Jakbyś widział mecze młodzieżówki i pierwszej kadry, to byś wiedział.petrdcm pisze:Yyy, o co chodzi z tym Glikiem?

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 08 lip 2011, 21:53
Jakbyś widział mecze młodzieżówki i pierwszej kadry, to byś wiedział.petrdcm pisze:Yyy, o co chodzi z tym Glikiem?
bartbuks
Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 08 lip 2011, 21:55
petrdcm
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 08 lip 2011, 23:59
emdżej

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 12 lip 2011, 11:25
Jeszcze Jamie Carragher. Ale to dla Ciebie pewnie też słaby obrońca skoro ma słabość do swojaków.petrdcm pisze:Masz rację, to drugi as po Głowackim
Cris7

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukinis131 » 12 lip 2011, 12:01
Nie wiń Żewłaka za to że Boruc nie potrafi wykopać piłki . Na reprezentacje był już rzeczywiście ża słaby , ale w takiej Legii spokojnie może być liderem i najlepszym zawodnikiem . Pierwszy swojak , to konsekwencja tego że reszta obrony wybrała się na wakacje i tylko Żewłak wracał . Drugi to poprostu nie porozumienie z bramkarzem . Takie rzeczy się w sparingach zdarzają .petrdcm pisze:Czy to nie ten gość co się żalił w stylu: to nie ja zrezygnowałem z kadry tylko kadra ze mnie.
Jakoś tak to szło? (słynne podanie do Boruca chyba nie było przypadkowe)
lukinis131

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 12 lip 2011, 12:03
Hola, hola. Przy tej bramce zawinili obaj. Żewłakow spieprzył podstawową zasadę - nie podawaj bramkarzowi w światło bramki...lukinis131 pisze:Nie wiń Żewłaka za to że Boruc nie potrafi wykopać piłki .
bartbuks
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaWiK » 12 lip 2011, 12:19
MaWiK
Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 15:25
Oczywiście że się zdarzają, tak samo można usprawiedliwiać formacje ofensywną że w dwóch meczach z III i z IV ligowcami strzelili garstkę bramek, w tym jeden mecz ledwo wygrany 1-0lukinis131 pisze:Pierwszy swojak , to konsekwencja tego że reszta obrony wybrała się na wakacje i tylko Żewłak wracał . Drugi to poprostu nie porozumienie z bramkarzem . Takie rzeczy się w sparingach zdarzają .
Po pierwsze, ja wymieniałem naszych krajowych zawodników.Cris7 pisze:Jeszcze Jamie Carragher. Ale to dla Ciebie pewnie też słaby obrońca skoro ma słabość do swojaków.
bart ma racje, chociaż Boruca bym aż tak bardzo nie winił na równi z obrońcą bo murawa była taka a nie inna i na powtórce widać że Arturowi piłka tuż przed próbą wybicia podskoczyła. Dlatego to co napisał lukinis131 - "Nie wiń Żewłaka za to że Boruc nie potrafi wykopać piłki" - to spora kpina.bartbuks pisze:Hola, hola. Przy tej bramce zawinili obaj. Żewłakow spieprzył podstawową zasadę - nie podawaj bramkarzowi w światło bramki...
petrdcm
Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 12 lip 2011, 15:27
petrdcm pisze:bart ma racje, chociaż Boruca bym aż tak bardzo nie winił na równi z obrońcą bo murawa była taka a nie inna i na powtórce widać że Arturowi piłka tuż przed próbą wybicia podskoczyła. Dlatego to co napisał lukinis131 - "Nie wiń Żewłaka za to że Boruc nie potrafi wykopać piłki" - to spora kpina.bartbuks pisze:Hola, hola. Przy tej bramce zawinili obaj. Żewłakow spieprzył podstawową zasadę - nie podawaj bramkarzowi w światło bramki...
brzycho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 12 lip 2011, 15:29
I już zawczasu kopać wyżejbrzycho pisze:powinien wziąć pod uwagę fakt, że piłka może mu w każdej chwili podskoczyć
emdżej
Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 15:31
Nie kpij bo robisz z siebie błazna. Żaden bramkarz nie jest jasnowidzem żeby przewidzieć jak dokładnie piłka mu się odbije w decydującym momencie. On zagrał według swojego wieloletniego wytrenowania, doświadczenia, gdyby ustawił nogę inaczej a piłka by się nie odbiła (bo kto mógł to przewidzieć na takiej nawierzchni - czy będzie tak a nie inaczej) to według ciebie też była by wina Boruca. A sprawa jest banalna, jakby "Żewła" nie grał w światło bramki w dodatku na fatalnej nawierzchni, sprawy by w ogóle nie było.brzycho pisze:Równie dobrze mogę odbić piłeczkę i powiedzieć, że Boruc chyba nie był ślepy i widział na czym gra. Dlatego powinien wziąć pod uwagę fakt, że piłka może mu w każdej chwili podskoczyć. Gdy doda się do tego fakt, że nie był atakowany przez zawodników gospodarzy, to radziłbym Ci się jednak w swoich jazdach po Żewłakowie za bardzo nie rozapędzać.
emdżejemdżej pisze:I już zawczasu kopać wyżejbrzycho pisze:powinien wziąć pod uwagę fakt, że piłka może mu w każdej chwili podskoczyć
petrdcm
Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 12 lip 2011, 15:35
Proponowałbym Tobie i koledze najpierw obczaić tę sytuację i zerknąć gdzie był najbliższy przeciwnik. Oczywiście przyjęcia piłki przez Boruca nawet nie bierzecie pod uwagę bo.. bo tak i ch*j.emdżej pisze:I już zawczasu kopać wyżejbrzycho pisze:powinien wziąć pod uwagę fakt, że piłka może mu w każdej chwili podskoczyć
brzycho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: petrdcm » 12 lip 2011, 15:39
petrdcm
Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 12 lip 2011, 15:42
Rozumiem, że nigdy nie widziałeś przyjmującego piłkę bramkarza.Tak tak, przyjmowanie piłki i może jeszcze zabawa w drybling
brzycho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 12 lip 2011, 15:45
emdżej
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio