Problem polega na tym, że ja nie twierdzę, że Galliani jest dobrym dyrektorem sportowym czy nawet niezłym , moją intencją nawet nie była ocena jego poczynań, a co najwyżej, że jeżeli Mihajlović mocno nie zareagował na transfer Bertolacciego, zaproponował Soriano i zażądał Romagnolego - czego przecież nie można wykluczyć (ba, Soriano i Romagnoli wydają się oczywistymi wyborami Mihajlovicia), to skoro początkowo zyskał sobie u Gallianiego i Berlusconiego mocną pozycję w sprawie transferów, to sam sobie może być w pewnym stopniu winny. A pozwoliłem sobie na tę uwagę, bo nie da się ukryć, że Wasz trener w robieniu z Milanu Sampdorii ma swój udział. Ciężko bowiem mi uwierzyć, że gdyby trenerem Milanu był Mancini, to wyglądałoby to dokładnie w ten właśnie sposób. Nie da się również ukryć, że wielkie pieniądze nie czynią z klubu nagle poważnej organizacji, a problemem Milanu w ostatnich latach z całą pewnością nie była sama kasa.seba82 pisze:Tu nie chodzi o zwalanie winy na Gallianiego a wybielanie Mihajlovica, tylko chcę przypomnieć, że dopóki Lucas bujał się z Gallianim to mercato zapowiadało ciekawe wzmocnienia. Gdy się go Galliani pozbył to realne zainteresowanie, z perspektywy czasu zamknęły się w kilku nazwiskach.







