Tenis - Strona 30

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
AgaM
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 473
Rejestracja: 16 wrz 2005, 10:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: AgaM » 11 lis 2006, 16:32

Znany jest już podział na grupy w turnieju w Szanghaju :Znany jest już podział na grupy:

Red Group: Federer (1), Ljubicic (4), Roddick (5), Nalbandian (7)
Gold Group: Nadal (2), Davydenko (3), Robredo (6), Blake (8)

Dla mnie jest on cokolwiek dziwaczny. Skład grupy złotej nie umywa się do czerwonej. Myślałam że Rafa seta nie ugra z takim składem i w takiej formie, a tu bez problemu i bez straty seta może wyjść, jeśli Jamesa za bardzo nerwy zjedzą. Reszta jest milczeniem jeśli tak można określić tą grupę.
Zupełnie inaczej jest w czerwonej, Roger trudniejszych przeciwników nie mógł dostać, i tak naprawdę to obok niego każdy może wyjść. No może z wyjątkiem Davida, który po zeszłorocznym sukcesie moim zdaniem chyba sobie ten turniej odpuści koncentrując się na Davisie.

Awatar użytkownika
Baqu
Warrior of Light
Warrior of Light
Posty: 1197
Rejestracja: 28 maja 2004, 15:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Baqu » 19 lis 2006, 12:53

nie wiem czy ogladaliscie dzisiaj z rana rzeźnie jaką Ferdek zrobił Blake'owi, stłamsił go strasznie, doslownie wszystko mu wychodziło niczym dobrze zaprogramowanemu robotowi, bardzo szanuje tego czlowieka gdyz jest jednym z tych "iniemamocnych" z róznych dziedzin sportowych Obrazek

wiecej tutaj => http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3743286.html

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 03 gru 2006, 23:04

Rosja po raz drugi zdobyla Puchar Davisa, pokonując 3:2 Argentynę w finale rozgrywanym na korcie w Moskwie. Decydujący punkt zdobył swietnie grajacy Marat Safin, pokonując Jose Acasuso 6:3, 3:6, 6:3, 7:6 (7-5). Moze i my kiedys w dalekiej przyszłosci zdobedziemy ten puchar. Ostatnio nasi swietnie graja w siatkówke i całkiem dobrze w pilke nozna to moze i w tenisie staniemy sie potega.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 04 gru 2006, 12:46

franz pisze: Moze i my kiedys w dalekiej przyszłosci zdobedziemy ten puchar. Ostatnio nasi swietnie graja w siatkówke i całkiem dobrze w pilke nozna to moze i w tenisie staniemy sie potega.
No tez mam taka nadzieje ale na chwile obecna nie ma zadnych szans nawet na najlepsza osemke ;) Nie mamy po prostu dobrych tenisistow, a uwielbiani i oceniani jako zajebista para tenisowa Fyrstenberg i Matkowski gdy zmierza sie z najlepszymi to dostaje baty... Singlistow nie mamy w ogole wybitnych... Moze nastepne pokolenie cos przyniesie

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 sty 2007, 21:40

Czas rzucić troszkę światła na ten temat. Powód jest dość prosty, już dzisiaj w nocy rusza pierwszy turniej Wielkiego Szlema w tym roku - Australian Open.

Tradycyjnie już jak co roku wielkim fawortytem do zwycięstwa wsród mężczyzn jest Federer i grono jego ewentualnych pogromców wcale się nie powiększyło od sezonu ubiegłego. Osobiście, jak zawsze moja sympatia będzie po stronie Marata Safina, chociaż będzie mu ogromnie ciężko. Mam też nadzieję na dobry występ Robredo, ale już ćwierćfinał będzie dla niego sporym osiągnięciem.

Co do polskich akcentów, to oczywiście trzeba liczyć na nasze panie i oby nasze trzymanie kciuków nie zakończyło się na pierwszej rundzie. :roll:

No cóż zaczynają się dwa tygodnie bezsennych nocy, ale i tak pewnie z okazji sesji za wiele bym nie spał więc można połączyć przyjemne z pożytecznym :P

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 15 sty 2007, 11:01

No i niespodzianka bardzo duża. Z turniejem pożegnała się 4 męskiego tenisa Ivan Ljubicic. Ljubo przegrał w 4 setach. Pierwszego wygrał 6-4. W kolejnym przegrał w tie-breaku, a kolejne dwa sety to 6-4, 6-4.

