Sylwester bez Andrzeja Dudy - Strona 17

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 02 sty 2007, 16:56

kama_reda pisze:Sylwestra spędziłem w gronie bliższych znajomych, znajomych, a także nieznajomych. Ogólnie zaliczam go do bardzo udanego.
Imprezowanie zaczeło się o godzinie 18 u koleżanki w domu. Oprócz 7, 8 znajmych twarzy była masa ludzi, których widzialem po raz pierwszy na oczy. No, ale dość szybko znaleźliśmy współny język. Nawet się nie obejrzałem, jak dobijała godzina 23, zatem należało wyjść z domu, tak aby dotrzeć o północy na plac, gdzie zbierali się niemal wszyscy imprezujący w Redzie (znakomite miasto, polecam :P ). Po drodze zaliczyłem dość bolesny upadek, a skutki jego odczuwam do teraz. Ogólnie jednak nie jest aż tak źle, biorąc pod uwagę uszczerbki na zdrowiu, jakie doznali niektórzy moi kompani przedwczorajszej nocy. Na placu byłem około godzinę, gdzie oczywiście składałem życzenia każdej napotkanej osobie. Wracając z placu nie zdecydowałem się jednak iść bezpośrednio spowrotem do miejsca, gdzie rozpoczęłem witanie roku 2007, lecz do innej koleżanki. Tutaj było już o wiele więcej znajomych twarzy, a że zabawa trwała w najlepsze to postanowiłem zostać do około godziny 5. Później wróciłem tam, gdzie mialem isc prosto z placu. Tam niestety większość ludzi spała/wbijała gwoździe itp. Ale nie było tego złego, bowiem z jeszcze 'żyjącymi' ludźmi spiliśmy resztki alkoholu ze stołów. Do domu wróciłem około 9, po czym poszedłem spać, a wstałem okolo 16:30. Kaca za wielkiego nie było, jednak niesamowicie muliło mnie w brzuchu, czułem się jakbym zaraz miał iść zmierzyć się z klozetem. W stanie takim byłem jeszcze przez godzinę, po czym poszedłem dalej spać.

Ogólnie, jak już pisałem, zabawę zaliczam do udanych. Nie mam pojęcia ile wypiłem alkoholu, wiem jednak, że ten który mialem przeznaczony dla siebie na całą noc (czyli 0.5 litra kamikadze) skończył się już przed godziną 23 (wtedy już ledwo kontaktowałem, ale wyjście na dwór, długi spacer, aby dojść na plac, dobrze na mnie wplynął :P ). Wcześniej na rozgrzewkę wypiłem jeszcze dwa specjale (moje ulubione zresztą), a razem ze znakomitym (bo przyrządzanym, najtańszym kosztem, przeze mnie) kamikadze piłem czystą oraz palony spirytus*. Z rana natomiast dopijałem już wszystko co było pod ręką. Dlatego ogolnie ciezko zliczyc ile ogólnie wlałem w gardło.

Poznałem także kilka/naście interesujących ludzi, w głównej mierze dziwczyny rzecz jasna. Było dużo tańców, a także atrakcja specjalna - karaoke. Świetna zabwa przy tym, zwłaszcza, że nikt za bardzo nie skupiał się na tym aby śpiewać, lecz aby przekrzyczeć drugiego :lol: .

Niestety, poza wspomnianym wczesniej bolesnym upadkiem, spotkały mnie również rzeczy mniej przyjemne. Np. rozmawiałem przez telefon z nieznajmomym panem (tak mi się wydawało, że z nieznajomym, później jednak okazało się, że to był mój wujek :evil: ), którego wyzwałem od najgorszych... itp. Poza tym także przez czysty przypadek zerwałem światełka z choinki stojącej w centrum Redy. Bardzo przykro mi z tego powodu :huh: :? .

Oby takie imprezy (niekoniecznie z okazji sylwestra) zdarzały się częściej (no, ale może nie za często).

