Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 2535

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1589
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 421

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 16 lip 2025, 23:54

HMK pisze:
16 lip 2025, 23:32
Odchodzisz w ciszy, tak jak często grałeś – bez fanfar, bez wielkich słów, bez potrzeby błysku. Odchodzisz, zostawiając po sobie ślad, którego nie zetrze czas. Bo choć świat futbolu pamięta zwykle tych, którzy zdobywają Złote Piłki i biją rekordy, to prawdziwi kibice wiedzą, że drużynę budują tacy jak Ty. Tacy, którzy nigdy nie odwracają wzroku. Tacy, którzy po prostu są – zawsze gotowi, zawsze obecni, zawsze oddani.
Litwo! Ojczyzno… Lecz dziś inne strony,
Gdzie piłką władają nogi, nie armaty bronie.
Madryt! O grodzie królewski i biały,
Gdzie Vázquez biegał, gdzie stadion się chwalił!

Wtem wyszedł z szatni — nie w zbroi ni w zbroi,
Lecz w trykocie białym, z błyskiem w oku, z mozołem,
Boć nie na salwy, nie na dźwięk armatni,
Lecz na dryblingi, na podania — i wrzutki ostatnie.

Lucas, syn ziemi, gdzie słońce się złoci,
Z Galicji przyszedł, z północy, nie z nocy.
Choć nie był olbrzymem, ni wzrostu atlety,
To sercem — jak Tytan! A biegał jak przecieki.

Na skrzydle hulał, raz z lewej, raz z prawej,
Czy wchodził z ławki, czy grał od rozprawy,
Zawsze gotowy jak wierny giermek,
Co z mieczem i krzyżem, tu z piłką i z wiarą.

I kiedy Ronaldo odszedł w dalekie krainy,
Gdy Bale wciąż ranny, a Modrić już siwy,
To Lucas stał wiernie, jak dąb na wzgórzu,
Choć błyszczał nie złotem, lecz potem i trudom.

Walczył na flance z obrońcą zawziętym,
Nawet gdy murawę zrosiły przeklęte
gwizdy tłumów lub zwątpienia chwile —
On podawał w pole, gdzie Benzema strzelił.

Niechże go chwalą nie tylko kibice,
Lecz niechaj pieśni o nim śpiewają w stolicy!
Bo nie każdy heros ma miecz i koronę —
Czasem to Lucas, z numerem dziewięć po stronie.
Spoiler:

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12526
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2492
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 16 lip 2025, 23:57

Cyprian Kamil Słowacki, mój ulubieny raper
Jutro o 13 pociekną łzy dla mnie

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17810
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4441
Kibicuję: AC Milan

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 17 lip 2025, 9:38

Odnośnie sprzedaży Rodrygo to uważam ze lepiej byłoby Realowi sprzedać Viniego. Trio Mekambe na lewej - 9 - Rodrygo i w zapasie Diaz Endrick Masti dałoby rade. Dla mnie Vini to rak

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1589
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 421

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 17 lip 2025, 9:42

Gdyby Vinicius nie był jednym z najważniejszych graczy dwukrotnego triumfatora Ligi Mistrzów (wystarczy sprawdzić ilu ofensywnych graczy czymś takim może się w ogóle pochwalić), to prawdopodobnie ktoś rozważyłby tę opcję. A że był, to Real jeszcze się z nim pomęczy (i powygrywa trofeów).
🚨 NEW: Xabi Alonso is expected to use Arda Güler AND Franco Mastantuono to cover Jude Bellingham’s absence.
@diarioas
Ciekawe czy utoną rzuceni na ocean.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2446
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 17 lip 2025, 14:01

Eyesmon pisze:
17 lip 2025, 9:38
Odnośnie sprzedaży Rodrygo to uważam ze lepiej byłoby Realowi sprzedać Viniego. Trio Mekambe na lewej - 9 - Rodrygo i w zapasie Diaz Endrick Masti dałoby rade. Dla mnie Vini to rak
Częściowo się zgadzam. Rodrygo co prawda ma za sobą słaby sezon (Vini też, ale nie aż tak), ale gdyby mógł zacząć regularnie grać na lewym skrzydełku to mógłby wejść na wyższy poziom. Viniemu odkleiło się w głowie bardziej niż kiedykolwiek odkąd nie wygrał tej złotej piłki. Kiedyś się angażował w grę defensywną, a teraz już gwiazdorzy, jakości piłkarskiej daje mniej, a dramy jak robił tak robi. Gdyby przyszła jakaś uczciwa oferta to nawet bym się zgodził na taki scenariusz, by sprzedać Viniego i dać jeszcze szansę Rodrygo na jego naturalnej pozycji. Ale to chyba sci-fi, oferta nie przyjdzie, od dawna nawet nikt nie pisze o tym zainteresowaniu Saudyjczyków. Może dla nich nowa wersja Viniego też jest już mniej pociągająca.

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1589
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 421

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 17 lip 2025, 20:29



Hardkorowy hajs, wg Deloitte za sezon 23/24 przy wygranej LM było 1,045 mld.

