Wisła Kraków (zbiorczy) - Strona 156

Piłka nożna w Polsce: Ekstraklasa, 1 Liga, 2 Liga, Puchar Polski | Zawodnicy i kluby (Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Widzew Łódź) | Reprezentacja Polski | Polscy Kibice, Oprawa meczowa | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z polską piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
×

Dotrze ten hajs czy nie dotrze?

Dotrze, dotrze
7
28%
Nie ma bata, nie dotrze
10
40%
Je**ć konfitury!!!
8
32%
Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: deltinho » 26 lip 2006, 10:38

Dość ciekawy artykuł o Wiśle zamieszcza Przegląd Sportowy. W sumie nic odkrywczego, informacje powszechnie znane bądź spostrzeżenia, które samemu łatwo wyprowadzić, ale ładnie opisane w jednym artykule więc zacytuje:

Przegląd Sportowy pisze:
WISŁA KRAKÓW
OD PÓŁTORA ROKU W KLUBIE PANUJE POLITYKA OSZCZĘDNOŚCI

MILIONY WIERZYCIELOM

Od stycznia 2005 roku wiceprezesem ds. finansowych w krakowskim klubie jest Roma Piotrowska. I od początku wdraża z żelazną konsekwencją dyrektywę właściciela Tele-Foniki (która posiada 100 procent akcji Wisły SSA) Bogusława Cupiała – wydatki klubu muszą się bilansować z wypracowanymi przezeń dochodami. Trudna do wyobrażenia jest sytuacja z czerwca 2004 roku, kiedy do zamknięcia budżetu brakowało kilku milionów złotych, a Cupiał – proszony przez prezesa Tadeusza Czerwińskiego i wiceprezesa Bogdana Basałaja – pokrył deficyt z prywatnych pieniędzy. Od kilku lat niemożliwe jest też pozyskiwanie środków z Tele- Foniki. Inwestycje w tej firmie prowadzone są dzięki ogromnym kredytom i banki nadzorują jej operacje finansowe. Mało tego – większość ze 100 mln zł zainwestowanych przez Cupiała w Wisłę od jesieni 1997 r. była pożyczką.

Nowy Mandziara

Nadzór bankowy nigdy nie zgodziłby się na umorzenie owego zadłużenia, więc jednym z zadań Romy Piotrowskiej było jego zmniejszanie (zwłaszcza, że ciągle rosły odsetki). Jeszcze na początku 2005 roku dług wynosił około 80 mln zł. W tej chwili nie przekracza 60 mln. Na spłatę przekazano cały zysk za 2004 (12 mln zł) i 2005 rok (6 mln), płynący ze sprzedaży zawodników. Naturalnym wydawałoby się uzupełnianie składu piłkarzami rokującymi choćby nadzieje na zastąpienie w przyszłości odchodzących gwiazd. Nawet tacy sporo jednak kosztują, a Wisła ostatnie duże zakupy przeprowadziła 2 lata temu (900 tys. euro za Marka Zieńczuka i Tomasza Dawidowskiego). Królują piłkarze z kartami w ręku, a Adama Mandziarę w roli głównego kontrahenta zastąpił Giovanni Becalli. Jest on byłym menedżerem Dana Petrescu, a w jego agencji pracuje Gheorghe Popescu – przyjaciel trenera Wisły z czasów wspólnej gry w reprezentacji Rumunii. Ze „stajni” Becallego trafili do krakowskiej drużyny Branko Radovanović, Emilian Dolha i Hristu Chiacu. Zawodnicy wolni, ale nie darmowi, bo za każdego menedżer zainkasował minimum 50 tys. euro prowizji. Roma Piotrowska ogląda każdą złotówkę. W styczniu został zwolniony portugalski skaut Mario Branco, który zarabiał 2 tys. euro miesięcznie, a efekty jego pracy oceniane były negatywnie. Później nie powiodło się zatrudnienie na stanowisku dyrektora sportowego Jerzego Kowalika, a jednym z punktów spornych była wysokość jego gaży. Z wyliczeń wynikało, że bardziej opłaca się wynajmowanie autokaru niż utrzymywanie 18-osobowego busa (na mecze jeździły nim rezerwy i drużyny juniorów) i zatrudnianie kierowcy. Sprzedano więc busa i zwolniono kierowcę – 61-letniego pana Józefa, który dla piłkarzy był niańką, załatwiając przeróżne sprawy urzędowe. Z klubu odeszła też księgowa i jej pracę – taniej – wykonuje firma zewnętrzna.

