Grupa A 2006/07 (Champions League) - Strona 4

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 wrz 2006, 23:13

Ale piasek :?
Ronaldinho :shock: gral jak na mundialu...Motta, Ula...co oni odwalali? :?
Jedyni zawodnicy, ktorzy zasluzyli na brawa to Iniesta(jak zwykle), Messi, Sylvek i Lilian. Ale padaka ogolem...1 punkt a cholernie cieszy. Mam nadzieje, ze nie bedziemy sie do tego przyzwyczajac. Gramy bez pomyslu, bez polotu. O ile Iniesta jest w zyciowej formie, to np. Deco zagra 4 czy 5 bardzo dobrych pilek i tez gra slabo. Edmil, Motta, Xavi...wszyscy graja ponizej oczekiwan. Mam nadzieje, ze dyspozycja srodka pomocy jest powodem ostatnio slabszej gry "Dumy Katalonii". Powinno byc dobrze(mam nadzieje). Kurde oby Eto'o nic sie takiego strasznego nie stalo...ale jak juz pokazywal kolano to mnie scisnelo troche w sercu.

Brawa dla Werderu. Potwierdza sie to, ze oni beda najtrudniejsi do ogrania. Chelsea sie tak nie obawialem jak Bremy.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5768
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 782

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 27 wrz 2006, 23:19

Nie mniej jednak Chelsea idzie swoim miarowym rytmem i zalewa wszystko na swej drodze, taka powódź i chyba jednak mówienie że Werder będzie najfgroźniejszy jest trozkę na wyrost :)

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 wrz 2006, 23:24

A zapomnialbym
nasz bohater Michal Pol : "katalonska gazeta Marca" :lol: :zgon:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 28 wrz 2006, 7:05

Typowałem i chciałem aby skład Barcy tak wygladał. Przynajmniej prawie tak, nie wliczajac Uli. Mu naprawde przybycie Thurama i Zambrotty nie posłuzyło i to bardzo. Osobiscie bym go zmienil w trakcei pierwszej połowy, a moze po 20 minutach... Barcelona nie wliczajac Bladej Twarzy zagrała grubo ponizej oczekiwan i mozliwosci. Werder zasłuzył na remis, poprostu wyciagnał wnieski ze zeszłego sezonu. Zagrali bardzo uwaznie i zdecydowanie. Mam nadzieje, ze Samuelowi nic ise nie stało, bo mecze coraz trudniejsze, a niepokojaca ilosc zawodnikow jest w słabej formie...

Co od meczu Levskiego, gospodarza zagrali bardzo ambitnie i z wiara w urwanie punktów Londynczykom. Poczatek meczu w ich wykonaniu był naprawde dobry i mieli szanse prowadzic 1-0 a nawet 2-0 jednak zabrakło im szczescia. Grali odwaznie i zdecydowanie, moze az szczegolnie odczuł to Sheva, ktoremu slad po tym meczu pozostanie na jakis czas... Jose zaskoczył wystawiajac Mikela, ale jednak ten nie zawiodł, miał wielki wkład w zwyciestwo Chelsea...A Drogba narazie usuwa w cien i to bardzo Sheve, dla niego przejscie Ukrainca do Chelsea było najlepszym bodzcem.

Po dwoch kolejkach jestesmy za Londynczykami, a miało byc znacznie inaczej i Werder i Levski we wczorajszych meczach pokazali, ze potrafi grac w pilke nozna i beda u siebie w stanie grac nawet o zwyciestwo...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 wrz 2006, 8:46

Messi E2 Ronaldinho pisze: Werder zasłuzył na remis, poprostu wyciagnał wnieski ze zeszłego sezonu
prawie udało ci się być obiektywnym :D
Werder zasłuzył wczoraj na wygraną :!: nie oglądałem dokładnie meczu, bo przełączałem na bezbarwne widowisko na TVP od czasu do czasu. Ale jak już przełączałem - to Werder atakował. Wiec mogły mi umknąć liczne ataki Barcy, choć szczerze w to watpię.

Werder miał dużo dogodnych sytuacji do zdobycia gola, sam Mirek Klose chyba z 3 dobre okazje zmarnował, niczym Titi głowka probował strzelić :P [choć Titi trafiał ostatnio]
Ronnie za bardzo sie nie wyróżnił, chyba, że negatywnie - bo znów marnował rzuty wolne. Zawsze mi sie wydawało, ze powinno sie grac pod zespół, aby wygrał, ale Ronnie widac bardziej dba o swoją renomę - i jak mu nie iodzie, to jeszcze bardziej chce sie pokazać i z wielkim uporem stara sie na siłe poprawić [pewnie gdyby oddał piłke komuś innemu - zespół na tym by skorzystał]
W końcówce Barca miała lekką przewage, a dokładniej jak Messi wszedł - od razu mógł strzelić bramkę, choć trafił w bramkarza, dobrze, ze później już trafił.
Z tego co zauwazyłem - Valdes bardzo dobrze bronił, chyba z 2 setki im wybronił. No i ten nieszczęsny Puyol :? szkoda - bo piłka chyba była dośrodkowana, nie uderzana bezposrednio na bramkę, więc mógł inne rozwiązanie wybrac.

Ogólnie rzecz biorąc, IMO to Werder zasłużył na wygraną, remis jest dla nich porażką, w koncu grali u siebie i do 90 min prowadzili.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 28 wrz 2006, 13:15

fieldy pisze:Wiec mogły mi umknąć liczne ataki Barcy, choć szczerze w to watpię.
Nic się nie martw, nic takiego nie miało miejsca :P Ale Barca zasługiwała na porażkę i utrzenie jej nosa przez drużynę której bardziej zależało na zwycięstwie. Barca chciała wygrać minimalnym nakładem sił, oszczędzając przy tym niektórych zawodników którzy zasiedli na ławce. Gdybym nie postawił na Barce to bym się lekko zdenerwował że udało im się zremisować. Tak sobie pomyślałem że gdyby Barca straciła gola w pierwszej min meczu to pewnie wygrałaby 2 lub 3:1. A tak to myślała że wszystko tak jak rok temu ułoży się samo i po nienajepszym meczu Duma Katalonii wywiezie 3 punkty przy początkowo lepszej grze rywala. Ronaldinho to już w ogóle... :angry2: albo chłopak za bardzo w siebie uwierzył i zaczął obijać się na treningach oraz imprezować, albo można to wytłumaczyć jak robią to wszyscy- jest zmęczony MŚ i poprzednim sezonem, no bo chyba nie tym :roll:


edit:
Napastnik FC Barcelona Samuel Eto'o nie będzie mógł grać w meczach swojego zespołu przez najbliższe dwa do trzech miesięcy w wyniku kontuzji prawego kolana.
Doznał jej w środowym meczu grupy A Ligi Mistrzów, w którym piłkarze ze stolicy Katalonii zremisowali na wyjeździe z Werderem Brema 1:1.

25-letni kameruński piłkarz zszedł z boiska w 65. minucie meczu. Wieczorem przeszedł testy medyczne, które wykazały uszkodzenie menisku w prawym kolanie.
Straciłem kapitana :płacze:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 wrz 2006, 17:40

[']

Nie mam siły pisać. Po meczu czułem się tak jakbym dostał młotem w głowę. Po diagnozie odnośnie Eto'o umarłem. To jest koszmar. Samuel Eto'o nie zagra już w tym roku. Biorąc pod uwagę jego ambicję mam nadzieję, że zagra gdzieś w styczniu. Oby. W obliczu jego kontuzji nawet fatalna gra Barcelony jest dla mnie niczym.

Remis z Werderem. Wynik lepszy od gry. Tego się chyba nikt nie spodziewał. Werder zasłużył na 3 pkt. Dinho zasłużył na ławkę rezerwowych. Iniesta zasłużył na to, aby pełnić pierwszoplanową rolę w zespole. Oleguer zasłużył na to, aby się nie ruszać z ławki. Ogólnie rzecz biorąc FATALNIE. Beznadziejny mecz w naszym wykonaniu. Czuję się fatalnie. Nie ma o czym pisać.