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9070
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2418

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » 17 lip 2025, 22:01

HMK pisze:
16 lip 2025, 23:32


Odchodzisz w ciszy, tak jak często grałeś – bez fanfar, bez wielkich słów, bez potrzeby błysku. Odchodzisz, zostawiając po sobie ślad, którego nie zetrze czas. Bo choć świat futbolu pamięta zwykle tych, którzy zdobywają Złote Piłki i biją rekordy, to prawdziwi kibice wiedzą, że drużynę budują tacy jak Ty. Tacy, którzy nigdy nie odwracają wzroku. Tacy, którzy po prostu są – zawsze gotowi, zawsze obecni, zawsze oddani.

Przez lata byłeś częścią tej białej rodziny. Byłeś twarzą, która nie dominowała reklam, ale była obecna w każdej chwili, kiedy drużyna naprawdę potrzebowała lojalności. Byłeś numerem na koszulce, który nie wzbudzał sensacji, ale wzbudzał zaufanie. Kiedy widzieliśmy Twoje nazwisko w składzie, wiedzieliśmy, że będziesz walczył do końca. Że dasz z siebie wszystko. Nawet więcej, niż wszystko. Bo Ty nie znałeś półśrodków. Nie znałeś kalkulacji. Ty zawsze grałeś sercem.

Twoja historia to nie opowieść o piłkarskim geniuszu, który od razu lśnił na wielkiej scenie. To raczej opowieść o determinacji, o cichym bohaterze, który nie musi być na czołówkach gazet, żeby być niezastąpionym. O chłopaku z Galicji, który jako dziecko marzył, by biegać po murawie Santiago Bernabéu, a potem – kiedy już na niej stanął – nie zmarnował ani jednej sekundy. Twoje życie w Realu Madryt to nie tylko statystyki. To wspomnienia. To spojrzenia kolegów z drużyny, którzy wiedzieli, że mogą Ci zaufać. To trenerzy, którzy w momentach kryzysu sięgali po Ciebie, bo wiedzieli, że Lucas ich nie zawiedzie. To kibice, którzy kochali Cię nie za bramki, ale za to, kim byłeś.

Były chwile, kiedy siedziałeś na ławce przez tygodnie. Kiedy media o Tobie zapominały. Ale Ty nigdy się nie obraziłeś. Nigdy nie narzekałeś. Nigdy nie domagałeś się specjalnego traktowania. Po prostu trenowałeś dalej. Po cichu. Z pokorą. Z profesjonalizmem, którego dziś tak bardzo brakuje. I kiedy wreszcie przychodził Twój moment, wchodziłeś na boisko tak, jakby od tego zależał los całego klubu. Dawałeś z siebie wszystko – niezależnie, czy to był mecz Ligi Mistrzów, czy Puchar Króla z zespołem z trzeciej ligi. Dla Ciebie każdy mecz był świętem. Każdy mecz był obowiązkiem. Każdy mecz był Realem.

To dlatego kibice Cię kochali. Może nie mieli Twojej koszulki wszyscy, może nie śpiewano o Tobie pieśni tak często, jak o innych. Ale każdy, kto kocha ten klub, wiedział, co znaczy nazwisko „Vázquez” na liście powołanych. Wiedział, że oznacza to niezawodność. Serce. Lojalność. Oznaczało to coś, czego nie da się kupić. Oznaczało ducha madridismo, którego nie uczą w akademiach.

Byłeś człowiekiem, który nie mówił wiele, ale mówił wszystko swoim zachowaniem. Tym, jak reagowałeś na porażki – nie oskarżeniami, a pokorą. Tym, jak świętowałeś zwycięstwa – nie pychą, a wdzięcznością. Tym, jak traktowałeś kolegów – nie jak rywali, ale jak braci. W czasach, gdy futbol staje się coraz bardziej grą ego, Ty przypominałeś, że największą siłą drużyny jest jedność. Że nie zawsze trzeba być najlepszym technicznie, by być potrzebnym. Czasem trzeba po prostu chcieć. Chcieć być częścią czegoś większego niż Ty sam. I Ty zawsze tego chciałeś.

W ciągu tych wszystkich lat przeszedłeś drogę, której nie da się opisać suchymi danymi. Byłeś mistrzem – to wiemy. Masz na koncie cztery Ligi Mistrzów, wiele mistrzostw Hiszpanii, Puchary, Superpuchary… Ale trofea to tylko powierzchnia. Pod nimi kryje się coś więcej – Twoja rola w tej szatni, Twoje przywiązanie do klubowych barw, Twoja wieczna gotowość do poświęceń. Kiedy kontuzje rujnowały skład, Ty byłeś tam. Kiedy trzeba było cofnąć się do obrony, zmienić pozycję, przejąć rolę nie Twoją – robiłeś to. Bez mrugnięcia okiem. Jakbyś chciał powiedzieć: „Cokolwiek trzeba – zrobię”.