*palony spirytus - polecam tenże alkohol. Nazwa mnie na początku odstraszała (do dziś pamiętam uczucie, kiedy wypiłem kieliszek czystego spirytusu, myśląc że piję wódkę) i nie było mi prędko, aby to skosztować. Lecz kiedy już spróbowałem, to w miarę możliwości (bo koledzy nie zawsze chcieli sie dzielic, argumentujac ze mam swoje alko) piłem jak najczesciej. Przyrządza sie następująco: Wlewa się pół kieliszka czystego spirytusu, drugie pół gęstego soku malinowego. Z góry podpala sie zapalniczką (inne środki wzniecające ogień także mogą być) i uderza mocno ręką w ten kieliszek (powinien się przyssać). Następnie się energicznie miesza i gotowe do picia. Polecam jeszcze raz. B) 8)
wzruszajaca opowiesc... idealna na scenariusz filmowy... szczesliwego nowego roku. :wink:

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kama_reda » 02 sty 2007, 17:10

Loco pisze:wzruszajaca opowiesc... idealna na scenariusz filmowy...
Tak, nadaję się na reżysera, by nie powiedzieć, że zdolniejszy od Wajdy jestem.
Loco pisze:szczesliwego nowego roku.
Wzajemnie. :wink:

Awatar użytkownika
Goguś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 486
Rejestracja: 15 sie 2006, 14:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lubin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 02 sty 2007, 17:41

Tak, nadaję się na reżysera, by nie powiedzieć, że zdolniejszy od Wajdy jestem.
Trochę samokrytycyzmu, pozatym to sie nadajesz na scenarzystę a nie reżysera, a wajda to co najwyżej może nakręcić jakiś twój film. Wcześniej jednak przygotuj dialogi i po znajomości znajdź dla mnie jakąś rolę.

Aha, jakbyśmy dostali oskara za film, to ja wygłaszam przemówienie!

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 02 sty 2007, 17:59

Ja w Sylwka ani grama alkoholu nie wypilem bo bylem z dziewczyna na domowce a przy niej jakos glupio jest mi pic :? Imprezka nawet niezla byla posiedzielismy do 4.00 i poszlismy na chate. Nie bede tutaj opisywal swoich przezyc za to moge wam ujawnic jak wygladal sylwester u mojej przy******j kolezanki. Rozmowe zarejestrowalo moje gg :?