Za drogi dywanik

Murawa była wiosną w fatalnym stanie. Zachodnie kluby wymieniają ją nawet trzy razy do roku, a obecna na stadionie Wisły ma już 3 lata. Ale klub nie zdecydował się na kupno trawiastego dywanika (koszt – 600 tys. zł). Nabył natomiast za 100 tys. zł sprzęt do pielęgnacji murawy, czym skazuje się na ciągłą prowizorkę. A transfery? – Szukamy okazji – stwierdził niedawno wiceprezes klubu Jerzy Jurczyński. Okazją był Paweł Kryszałowicz, który w kontrakcie z Amiką miał zapisaną kwotę odstępnego 200 tys. euro.
W najbliższym sezonie klub zakłada budżet w wysokości 24 mln zł i raczej próżno szukać w nim miejsca na wielki transfer. Jeśli więc do Wisły przyjdzie tak pożądany przez Petrescu napastnik – będzie to skutkiem albo szczęśliwej okazji, albo spontanicznej, prywatnej szczodrości Cupiała.

PAWEŁ FLESZAR
pozdrawiam
d

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 26 lip 2006, 11:13

W zarysie są to znane fakty (tylko opatrzone trochę naciągnymi, sensacyjnymi podtytułami), ale nie znałem drobniejszych szczegółów. Dorzucić do wyliczanki można agenta Szymkowiaka, który twierdzi, że nie dostał prowizji za transfer od półtora roku.

Śmiesznie brzmią teraz "Ja chcę Mazilu". Ale i tak uważam, że można było poinformować kibiców, że ewentualne zakupu są uzaleznione od sprzedaży. A nie zakładac, że można im to powiedzieć dopiero po sprzedaży, albo jak wyszło obecnie, po jej fiasku.

Inna sprawa, że tekst o nowym Mandziarze jest dużym naciągnięciem. Mandziara działał na szkodę Wisły i dostawał naprawdę duże sumy za Kłosa, Mijajlovicia czy Kowalczyka (temu ostatniemu wpisał w klauzurze 900tys. euro prowizji za transfer do innego klubu, nawet jeśli wartość transferu wynosiłaby 1zł, doszło do tego, że Wisła oddała go za darmo). To nie było jakieś 50 tys euro tylko od 300-700 tys. więcej. Mandziara był naprawdę sprytny i wiele mógł. Giovanni Becalli, którego pan dziennikarz tak szybko ochrzcił mianem nowego przekręciciela, nie ma szans na tak dużą władzę w Wiśle. Właśnie z powodu tych oszczędności, oglądania kazdej złotówki. Sam transfer Chiacu był rozważany przez ponad tydzień od rozpoczęcia testów, a kosztował on 50 tys.

Zastanawia mnie też, dlaczego pan dziennikarz z rozpędu dodał każdemu koszt "conajmniej 50 tys.". Klub podał oficjalnie, że tyle trzeba zapłacić menadżerowi Chiacu, tymczasem Radovanoviciu nie było żadnej informacji, a Dolha przyszedł w ramach oszczędności, by odciążyć budżet o kontrakt Majdana. Już widzę jak zarząd zgadza się na taką oszczędność, jeśli trzeba byłoby do niej dopłacić "minimum 50 tys.". Zostałby Majdan, który miał nóż na gardle. Więc, pan dziennikarz wygrzebał po dwóch miesiącach jakiegoś trupa z szafy Wiśle, czy też liczy na to, że nikt z czytelników nie pamięta po dwóch miesiącach jak wyglądały transfery i może już kreować nowego krwiopijcę Wisły? Bardziej efektowne jest "długi Wisły, nowy sęp krążący nad dogorywającą Wisłą, Wisły nie stać na murawę" niż "Długi Wisły" :smile2:.

Sytuacja nie jest tak tragiczna, jakby można myśleć po tym artykule, ale wkrótce może dojść do sytuacji, że oddajemy majstra walkowerem, przez tą spłatę długu.

