Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1647

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12505
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2489
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 02 lis 2013, 21:35

Ja z checia bym zobaczyl w naszych barwach Inigo. Nie wiem jak sobie radzi w tym sezonie w Sociedadze, ale zawsze mialem go za spory talent. Szkoda tylko, ze to kolejny wydatek rzedu 30 mln :?

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 02 lis 2013, 21:56

Inigo to jeszcze większa bomba zegarowa. Chłopak grający świetnie, który w pewnym momencie robi coś takiego, że można tylko się załamać. Sociedad ogólnie gra słabo w tym sezonie. Tylko Griezmann trzyma dobry poziom porównując do tego, co było w zeszłym sezonie. Dzisiaj zmiażdżyli Osasunę, bo dobrze wychodziły im stałe fragmenty.

Co do meczu można tylko napisać : UFFFF. Frajerstwo tej drużyny jest trudne do ogarnięcia. 3:0 a potem dwa kompletnie bezsensowne faule i 3:2. Jeszcze Carvajal powinien wylecieć i byłby jeszcze większy horror. Ta drużyny niby miała grać piłką, ale piłką grało tylko Rayo. Trzy punkty to jedyny pozytyw poza tym, że Cristiano nacisnął na Costę w klasyfikacji Pichichi a Gareth ma dwie kolejne asysty. Tylko ta drużyna nie ma kompletnie żadnej dyscypliny taktycznej, chaos straszny i to u Ancelottiego. Pewnie z Juve zagrają trochę lepiej, bo Juve nie będzie dążyło do takiej kontroli piłki, ale może być wesoło w kwestii wyniku.

No ale dystans w tabeli jako taki jest trzymany, a lepsza gra może w końcu przyjdzie.

Marcelo pokazał dlaczego tej drużynie Coentrao jest bardzo potrzebny. Oby jego ura znie był groźny. Jednak jak za Fabio przyjdzie jakiś np. Moreno z Sevilli, który broni równie świetnie co Marcelo, to będzie dramat.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 02 lis 2013, 22:01

cru pisze:Tak mnie naszla jedna refleksja - ten zespol nie osiagnie niczego wielkiego (w sensie LM np.) dopki nie nastapi zmiana pokoleniowa w obronie. Niewazne co zrobi przod, to w ktoryms momencie chlopakom z obrony wylaczy sie myslenie i cos odjebia. I nie chodzi tu juz nawet o dzisiejszy mecz, bo Rayo + 3:0 moglo dac rozluznienie, ale ogolna refleksja: na 4 osoby z bloku obronnego, 2 to swiry (Pepe i Ramos), jeden gra w tylach mocno roznie (Marcelo), a jedynym solidnym pozostaje Arbeloa. Pepe niewaznie ile wyczysci, to w losowym momencie odjebie cos z dupy, jak karny dzis, bledy w GD czy zawalenie meczu z Borussia sezon temu; Ramos podobnie, tykajaca bomba zegarowa, szczegolnie pod katem czerwonych kartek. Poki nie dostaniemy kogos stabilnego do partnerowania Varane'owi, to dalej bedzie jak jest.

Tak stwierdzilem ze sie podziele.
Patrząc na Real w ogóle, od kilku lat traci się wiarę w ten zespół, ten klub jego mentalność itp. Jakieś takie dziwne zepsucie, przepłacani piłkarze, miliony topione tylko po to, że w ciągu 5 lat 4 razy Barca zdobyła mistrza. Ciągłe zmiany trenerów, piłkarzy i nic. Wiecznie te same problem,y. Tu chyba polityka klubu i Perez szkodzą.