maaaaarta (1-01-2007 19:26)
jestes?
Michał (1-01-2007 19:26)
jestem już
maaaaarta (1-01-2007 19:26)
okej :PP
maaaaarta (1-01-2007 19:27)
hehehe ty wiesz co straciles??
maaaaarta (1-01-2007 19:27)
jak latalam w stringach po osiedlu ;d
maaaaarta (1-01-2007 19:27)
a ninka se limo nabila
maaaaarta (1-01-2007 19:27)
;d
maaaaarta (1-01-2007 19:28)
lol
Michał (1-01-2007 19:28)
??
Michał (1-01-2007 19:28)
mówilem zebys za duzo nie piła
maaaaarta (1-01-2007 19:29)
hehehe wypadlo mi 2 gr na beton na dworzu a ona sie na nie rzucila
maaaaarta (1-01-2007 19:29)
i tak na mache
Michał (1-01-2007 19:29)
i porządnie sie starła?
maaaaarta (1-01-2007 19:29)
spuchniete ma
maaaaarta (1-01-2007 19:29)
tak pod okiem
maaaaarta (1-01-2007 19:29)
taka p***aaa
maaaaarta (1-01-2007 19:29)
krew jej leciala
maaaaarta (1-01-2007 19:30)
a ja zajebisty spontan :D spodnie w dol i ninka po tylku mnie klepała
maaaaarta (1-01-2007 19:30)
a ja se latalam
maaaaarta (1-01-2007 19:30)
ona sie tym nie przejmowała
Michał (1-01-2007 19:30)
a czemu spodnie w dol?
maaaaarta (1-01-2007 19:30)
no bo ja chyba bylam troszke pijana
maaaaarta (1-01-2007 19:30)
hehehe
maaaaarta (1-01-2007 19:30)
tak jakos:d
Michał (1-01-2007 19:31)
jak ja jestem troszke pijany to nie sciagam spodni
maaaaarta (1-01-2007 19:31)
hehee ej stringi mi tesh chcialy sciagnac;d
maaaaarta (1-01-2007 19:31)
nie dalam czyli nei bylo ze mna tak zle..
maaaaarta (1-01-2007 19:31)
ale szczerze mowiac...to wytrzezwialam jakos o 15 dzisiaj
Michał (1-01-2007 19:31)
dobrze by zrobiły
Michał (1-01-2007 19:31)
dopiero?
maaaaarta (1-01-2007 19:31)
no jak by p**ki nie widziały:PP
Michał (1-01-2007 19:31)
to co ty rano piłaś jeszcze czy jak?
maaaaarta (1-01-2007 19:32)
nio dopiero;d
Michał (1-01-2007 19:32)
jak sobie popijesz to widze ze ladnie odwala ci
maaaaarta (1-01-2007 19:32)
nie-e ;d
maaaaarta (1-01-2007 19:32)
ja wypilam 0.75 sama na pusty zoładek
Michał (1-01-2007 19:33)
myślisz że uwierze?
maaaaarta (1-01-2007 19:33)
nie musisz zaczelam o 19 skonczylam po 3
Michał (1-01-2007 19:33)
zebyś 0.5 wypila to bedzie dobrze
maaaaarta (1-01-2007 19:33)
nie znasz mnie
maaaaarta (1-01-2007 19:33)
nie wiesz jaki mam łeb ;d
Michał (1-01-2007 19:33)
nawet sobie nie wyobrażam
maaaaarta (1-01-2007 19:34)
tak
maaaaarta (1-01-2007 19:34)
jeszcze mi sie odbija vodka;/
maaaaarta (1-01-2007 19:34)
czuja ja w gardle
Michał (1-01-2007 19:34)
eee no to co ty masz za leb ze jeszczwe ja czujesz
maaaaarta (1-01-2007 19:35)
bo nie dobra byla j**ana sam odor
Michał (1-01-2007 19:35)
to po co żur pijecie?
maaaaarta (1-01-2007 19:35)
bo tak
Michał (1-01-2007 19:35)
nie lepiej 4 złote dołożyć i coś porządnego kupić?
maaaaarta (1-01-2007 19:36)
nie za 9 zł kupie pozadna vodke??
Michał (1-01-2007 19:36)
to ty za 5 zł to paliwo rakietowe kupiłaś?
Michał (1-01-2007 19:37)
strach to otwierać nawet
maaaaarta (1-01-2007 19:37)
5 litrow kupilim ;d
maaaaarta (1-01-2007 19:37)
i tylko litr został
maaaaarta (1-01-2007 19:37)
najwieksi zule? 3/4 ;]
maaaaarta (1-01-2007 19:37)
mlodziezy
Michał (1-01-2007 19:37)
no nie dziwie sie że później spodnie ściągasz
maaaaarta (1-01-2007 19:39)
no wiec własnie

Ciag dalszy kosztuje wyslanie smsa pod numer 7777 o tresci glupia p****a. Cena 4zł (4,88 zł z VAT)

Awatar użytkownika
Goguś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 486
Rejestracja: 15 sie 2006, 14:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lubin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Goguś » 02 sty 2007, 18:07

Ciag dalszy kosztuje wyslanie smsa pod numer 7777 o tresci glupia p****a. Cena 4zł (4,88 zł z VAT)
:? Żałosne, skąd sie biorą tacy ludzie.

Dzisiaj w szkole się dowiedziałem ile wypiła ta "żygaczka" o której wyżej wspominałem.

Baby miały 0,75 na trzy osoby, co przy równym podziale daje ćwiartkę 40% alkocholu na łepetynę. Wykonując proste obliczenie

0,25 - 100 %
x - 40 %

wychodzi że "wymiocinka" wypiła 0,1 litra czystego alkocholu co jest rekordem, konkretnie antyrekordem pijaństwa.