To właśnie tacy ludzie zostają w sercu klubu na zawsze. Nie ci, którzy przychodzą i błyskają na chwilę. Ale ci, którzy są jak korzenie. Którzy trzymają ten klub mocno przy ziemi. Którzy dają przykład – nie tylko umiejętnościami, ale postawą. Byłeś wzorem nie tylko dla młodszych kolegów, ale i dla nas wszystkich, którzy obserwowali Cię z trybun czy sprzed telewizora. Pokazywałeś, że sukces nie zawsze oznacza bycie numerem jeden. Czasem sukces to po prostu bycie potrzebnym. Bycie wiernym.

Teraz, gdy nadszedł moment rozstania, trudno powstrzymać emocje. Nawet jeśli wszyscy wiemy, że czas płynie nieubłaganie, że każdy etap kiedyś się kończy – to jednak trudno pogodzić się z myślą, że nie zobaczymy już Lucasa Vázqueza w białej koszulce. Że nie wybiegniesz już na murawę, nie podniesiesz ręki do trybun, nie przybijesz piątki z kolegą po kolejnym odbiorze piłki. Bo nawet jeśli nie zawsze byłeś na pierwszym planie, byłeś zawsze obecny. I teraz, kiedy odejdziesz – ta obecność stanie się pustką.

Ale w tej pustce będzie też ogrom wdzięczności. Bo odchodzisz jako człowiek spełniony. Odchodzisz z głową uniesioną wysoko. Z twarzą, która zawsze mówiła prawdę – że jesteś tu nie dla chwały, ale z miłości. A miłość, Lucasie, nie odchodzi. Miłość zostaje. I nawet jeśli Twoje buty nie będą już stały w szatni Valdebebas, nawet jeśli Twoje nazwisko nie pojawi się już na meczowej grafice – to Twoje miejsce w sercach madridistas jest niepodważalne.

Możesz odejść z murawy. Ale nigdy nie odejdziesz z historii tego klubu. Nie tylko dlatego, że wygrywałeś. Ale dlatego, że byłeś. Po prostu byłeś. I byłeś prawdziwy.

Dziękujemy Ci, Lucas. Za każdy sprint, za każdy pressing, za każdy faul w odpowiednim momencie. Za każdą asystę, każdą minutę, każdy uśmiech i każde westchnienie po ostatnim gwizdku. Dziękujemy, że byłeś z nami – w zwycięstwach i porażkach, w wielkich nocach w Lidze Mistrzów i w trudnych wieczorach na wyjazdach w styczniu. Dziękujemy, że pokazałeś, co znaczy być madridistą – nie z kontraktu, nie z tytułów, ale z duszy.

Twoja historia się nie kończy. Ona po prostu zmienia miejsce. Ale w sercach tych, którzy naprawdę kochają Real Madryt, Twoje nazwisko już na zawsze będzie synonimem wierności.

Powodzenia, Lucas. I pamiętaj – drzwi są zawsze otwarte. Bo dom się nie zapomina.
Spoiler:
Dzięki Lucas 🥰
lucas, byles jaki byles, ale za sezon 24/25 szacun

Obrazek

Awatar użytkownika
dias
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5900
Rejestracja: 31 sty 2020, 23:03
Reputacja: 1369

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dias » 17 lip 2025, 22:39

Ciekawe gdzie Lucas wyląduje.

Czysto teoretycznie - przychodzi Arab i wykłada 150 baniek za Viniego. Sprzedajecie?

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7511
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 851

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 17 lip 2025, 23:03

Podobno araby dają 300 baniek funa więc :witam: 😅

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1589
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 421

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 17 lip 2025, 23:46

dias pisze:
17 lip 2025, 22:39
Czysto teoretycznie - przychodzi Arab i wykłada 150 baniek za Viniego. Sprzedajecie?
Nie, bo wystarczyłyby 3 razy nie w negocjacjach żeby dali 250. ;-)

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 18 lip 2025, 6:51

A jakiś klub z Arabii nie aktywował nawet klauzuli Viniciusa ale ten odrzucił ofertę?

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12526
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2492
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 18 lip 2025, 7:11

Delpiero14 pisze:
18 lip 2025, 6:51
A jakiś klub z Arabii nie aktywował nawet klauzuli Viniciusa ale ten odrzucił ofertę?
Praktycznie każdy najważniejszy piłkarz u nas ma klauzulę na poziomie miliarda euro. Jakieś plotki o ofertach powyżej 200 (czy tam 250) mln były, ale o klauzuli raczej żadnej wzmianki nie było.

Awatar użytkownika
emski
Kapitan
Kapitan
Posty: 2714
Rejestracja: 12 cze 2014, 21:30
Reputacja: 547

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emski » 18 lip 2025, 7:29

Aktywowanie klauzuli i odrzucenie oferty przez piłkarza dotyczyło Mbappe rok przed przyjściem do Realu.

Awatar użytkownika
szmagel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5131
Rejestracja: 13 cze 2004, 20:00
Reputacja: 612

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: szmagel » 18 lip 2025, 17:00

Szybko mu poszło. Yamal lata po kur..., a ten już ślub. Dziwny ten brazylijczyk, tak bez imprez, skandali, gwałtów ....

Obrazek

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17810
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4441
Kibicuję: AC Milan

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 18 lip 2025, 17:12

Kto to?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”