Ale balonik nadal dmuchany - wiemy jak przebiegał finał MS - Materazzi wczoraj powiedział co wiedział jak by chciał uderzyć w Trójkolorowych tuż przez samym meczem
Gra Azzurich w mecz z Litwa nie była taka tragiczna, lemat jest spowodowany wynikiem bo 1:1 mistrza świata nie przystoi zwłaszcza u siebie. Antek zaczą kąsać. Cannavaro i Gattuso walczyli i w powietrzy i na ziemi
Dzis inny rywal - inny mecz - coś mi mówi że pierwsze 15 minut tego mecz nie ma co oglądać
Francuzi mają 3 pkt. Włosi 1 pkt. - trudno bedzie wygrać Azzurim w Paryżu ale nie zdziwie sie - najwiecej chyba bedzie zalezało od tego jak zagra Antek - Gila [?] i Pirlo. Bo w meczu z Litwą zabrakło kropki nad "i" A jeśli Antek bedzie nadal grał a'la Totti [cofniety - hasający] to Gilardino musi miec zimną krew. Nie ma Tottiego wiec jeszcze wiecej zależy w drugiej lini od Pirlo. Musi rozdzielać piłki dokładnie na flanki i robić to co zawsze. Po stronie Francuzów Ribery w gazie, Vieira tez ostatnio błyszczy. Heniu nie strzela ale to zawsze Heniu. Jak zagra w duecie z Sahą to bedzie ciekawie. Tym bardzie że młody Barzagli na środku obrony. W bramkce stanie prawdopodobnie Barthez.
Stawiam optymistycznie 1:2