Ale do rzeczy. Ancelotti zasłynął przecież w Milanie jako triumfator LM (i to dwukrotny). Dla porównania zdobyl tylko jedno Serie A. Jego kluby (podobnie jak PSG) nigdy nie błyszczały w lidze, tworzył drużyny stricte turniejowe. Milan wygrywał rozgrywki, których obecnym triumfatorem jest Bayern, ledwo zipiąc, w bólach, po dogrywkach, niesłusznie uznanych golach równocześnie ledwo łapał się do ligowej czwórki. Kto wie? Może Real (swego czasu też specjalista od LM i kundleniu się w krajowej lidze - 98,2000,2002) będzie nastawiony na LM i w stylu podobnym do Włochów zaszaleje.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 02 lis 2013, 22:04

Ebi pisze:Milan wygrywał rozgrywki, których obecnym triumfatorem jest Bayern,
Jesteś, kuźwa, niemożliwy :haha:

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 02 lis 2013, 22:04

Arwin pisze:
Ebi pisze:Milan wygrywał rozgrywki, których obecnym triumfatorem jest Bayern,
Jesteś, kuźwa, niemożliwy :haha:
:boruta:

Wiem

:pijemy:

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 02 lis 2013, 22:22

Te bezpłciowe końcówki kiedyś nas poważnie zabolą. Nie można ciągle jechać na farcie.
Dość szybko wykorzystane zmiany i może dlatego zmęczony ofensywny kwartet był tak mało zaangażowany od 70min.
Mało Jese, za mało.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5678
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 334

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 02 lis 2013, 22:55

Niesamowite jest to, ze ten zespol przejal Mourinho, slynacy z b. solidnej gry w obronie, a dalej byly regularne babole w defensywie i stracone gole po stalych fragmentach. Teraz Ancelotti, rowniez slynacy z poukladanych tylow, i jest to samo - no magia.

Inna rzecz, ze chyba nie ma obecnie na swiecie zespolu, ktory pod katem gry w defensywie chociazby zblizyl sie do Milanu (Nesta, Stam, Maldini), Chelsea (Carvalho & Terry) czy nie tak dawno United (Vidic & Ferdinand). Najblizej chyba... w sumie to nie wiem komu, Bayern moze rok temu, w tym juz nie - ciezko powiedziec.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 04 lis 2013, 23:49

cru pisze:Inna rzecz, ze chyba nie ma obecnie na swiecie zespolu, ktory pod katem gry w defensywie chociazby zblizyl sie do Milanu (Nesta, Stam, Maldini), Chelsea (Carvalho & Terry) czy nie tak dawno United (Vidic & Ferdinand). Najblizej chyba... w sumie to nie wiem komu, Bayern moze rok temu, w tym juz nie - ciezko powiedziec.
Obecnie z europejskich zespołów najlepiej w obronie gra chyba... Atletico. :boje się: Są w tym elemencie naprawdę niesamowici. Skoro ich tak chwalę, to pewnie niedługo zrobią jakiegoś babola albo dwa. :lol:

Jutro rewanż z Juve, które nie ma już wyboru i musi coś ugrać. Jeszcze Real ma zagrać na pomarańczowo. Nie nastawiam się na nic, jestem tylko ciekaw, ale kolejny kabaret w obronie na pomarańczowo nie brzmi zbyt dobrze. :lol:

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 04 lis 2013, 23:55

Kluchman pisze: Jeszcze Real ma zagrać na pomarańczowo. Nie nastawiam się na nic, jestem tylko ciekaw, ale kolejny kabaret w obronie na pomarańczowo nie brzmi zbyt dobrze. :lol:
Zgadza sie, pierwszy raz w historii zagra na pomaranczowo w europejskich pucharach

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5678
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 334

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 05 lis 2013, 9:03

Kluchman pisze:
cru pisze:Inna rzecz, ze chyba nie ma obecnie na swiecie zespolu, ktory pod katem gry w defensywie chociazby zblizyl sie do Milanu (Nesta, Stam, Maldini), Chelsea (Carvalho & Terry) czy nie tak dawno United (Vidic & Ferdinand). Najblizej chyba... w sumie to nie wiem komu, Bayern moze rok temu, w tym juz nie - ciezko powiedziec.
Obecnie z europejskich zespołów najlepiej w obronie gra chyba... Atletico. :boje się: Są w tym elemencie naprawdę niesamowici. Skoro ich tak chwalę, to pewnie niedługo zrobią jakiegoś babola albo dwa. :lol:
No chyba faktycznie to bedzie Atleti, zgodzilbym sie, nie mam tez innego pomyslu - kto by pomyslal, pozostaje miec nadzieje ze poziom utrzymaja.

