Żartujesz, prawda? Przecież gdyby w ostatnich wyborach były jednomandatówki, to PO miałaby większość samodzielnie.
Były listy do senatu, PO zgarnęła 63 mandaty na 100, co w sejmie przy takim % zdobytych mandatów oznaczałoby 293. A w ogóle doprowadziłoby to do dwupartyjności. Nie mówiąc o tym, jak małe zmiany w samym sejmie następowałyby w wyniku wyborów (patrz: Wielka Brytania). Nie byłoby już nic poza PO i PiS. Nic.