Ja miałem 100-tkę spirytusu 95 % tak wiec wypiłem zaledwie w tym trunku 0,95 czystego alkocholu + szampan i wino a efektu żadnego. I podkreślam że to guzik prawda że trening czyni mistrza bo te panienki podobno chleją co weekend a jest z nimi coraz gorzej.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 02 sty 2007, 18:31

Ja Sylwestra zaliczę do udanego. Skończyła się o 2 kiedy to rozpoczęta została walka ludzie vs. dresy. Później przenieśliśmy się do kolegi. Właśnie wstałem :lol:

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 02 sty 2007, 22:17

Goguś pisze:
Tak, nadaję się na reżysera, by nie powiedzieć, że zdolniejszy od Wajdy jestem.
Trochę samokrytycyzmu, pozatym to sie nadajesz na scenarzystę a nie reżysera, a wajda to co najwyżej może nakręcić jakiś twój film. Wcześniej jednak przygotuj dialogi i po znajomości znajdź dla mnie jakąś rolę.

Aha, jakbyśmy dostali oskara za film, to ja wygłaszam przemówienie!
Nie. Zabraknie mi wtedy: "Lejdis ent dżentelmen, bede mowil po polsku..."

Temat (znajduje sie zazwyczaj na gorze strony - latwo znalezc). Chyba, ze spedzaliscie sylwestra na wysypisku, to te rozmowy jak najbardziej sa na temat.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 31 gru 2007, 12:19

Tegorocznego Sylwestra mam zamiar spędzić w klubie wraz ze sporą ilością znajomych (zresztą nieznajomych też będzie pełno). Ciekawe, czy uda mi się dotrwać do północy :think: ...

Awatar użytkownika
baziu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1757
Rejestracja: 02 lut 2006, 22:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ostr

Post Wyświetl pojedynczy post autor: baziu » 31 gru 2007, 12:30

No ja też ide do lokalu, tzn wynajęty jest i mnóstywo znajomych.

RóżA pisze:Ciekawe, czy uda mi się dotrwać do północy ...
Ja zawsze kończe o 10 a od północy zaczynam od nowa :P hehe

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 31 gru 2007, 12:36

Ja idę dzisiaj do kolegi na tzn. sylwka giganta. Domek jednorodzinny, ok. 50 osób zabawa do rana 8).

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 31 gru 2007, 12:52

Ja + 2 kumpli + pełna sala nowych ludzi = kompletna niewiadoma :P

Żeby nie przeciągać, szczęśliwego nowego roku forumowicze :!: niech będzie jeszcze lepszy niż 2007 :D

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 31 gru 2007, 13:01

Mnie dziewczyna wyciągnęła na bal. Pełna kulturka, talerzyki, porządne jedzenie, dobre wino. Jak ja się w tym wszystkim odnajdę ? Nie będzie plastikowych kubków i taniej wódki :wink:

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 31 gru 2007, 13:06

baziu pisze:Ja zawsze kończe o 10 a od północy zaczynam od nowa Razz hehe

to jest nas dwoch;)

Ja dzisiaj kameralnie, max 10 osob w domowej atmosferze;]


Szczesliwego nowego roku, co by nam gorzej nie bylo!

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 31 gru 2007, 13:38

Plan jest następujący. Nie ma planu. Cel - Tarnów, rynek, koncert Vavamuffin. Transport - w trakcie realizacji, towarzystwo - w trakcie realizacji. Misja będzie wykonana.

Miałem sobie darować, bo jestem lekko przeziebiony. Jeszcze na piatek musze przygotowac prezentacje na Krajoznawstwo. Ale dziś instynktownie spojrzałem co dzieje sie w Rzeszowie, Tarnowie czyli miastach sasiedzkich, bo w Mielcu tak jak co roku konkurs: kto dostanie w ryja albo butelka po łbie. Eureka, Vavamuffin wita nowy rok w Tarnowie. Kazdy kto był na ich koncercie wie jaka to jest energia i z taką chciałbym wejśc w nowy rok. Nawet jesli następnego dnia wróce gdzies koło 15, bo Nowy Rok to świeto i PKS-y kursuja rzadko. Jest szansa, że kolega pojedzie autem. Gorzej bo trzeba bedzie przekonac go żeby nie pił :D.

Trzymajcie kciuki aby sie udało.

Awatar użytkownika
Snipp_
Bianconeri
Posty: 2230
Rejestracja: 29 cze 2005, 15:51
Reputacja: 3

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Snipp_ » 31 gru 2007, 13:56

Co lepsze, Sylwester z Jedynką czy może z Dwójką?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”