Ciekaw jestem jak chlopaki podejda do dzisiejszego meczu, wygrana Realu bylaby dla Juve dosc wesola.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12505
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2489
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 05 lis 2013, 19:45

casillas
ramos pepe varane marcelo
khedira alonso modric
bale ronaldo
benzema
(wziete z FB Rom7ooo, wiec nie wiem do konca czy ta formacja)
Bez zadnych niespodzianek, pozostaje miec nadzieje, ze obrona dzis zagra w koncu tak jak nalezy.

Awatar użytkownika
sigane pepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 15 lip 2010, 11:12
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sigane pepe » 05 lis 2013, 19:50

Marca też podaje takie ustawienie. Carvajal jest strasznie słaby w defensywie a Ramos jest najwidoczniej nietykalny. Juventus większą część swoich ataków będzie przeprowadzał środkiem, więc odsunięcie Ramosa na bok to dobry pomysł (chociaż Pepe z Rayo zagrał fatalnie).

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 lis 2013, 21:36

Carlo i jego beznadziejne murarki. Ten Włoch chyba nigdy się nie nauczy, żeby po prostu grać w piłkę, do przodu i mieć inicjatywę, bo tu nie ma na co czekać i rywal w końcu coś strzeli jak się mu pozwoli cisnąć. Fartem wygrał z Juve w Madrycie, dostał po dupie w Barcelonie i dalej robi to samo. Teraz przynajmniej nie ma już czego bronić to może skończy się ta żenada taktyczna bez uzasadnienia.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5678
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 334

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 05 lis 2013, 21:46

Carlo fuera, oficjalnie staje sie jego hejterem, to co gra Real to jest nieporozumienie jakies w skali ostatnich kilku lat.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 lis 2013, 22:43

To nie jest kwestia tego, że ta drużyna nie umie. Wyszli na drugą połowę i był pazur, pressing na połowie Juventusu, agresywniejsza gra i atakujemy. Strata piłki to ktoś zaraz doskakuje i koło połowy boiska kontra skasowana. Zrobiło się 1:2 i... Carlo woła do siebie piłkarzy i... nakazuje się cofnąć. Real znowu czeka na swojej połowie na to, co zrobi Juventus. Zaraz sobie powiedziałem, że skoro tak to stracą. Minęła minuta i stracili. Potem było trochę lepiej, znowu skończyła się murarka i zaczęła jakaś gra. Carlo ma problem w swojej głowie, ale musi porzucić te nieuzasadnione szachy i pozwolić drużynie wykorzystywać jej potencjał. Żadnego czajenia się i czekania nie wiadomo na co. Tak nie powstają wielkie drużyny. Najlepsze drużyny ostatnich lat czyli Bayern i Barcelona w swojej optymalnej formie nie patrzyli na przeciwników. Grali swoje. Real też kiedyś tak robił i pora, aby do tego wrócić, bo wtedy ta drużyna gra najlepiej. Problemów w defensywie jest wiele, błędów indywidualnych i zespołowych niesamowita ilość i dostawienie tam jednego czy dwóch piłkarzy więcej przez pasywną defensywę tego nie naprawi. W tej kwestii trzeba pracować nad czymś innym. Więcej agresji. Więcej ataku. Jak trzeba bronić? Przykład leży niedaleko. Trzeba się w tej kwestii wzorować na niesamowicie agresywnym Atletico. W ataku grać swoje i pozowlić piłkarzom wykorzystywać swój potencjał. Tu leży droga do wyciągnięcia maksimum potencjału. Niech Carlo da sobie spokój ze swoją włoską mentalnością. Więcej polotu poproszę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”