać, a jak próbują czegoś innego, to dostają kary, albo ochrzany od trenera. Mają powiązane nogi, choćby co do gry kombinacyjnej, czy samego rozpoczęcia ataku. Nie ma realnie szybkich kontr, tzn. przynajmniej jeden zawodnik musi spowolnić grę na kilka sekund.

Wczoraj zagrali lepiej, ale też trzeba zauważyć, że same strzały często były po prostu nerwowe, jakby zawodnik nie myślał o stworzeniu sobie pozycji tylko uparcie wypatrywał partnerów do gry, albo też po prostu strzały z czystej frustracji na zasadzie "Pieprzę, walę na pałę". Stąd IMO ta niecelność. Dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz - jeśli przez kolejne mecze ci piłkarze nie mieli okazji do takich strzałów, to zwyczajnie stracili regularność.
Te kary to też z palca wyssany temat. Herrera płacze, że nie gra, ale jak dostaje swoje szanse to dupy nie urywa. Nie ma gwiazdek (to domena LVG) więc dlaczego ktoś ma grać, jeśli nie pokazuje że zasługuje na pierwszy zespół. Tu wyjątkiem jest Rooney, bo jak już pisałem, LVG jest uparty i toporny w pewnych postanowieniach. Nie zmienimy tego za cholerę.

Co do strzałów na bramkę, to nie sądzę że chcemy wbiec z piłką za linię. Raczej nie ma skuteczności bo jak mówiłem, te wykończenie akcji powinno się zawsze zakończyć golem. Wystarczy przeanalizować powtórki i widać to na dłoni.

Wcale nie bronię tego zespołu, ale nie ma tak że jest tragedia, to jest proces, z Holendrem u sterów nie można oczekiwać efektu Kloppa (chociaż ten także póki co jest wg. mnie mocno naciągany).

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 06 gru 2015, 20:47



Wilson juz strzela dla Brighton. Calkiem fajny solowy rajd.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19683
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2457

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 07 gru 2015, 9:25

Rooney nie jest kontuzjowany, no ale to plotka

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14435
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2187
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 07 gru 2015, 9:28

League pisze: Rooney nie jest kontuzjowany, no ale to plotka
Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby to było coś w tym stylu. Ta cała kontuzja od początku wydaje się dziwna.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”