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: deltinho » 26 lip 2006, 11:36

piwus pisze: Giovanni Becalli, którego tak sprytnie ochrzcił nowym przekręcicielem pan dziennikarz
piwus pisze:nowego krwiopijcy
:shock:


Nie no, piwus, teraz to wkładasz w usta (tfu - w pióro) coś czego dziennikarz nie napisał. Jest podtytuł "Nowy Mandziara", ale wraz ze zdaniem "Adama Mandziarę w roli głównego kontrahenta zastąpił Giovanni Becalli" dokładnie widać kontekst tego tytułu. Redaktor nie zarzuca Becalliemu że doi Wisłę z pieniedzy jak poprzednik, ale stwierdza oczywisty fakt - kiedyś najwięcej zawodników Wiśle sprzedawał Mandziara, a teraz robi to Becalli (w Legii robi to Piekarski). Koniec kropka, nic ponadto. Może dopisał jakieś 50 tys (nie wiem, nie orientuje się) ale nie widze w żadnym zdaniu, żeby robił z tego powodu jakieś wyrzuty Wiśle lub menadżerowi. Pewnie dlatego, że zdaje sobie sprawę, iż taki menadżer z czegoś musi żyć i prowizja z transferu to przy handlu zawodnikami rzecz jak najbardziej normalna i powszechna. Inna kwestia czy wyznacza się takie prowizje rozsądnie, czy wykorzystuje się i doi klub jak robił to słynny już Mandziara.

Zarzucasz dziennikarzom pisanie nieprawdy, dorabianie dziwnych historii ale tym "ochrzcił nowym przekręcicielem" przebiłeś nawet najbardziej nieobiektywnych pismaków.

pozdrawiam
d

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 26 lip 2006, 11:57

deltinho pisze:Koniec kropka, nic ponadto.
Fakt.

Ale z czym mi się Mandziara kojarzy to miałeś probkę powyżej ;).
deltinho pisze:w roli głównego kontrahenta
To ostatnie określenie jakie mi do głowy przychodzi. Niemniej jednak wtopa, wtopa :lol:.

bragiel
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 14 maja 2005, 12:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bragiel » 26 lip 2006, 22:11

Nie wiem czemu, ale działacze Wisły niczego się nie nauczyli i przypominają dzieci we mgle.
Patrząc na obecny skład Wisły, który już w przyszłym tygodniu ma rozpocząc rozgrywki ligowe, można tylko westchnąc, lub kiwnąć głową z politowaniem.

Czołowym napastnikiem,żądłem, lisem pola karnego, łowcą bramek , ma być w ekipie z Reymonta niejaki Paweł K., znany w pewnym kręgach jako gar...zresztą nieważne .
Najwięskzym sukcesem Pawła jest to, iż kibice już nie śmieją się z jego boiskowych kiksów. Jak tak dalej pójdzie i Paweł będzie się dalej tak pięknie rozwijał, to działacze Wisły uznają, że należy mu się dożywotni kontrakt, a tym samym rozwiążą już na zawsze problem wiślackich napastników.

Partnerem Pawła K. w ataku ma być niejaki Paulista, którego jedyną zaletą jest to , że jest portugalskim Brazylijczykiem. Ponoć ktoś widział jego ładną i skuteczną akcję, lecz niestety ta osoba zaginęła( chodzą słuchy, że ukrywa się w okolicach Podkarpacia).

Do tego doświadczony bramkarz Paweł... to znaczy Pawełek, kilku Rumunów wymienionych pewnie na kilkaset kilo mięsa ( co jest przyjętym zwyczajem w Rumunii, ostatnio prasa pisała , że czołowy gracz drugoligowego zespołu przeszedł do innego tuza tej jakże silnej ligi, za dwie cięzarówki jakiś podrobów, już nie pamiętam jakich), jeden Australijczyk, jeden pan z przesłością w zamknietym zakładzie pscyhiatrytcznym(niejaki Nikola M.), dwóch bliźniaków i człowiek o ksywce,,o jeden drybling za dużo" i z takim składem Wisła rusza na podbój naszej ligi.
Nie wróże jej szczęścią .

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 26 lip 2006, 22:26

bragiel pisze:niejaki Paulista, którego jedyną zaletą jest to , że jest portugalskim Brazylijczykiem. Ponoć ktoś widział jego ładną i skuteczną akcję, lecz niestety ta osoba zaginęła chodzą słuchy, że ukrywa się w okolicach Podkarpacia).
Fakt. Jarzyna widział.

Sama prawda :shock:.