Dośc ciekawy wynik zanotował Andy Roddick. Amerykanin wygrał w 4 setach jednak wynik pierwszego był dośc nietypowy. Wynik pierwszego to 7-6 dla francuza Tsonga a wynik tie-breake to 20-18! :P W kolejncyh Roddick juz wygrał do 6, do 3 i do 3.

Wygrała Serena Williams. Może ktos wkleji wyniki bo nie moge znaleśc takich które można wrzucić ładnie. :P

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 15 sty 2007, 11:39

BartekTS pisze:No i niespodzianka bardzo duża. Z turniejem pożegnała się 4 męskiego tenisa Ivan Ljubicic. Ljubo przegrał w 4 setach. Pierwszego wygrał 6-4. W kolejnym przegrał w tie-breaku, a kolejne dwa sety to 6-4, 6-4.

Niespodzianka to jest, ale nie podniecalbym sie z tym, ze to az tak duza niespodzianka. Oczywiscie dla onetowskich komentatorow wydaje sie byc to pewniak gdy rozstawiony z czworka zawodnik przegrywa z kims spoza pierwszej czterdziestwki. Ale akurat Fish jest solidnym zawodnikiem i zawsze trzeba sie z nim liczyc wszak jest wicemistrzem olinpijskim z Aten. Dlatego nawet ja mimo, ze postawilem wczoraj na dosc spora ilosc meczy z turnieju, to akurat na Ljubicica nie postawilem bo szczerze mowiac juz nie raz sie na nim zawiodlem.
Dośc ciekawy wynik zanotował Andy Roddick. Amerykanin wygrał w 4 setach jednak wynik pierwszego był dośc nietypowy. Wynik pierwszego to 7-6 dla francuza Tsonga a wynik tie-breake to 20-18! Razz W kolejncyh Roddick juz wygrał do 6, do 3 i do 3.

Patrzac na 2 pierwsze sety nie moglem w to wierzyc bowiem jak zawsze, licze bardzo na Roddicka bedacego wydawaloby sie w wyjatkowo dobrej formie. A tu ten Francuz grajacy dotychczas glownie w challengerach nie dosc, ze nie dawal sobie odebrac podanie, to jeszcze nawet pzelamal serwis amerykanina. Pierwszy set to cios za cios i dopiero dramatyczny tie break zadecydowal o wygranej francuza. W drugiej partii Tsong niespodziewanie przelamal Andy'iego i wydawalo sie, ze juz jet po secie, ale jednak Roddick sie zmobilizowal i rowniez wygral gem serwisowy Francuza i znow tie break. W koncowce tej partii juz bylo widac zmeczenie Tsong'a i reszte meczu przegral dosc gladko.

Federer zagral chyba najbardziej dziwnego seta w swojej karierze. W pierwszym secie zostal przelamany az 3 razy przez niemca Phau ! Kompletnie nie przypominal spokojnego, opanowanego Rogera znanego od zawsze. Wyraznie byl rozdrazniony po kolejnych seryjnych i glupich bledach a szczegolnie po latwej pilce przy siatce. Pozniej bylo jzu troche lepiej, ale mimo wszystko majac w pamieci ten mecz i porazke z Roddickiem w pokazowym turnieju tuz przed Australian Open mozna powiedziec, ze Federer niekoniecznie musi byc takim zdecydowanym faworytem tego turniuju.

Osobiście, jak zawsze moja sympatia będzie po stronie Marata Safina, chociaż będzie mu ogromnie ciężko.

Tez lubie Marata :P I wlasnie gra z Beckerem, ale Benjaminem, nie Borysem :P Ostatnim rywalem Andre Agassiego wiec to tez nie moze oznaczac spacerka choc postawilem na niego wiec musi wygrac :D

Aha i jeszcze tradycyjny komunikat o Marcie Domachowskiej... oczywiscie pzregrala i to gladko. A ja sie zastanawiam po co ona gra w ogole. Na szczescie niedlugo wypadnie z pierwsze setki z rankingu i wkoncu straci kase sponsorow, ktorzy placa jej tylko gdy sie miesci w "100".
Za to licze na Age Radwanska, ktora trafila na teoretycznie latwiejsza rywalke. Oby wygrala :D

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 15 sty 2007, 13:00

BartekTS pisze:Może ktos wkleji wyniki bo nie moge znaleśc takich które można wrzucić ładnie

Wyniki poniedziałkowych meczów pierwszej rundy gry pojedynczej mężczyzn:

Roger Federer (Szwajcaria, 1) - Bjoern Phau (Niemcy) 7:5, 6:0, 6:4

Mardy Fish (USA) - Ivan Ljubicic (Chorwacja, 4) 4:6, 7:6 (7-2), 6:4, 6:4

Andy Roddick (USA, 6) - Jo-Wilfried Tsonga (Francja) 6:7 (18-20), 7:6 (7-2), 6:3, 6:3

Tommy Robredo (Hiszpania, 7) - Ruben Ramirez-Hidalgo (Hiszpania) 6:4, 6:4, 6:0

Mario Ancic (Chorwacja, 9) - Go Soeda (Japonia) 6:4, 6:3, 6:2

Marcos Baghdatis (Cypr, 11) - Rainer Schuettler (Niemcy) 6:4, 2:6, 6:3, 6:2

Novak Djokovic (Serbia, 14) - Nicolas Massu (Chile) 6:1, 6:1, 6:0

David Ferrer (Hiszpania, 16) - Kristian Pless (Dania) 7:5, 6:4, 6:3

Richard Gasquet (Francja, 18) - Filippo Volandri (Włochy) 6:4, 6:4, 6:2

Radek Stepanek (Czechy, 20) - Michael Llodra (Francja) 6:2, 6:4, 6:0

Dominik Hrbaty (Słowacja, 22) - Jiri Vanek (Czechy) 6:7 (7-9), 7:6 (7-1), 6:1, 6:3

Juan Carlos Ferrero (Hiszpania, 24) - Jan Hajek (Czechy) 3:0 - krecz Hajka

Michaił Jużny (Rosja, 25) - Jan Hernych (Czechy) 7:6 (8-6), 6:2, 6:0

Sam Querrey (USA) - Jose Acasuso (Argentyna, 27) 6:7 (2-7), 6:4, 6:1, 6:3

Zack Fleishman (USA) - Agustin Calleri (Argentyna, 30) 7:5, 4:6, 6:3, 6:4

Guillermo Garcia-Lopez (Hiszpania) - Joachim Johansson (Szwecja) 1:1 - krecz Johanssona

Amer Delic (USA) - Gilles Simon (Francja) 6:3, 6:0, 6:2

Danai Udomchoke (Tajlandia) - Martin Vassallo-Arguello (Argentyna) 6:3, 6:3, 6:2

Wayne Arthurs (Australia) - Stefan Koubek (Austria) 1:6, 6:7 (4-7), 7:6 (7-5), 6:2, 6:3

Marc Gicquel (Francja) - Alun Jones (Australia) 3:6, 6:7 (1-7), 6:4, 6:1, 6:0

Vince Spadea (USA) - Igor Andriejew (Rosja) 6:2, 7:6 (7-3), 6:1

Dudi Sela (Izrael) - Paradorn Srichaphan (Tajlandia) 6:4, 6:2, 6:2

Yen-hsun Lu (Tajwan) - Simon Greul (Niemcy) 6:3, 6:4, 6:3

Nicolas Mahut (Francja) - Juan Monaco (Argentyna) 6:0, 6:7 (0-7), 6:3, 6:4

Juergen Melzer (Austria) - Ivo Karlovic (Chorwacja) 6:4, 6:4, 7:6 (8-6)

Gael Monfils (Francja) - Daniele Bracciali (Włochy) 7:6 (7-2), 6:7 (9-11), 6:4, 7:6 (7-5)

Jonas Bjoerkman (Szwecja) - Olivier Patience (Francja) 5:7, 4:6, 6:0, 6:1, 6:2

Florent Serra (Francja) - Nicolas Devilder (Francja) 7:5, 6:2, 6:4

Feliciano Lopez (Hiszpania) - Brian Wilson (USA) 7:6 (10-8), 4:6, 6:3, 7:6 (7-3)

Thomas Johansson (Szwecja) - Marco Chiudinelli (Szwajcaria) 6:4, 3:6, 1:6, 6:4, 6:2.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 15 sty 2007, 15:36

LookAsh pisze:I wlasnie gra z Beckerem, ale Benjaminem, nie Borysem
Pogromca Agassiego z US Open i jego ostatni przeciwnik w zawodowej karierze :P mimo wszytko nie dał rady Maratowi. Było ciężko, bo aż pięć setów, ale ostatecznie doświadczenie Rosjanina wzięło górę. Teraz z meczu na mecz Safin powinien dochodzić do formy, ale tak jak pisałem wcześniej, będzie mu bardzo ciężko powtórzyć sukcesy z lat ostatnich.

Inni faworyci (poza Ljubiciem) planowo.

Na koniec, jeszcze polski akcent, czyli porażka Domachowskiej :roll: No cóż, jej kariera raczej nie potoczyła się w dobrym kierunku i chyba większe nadzieję trzeba wiązać z Radwańską. (a chciał Martę trenować sam Fibak, to się na niego wypieła :badziewie: )

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 15 sty 2007, 19:09

A slyszeliscie o wojnie chuliganów na turnieju Australian Open :lol: Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam podczas meczu Chorwata Mario Ancicia z Japończykiem Go Soedą doszło do starć kibiców serbskich i chorwackich, którzy najpierw obrzucali się obelgami, a potem butelkami i innymi przedmiotami. Siły porządkowe wyprowadziły z kortów około 150 osób, normalnie hools atak.

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 16 sty 2007, 2:27

franz pisze:A slyszeliscie o wojnie chuliganów na turnieju Australian Open

A wydawaloby sie, ze to taki sport dla dzentelmenow :roll:
duch99 pisze:Pogromca Agassiego z US Open i jego ostatni przeciwnik w zawodowej karierze Razz mimo wszytko nie dał rady Maratowi. Było ciężko, bo aż pięć setów, ale ostatecznie doświadczenie Rosjanina wzięło górę. Teraz z meczu na mecz Safin powinien dochodzić do formy, ale tak jak pisałem wcześniej, będzie mu bardzo ciężko powtórzyć sukcesy z lat ostatnich.

Dziwna sprawa z tym Beckerem. Bo tak na codzien, to ja wlasciwie nic o nim nie slysze, ale gdy tylko przychdozi turniej Wielkiego Szlema, to odrazu robi sie glosno wokol niego. W zeszlym roku, podczas US Open doszedl chyba az do cwiercfinalu wczesniej zapisujac sie do kart historii jako ten, ktory stoczyl ostatni oficjalny mecz z wielkim Andre Agassim. A do turnieju przebijal sie z eliminacji o ile mnie pamiec nie myli. Teraz niby juz w pierwszej rundzie odpadl, ale napewno nie predko sie zapomni jego piec setow z Safinem, ktoremu zycze szczescie a najbardziej powotrki finalu z 2005 roku gdzie zagral z Hewittem :D
duch99 pisze:Na koniec, jeszcze polski akcent, czyli porażka Domachowskiej Rolling Eyes No cóż, jej kariera raczej nie potoczyła się w dobrym kierunku i chyba większe nadzieję trzeba wiązać z Radwańską. (a chciał Martę trenować sam Fibak, to się na niego wypieła Badziewie )

Jej w ogole nic nie pasuje. Miala dobrego trenera z Wloch, to tez go wylala. Watpie, ze to wina trenerow, ze gra tak jak gra. To cos z nia jest nie tak i obawiam sie, ze w karierze juz nic znaczacego nie osiagnie. W tym zawodzie, jezeli nie robi sie postepow, to tak jakbys sie cofal. W tym wieku juz trzeba grac na jakims okreslonym poziomie a ona chyba szczyt forma ma za soba.

Z dzisiejszych meczow, ciekawie sie zapowiada mecz Blake'a z Moya. Ledwie przed wczoraj grali ze soba finalu turnieju w Sydney a tu znowu musza sie meczyc razem :P Mam nadzieje, ze eurosport pokaze ten mecz w calosci i ze zdazy sie skonczyc zanim wyrusze na egzamin :?

Jak narazie doslownie wszystkie moje typy ostawione u buka wchodza lacznie z Bjorkmanem i Ruano Pascual, ktorych obstawienie bylo lekkim ryzykiem. Martwi mnie tylko przegrany set Nalbadiana.

Aha i juz wiadomo kto bedzie potencjalna rywalka Radwanskiej w II rundzie. Zgodnie z przewidywaniami bedzie nia Ivanovic :D

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 16 sty 2007, 11:13

LookAsh pisze:Z dzisiejszych meczow, ciekawie sie zapowiada mecz Blake'a z Moya.

Szkoda, że Moya już w pierwszej rundzie musiał trafić na Blake'a, bo moim zdaniem z innym rywalem bez problemu by sobie poradził, a tak tylko w pierwszym secie walczył z Amerykaninem jak równy z równym. Druga partia bez historii. Próbował jeszcze ugrać coś w trzecim secie, ale tym razem przegrał z sędzią, który widział lepiej niż liniowi :roll: no ale cóż, takie są uroki tenisa.

W Melbourne upały jakich mało, dlatego większość spotkania dopiero niedawno się rozpoczęła. Na kort wyszła nasza ostatnia nadzieja - Agnieszka Radwańska (ja do tej pory 5-5 w pierwszym secie)Niezwykle ciężkie spotkanie musiał rozegrać Sharapova, która w tym piekielnym upale zwyciężyła z francuską Pin 6-3, 4-6 ... 9-7, a była o krok od pożegnania się w turniejem.

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 16 sty 2007, 14:25

duch99 pisze:Niezwykle ciężkie spotkanie musiał rozegrać Sharapova, która w tym piekielnym upale zwyciężyła z francuską Pin 6-3, 4-6 ... 9-7, a była o krok od pożegnania się w turniejem.
_________________

No chyba to byl ten upal, bo inaczej nie potrafie wytlumaczyc tego, co dziala sie z Sharapova. Mial to byc spacerek, a wyszedl ciezki boj, ledwie wygrany, bo Francuzka miala nawet pilki meczowe. Szczegolnie trzeci set byl bardzo dziwny, Sharapova prowadzila 5-0 by po chwili by remis. Licze jednak, ze Maria bedzie grala lepiej w dalszych fazach.

A poki co, mozemy sie cieszyc z awansu Agnieszki Radwanskiej. Dzisiaj pokonala Lepchenko 6-7 6-3 6-2. W nastepnej rundzie na Polke czeka juz Ivanovic, ktora bardzo latwo przeszla I runde.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 16 sty 2007, 14:56

LookAsh pisze:A poki co, mozemy sie cieszyc z awansu Agnieszki Radwanskiej. Dzisiaj pokonala Lepchenko 6-7 6-3 6-2.
Niepotrzebnie stracila seta, tracac przy tym sily z tak slaba zawodniczka. Z tenisistkami takimi jak Lepchenko powinno sie wygrywac w 2 setach ;) Troche mnie to martwi... W nastepnej rundzie Ivanovic, jezeli Radwanska przejdzie to chyba zrobie sobie z nia siga :lol:

Oglada ktos Hewitta na Eurosporcie? Niezle sie meczyl z Amerykaninem, przegrywal 2-0 w setach w 3 secie jankes zlamal go na 2-1 ale mimo to Lletyton nie poddal sie i walczy dalej ;) Dzieki temu meczowi na zakladzie live troche klasy zbilem ;)

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 16 sty 2007, 15:05

I za to wlasnie uwielbiam Hewitta :D Jest to moj zdecydowanie ulubiony tenisista. Starszny walczak, nigdy sie nie poddaje nawet gdy przegrywa 2-0 a przeciwnik ma 2 pilki meczowe. Zycze mu finalu, ale to raczej malo realne, tym bardziej, ze troche ironicznie, ale Australijczyk nie lubi kortow Melbourne.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”