Alves: Decyzję odnośnie mojej przyszłości podejmę po finale Ligi Mistrzów
Alves: Nie chodzi tu o pieniądze. Czuję, że klub nie docenia mnie za to, co już zrobiłem w barwach tego zespołu
Alves: Zawsze powtarzałem, że chcę zostać, ale nie za wszelką cenę. Zasługuję na szacunek ze względu na to co już zrobiłem dla FCB
Alves: Nie jestem zły. Jestem rozczarowany, bo klub nie potraktował mnie tak, jak na to zasługuję
Alves: Moja przyszłość na pewno nie zależy od wyborów prezydenckich w klubie. To za długo. Zadecyduję po finale LM
Alves: Z drużyną trzymam na 200%. Z klubem... na 10%
Na tą chwile: Douglas Barcę zbawAlves: Czy na tę chwilę wykluczone jest, że zostanę w Barcelonie? Na tę chwilę, tak
Z innej beczki, zajebisty cytat z Xaviego
Nic dodać, nic ująć, witajcie w KataloniiMam taką teorię: Barça musi być zdecydowanie lepsza od Realu, bo inaczej nie wygrywa. Oni biorą się w garść: prasa, duch Juanito, "como no te voy a querer…". A u nas: albo jesteśmy w wybitnej formie, albo do widzenia. Przy równych siłach, oni są w stanie wykrzesać coś, czego nie mamy.





Oczywiście nigdy nie możemy być w 100% pewni niektórych informacji, ale dobre i zróżnicowane źródła podawały, że ostatnia oferta Barcelony to było oczekiwane wcześniej przez Alvesa 2+1 (IMO za dużo, ale jesteśmy pod ścianą), ale udane ostatnie miesiące sprawiły, że są kluby skłonne zaoferować mu pełne trzy lata czy nawet więcej + porównywalne/lepsze zarobki. Ja tam zdecydowanie i bezdyskusyjnie uważam, że nie powinniśmy iść więcej na żadne ustępstwa. Alvesa bardzo lubię, ale to raczej powinien być koniec współpracy, szkoda, że ta konfa w takim stylu, prawie jak szantaż jakiś. Szkoda, że pewnie nigdy się nie dowiemy jaki konkretnie (pensja) kontrakt zaproponowano Brazylijczykowi, z co rzetelniejszych źródeł można było wywnioskować, że klub chciał zrekompensować sobie dłuższą umowę niższą pensją, to też logiczne. 