Awatar użytkownika
No_Name
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 606
Rejestracja: 10 sie 2004, 9:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: No_Name » 27 lip 2006, 21:39

Polityka Wisły od lat jest dość dziwna lecz teraz naprawde mnie zaskakuje. Nie zakupili nikogo za kogo by zapłacili choć złamanego grosza a mimo to jakos tam sie wzmocnili, a jak sie wzmocnili przekonamy sie w sobotę na meczu z Górnikiem. Niestety będzie tylko 8 tyś kibiców gdyś PZPN nałozył kare ;] Natomiast na Reymonta 22 pojawią sie długo oczekiwani kibice Gości którzy zasiądą na trybunie E5. Będzie ich pewnie z 300, ale będą pod dachem więc doping ich będzie słychac.

Btw. Wisła dalej chce Sosina :)

gilardino
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 201
Rejestracja: 28 lip 2006, 21:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino » 28 lip 2006, 21:41

Co sądzicie o losowaniu Wisły w uefa?
Mi się wydaje że rywal jest spokojnie do przejścia chociaż po przegraniu z Tbilisi już niczego nie można byc pewnym.Mam nadzieje że dojdzie jeszcze jakiś napastnik bo jak tak dalej pójdzie to Gołoś będzie grał w ataku :roll:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 30 lip 2006, 0:15

Cos tutaj cicho :wink:

Na poczatku trzeba oddac racje piwusowi, mowil om iz dobrze ze tego meczu nie bedzie na zywo pokazywal C+

jezeli w poprzednich spotkaniach Legii w Superpucharze i ellm pisalismy ze slabo grala to nie wiem jak okreslec gre Wisly (no moze odrobine przesadzam). Jendak gdyby nie kuriozalny moim zdaniem karny wynik meczu bylby z cala pewnoscia otwarty (i kto wie czy nie doszloby do niespodzianki ale mniejsza o to - glupie dywagacje)
- oczywiscie sedzia musial wskazac na wapno ale zachowanie Jarczyka wola o pomste :!: nieodpowiedzialne zagrania, gdyz najprawdopodobniej ta akcja spalilaby na panewce :!:
Do chwili podyktowania karnego to Gornik lepiej sie prezentowal mial pare sytuacji, w tym slupek po interwencji Pawelka, ktorego musial jeszcze wyreczyc Burns.
ale w slupkach akurat byl remis 1:1 - w Poniedizlaek podobno ma odbyc sie spotkanie pomiedzy Danem a Cupialem odnosnie zakupienia nowega napadera :!:
Tak czy owak ten mecz nie napawa optymizmem przed konfrontacja w el.p UEFA -
Dumni moga byc jedynie kibice Gornika, ktorzy stawili sie przy ulicy Reymonta :!:
Widac ze Motyka odwalil niezla robote

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 30 lip 2006, 10:32

Co racja to racja :? słaby mecz Białej Gwaizdy - wyszli tak jak Zaza pisał :] 4-4-1-1 i jedynym który cos pokazał był Jasiu Paulista - bo zagrał dobry mecz - miał pecha że nie strzelił ale to i tak nie zmieniam mojej opini ze mecz Wiślaką nie wyszedł. W 10 minucie mogło być 1:0 dla Górnika. I nie zmienia nic fakt że Wisła raz na jakiś czas kąsała. W drugiej lini słabo. Czemu Dan nie gra z Cantoro - przeciesz to jest byk czołg jego sie boja gracze w lidze :) Potrafi zastawic i nawet dac się sfaulowac ... karny był z cylku piłka przejdzie Ty nie przejdziesz. Ale trzeba przeznać że cwanie to zrobił. Na moja oko 3 na 10 arbitrów nic by nie widziało :P Dobrze że boczny nie był ślepy. :roll: Za dużo fauli gracz Wisły - brzydkie zachowanie Nikoli, Kube też poniosło :? Kryszał nie widoczny ...


Słaby mecz i tyle - 1:0 po meczu w którym Górnik pokazał jaja. Paulista najlepszy z Wislaków. Słabo druga linia i Kryszał. Karny Clebera - czemu on ? 3 pkt to 3 pkt. ale to nie tam miało wygladac. Jednak spokojnie. Pierwsza kolejka podstawa wygrać i cel osiągnięty.

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: deltinho » 30 lip 2006, 10:46

Szkoda Cantoro, bardzo sobie cenie tego zawodnika. Bardzo przydałby się w Legii, czy innej druzynie sporo grającej piłką. Myśle, że w Wiśle nie gra dlatego, że jest słabszy od Sobolewskiego czy Burnsa, ale dlatego, że jego styl baaaardzo nie podoba się Petrescu. Wiadomo Rumun chce grać po wyspiarsku - bardzo szybkie granie, często dalekie przerzuty "na walkę". I Cantoro tak nie gra, a ma już za dużo lat na karku, żeby nagle diametralnie zmieniać swój styl. On lubi przetrzymać piłkę, podprowadzić, zrobić kółeczko. No i lubi krótkie południowoamerykańskie granie - krótkie szybkie podania, często z klepki.
Jeszcze raz - szkoda Cantoro. Dla mnie to pewien symbol bardzo silnej Wisły.

pozdrawiam
d

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65394
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 30 lip 2006, 10:49

deltinho - masz racje, moze i ja sie zatrzymalem kilka sezonow temu [tzn. dosc niewiele], ale dla mnie Cantoro to najlepszy zawodnik z Wisly, najmadrzej grajacy. Na pewno bylby duzym wzmocnieniem w kazdej innej druzynie naszej OE.
Serio - przydalby sie w Legii, pasowalby do pary z Surma, zamiast niepewnego Burkhardta i Vukovicia :wink:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 30 lip 2006, 11:01

No tak jednym sie podoba taki styl innym nie - Cantoro to taki Riquelme :] zachowując wszystkie proporcje jak to Wieszczu mówi :wink: lubi holować piłka długo - zastawiać - dać się faulować. To jest taka gra w której najwiecej zależy od lini pomocy - tylko Cantoro od tyłu dryguje - szuka rozwiązań biegając krótko z piłką przy nodze - czy czeka na wyjscie na pozycje kolegów. Ale on tak grał zawsze i teraz tego nie zmieni. Ma taki styl. To tak jak by np. Benithez wymagał od Xabiego Alonso tylko dłogich piłek na "Patyka" z przodu...

Awatar użytkownika
No_Name
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 606
Rejestracja: 10 sie 2004, 9:28
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: No_Name » 30 lip 2006, 11:08

Byłem na Reymonta, i napisze pare słów o meczu ;]
Do obrony nie mam zastrzeżen, Cleber zdecydowanie najlepszy z obrońców, każda piłka była jego, madrze zagrywał, pare razy popisał sie podaniami na 40 ,50 metrów na skrzydło. Do brmkarza również sie przyczepić nie moge wyjął dwie piłki i chwała mu za to.
Pomoc, zupełnie nie istniała, Sobolewski jak widać dalej forma z Mundialu, Burns słabo, Chiacu jakby go trema zjadła, Zienczuk także niczym szczególnym sie nie popisał, duzo strat w środku pola, piłki nie dokladne. Napastnicy, Paulista jedyny ofensywny piłkarz który chciał grać i grał. Stworzył pare sytuacji, dryblował, strzelał podawał. Dokładnie tak powinien grać każdy piłkarz Białej Gwiazdy. Kryszałowicz ? Jeden Wielki LOL ! Jemu sie biegac po boisku nie chce, zwinność ma jak 75 letni staruszek. Już po pierwszej połowie powinien zejśc a na jego miejsce wystawić młodego Małeckiego, a tu 85 minuta i zmiana, Wchodzi Głowacki za Kryszałowicza, już wtedy było widać ze Petrescu broni wyniku. Także mam żal do niego dlaczego nie wystawił Cantoro, kibice domagali się tego skandując jego nazwisko paro krotnie. Bez wzmocnien w postaci napastnika nie mamy co marzyć o odbraniu Legii mistrzostwa, a w Pucharze Uefa odpadniemy szybko tak jak rok temu...
Panie Cupiał ! Wzmocnien potrzeba Wzmocnien !

Btw. Nie dziwie sie Petrescu widać ze chłop sflustrowany brakiem transferu napastnika.

Teraz wyjazd do Gdyni, będzie ciężko, ale może juz będzie jakis nowy napadzior :)

Awatar użytkownika
deltinho
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 735
Rejestracja: 04 cze 2006, 23:49
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: deltinho » 30 lip 2006, 11:08

Dokładnie tak Zaza. On poprostu nie pasuje do petresc'owej wizji i stylu gry w piłkę nożną. Sądzę, że nie ma szans na współpracę tych dwóch panów. Albo Petrescu, albo Cantoro. A szkoda - bo zawodnik marnuje się na ławie (jak prawie każdy) i zawsze wiele wnosił do naszej ligi (jak niewielu).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Polska”