Eto'o :cry:

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 28 wrz 2006, 17:46

Kto jak kto ale Samuel nie zasłuzył na to aby odpoczywać teraz od futbolu, bardziej przydałoby się to hmmm ROnniemu, oczywiście nie życząc mu źle. Ogólnie zagraliśmy słabiutko, nei wiem jak teraz będzie wyglądał nasz atak, bez Sammy'iego to nie to samo. ROnaldinho przydałby się bardzo zimny prysznic, mozeby sie w końcu obudził...

Żyguś
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 30 wrz 2006, 20:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Twierdzielewo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Żyguś » 14 paź 2006, 14:15

Teraz tylko czekamy na mecz Chelsea Londyn - FC Barcelona, który odbędzie się w najbliższy wtorek 17.10.2006 na Stamford Bridge. No to powinny być emocję :jupi: :jupi: :jupi: . Nie mam specjalnego faworyta tego meczu, ale wg mnie wyżej jest Chelsea jeśli Barca będzie grała tak jak z Werderem Brema. Mówcie jak wy to stawiacie.

Pozdro

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 14 paź 2006, 19:11

Żyguś pisze:jeśli Barca będzie grała tak jak z Werderem Brema
Chelsea też jakoś świetnie nie gra w tym sezonie. Mnie by zadowolił remis na Stamford i wygrana na Camp Nou. Taki optymalny wynik dwumeczu jak dla mnie :D. Do meczu jeszcze spory kawałek czasu ( no może tak sie wydaje że nie, ale jeśli Barca zatrybiłaby w meczu z Sevillą to z Chelsea na pewno byłoby łatwiej) więc możnaby zacząć dyskusję w tygodniu już.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 paź 2006, 23:22

Doczekaliśmy się. Przed nami po raz kolejny konfrontacja Barcelony z Chelsea. W tym sezonie sytuacja przedstawia się nieco inaczej niż w poprzednim. Ja osobiście nie czuję tak olbrzymich emocji jak przy okazji ostatnich spotkań. Może jeszcze zdążę się obudzić. Mam czas do środy :P Poza tym odnoszę takie wrażenie, że Chelsea nie jest taka mocna jak w roku ubiegłym. Teoretycznie skład mają silniejszy, ale ich gra na pewno nie jest lepsza. Są jak najbardziej do ogrania. Ze Stamford Bridge trzeba wywieźć minimum 1 pkt. Ja osobiście liczę na komplet, ale rozumiem, że łatwo mimo wszystko nie będzie. Największe osłabienie Barcelony to oczywiście brak Eto'o, który przed kontuzją był w kosmicznej formie. W ekipie z Londynu zabraknie z kolei Petra Cecha. Trudno mi orzec, który zespół bardziej odczuje stratę swojego piłkarza. Ze strony Dumy Katalonii nie będzie chyba też można liczyć na Juliano Bellettiego, który doznał dzisiaj jakiejś kontuzji ramienia albo barku. Diagnoza nie jest jeszcze znana, ale trudno przypuszczać, aby na środę był w pełni gotowy do gry. Zastąpi go pewnie Gianluca Zambrotta, który mnie osobiście póki co nie zdążył do siebie przekonać a grał wcale nie mało. Przypuszczam, że Mister zdecyduje się (jak zwykle) wystawić na lewej Gio. Sylvinho ostatnio grał częściej a Holender odpoczywał. Franklin w ważnych spotkaniach przeważnie stawia na swojego rodaka i tak pewnie będzie i tym razem. Na środku obrony chciałbym widzieć Puyola z Thuramam a Marqueza na pivocie, ale wątpię, aby trener zdecydował się na taki bądź co bądź eksperyment w tak ważnym spotkaniu bez uprzedniego przetestowania takiego ustawienia. Wobec tego zapewne na środku zagra Puyol z Marquezem. W pomocy musi grać przede wszystkim Iniesta. Andresito wymiata w tym sezonie. Deco dziś odpoczywał tak więc w środę pewnie zagra od pierwszych minut. Kto będzie tym trzecim? Xavi gra dobrze, ale takie zestawienie (Iniesta-Xavi-Deco) w konfrontacji z twardo grającymi Angolami wydaje mi się conajmniej mało prawdopodobne. Prędzej zamiast Creusa zagra Motta lub Edmilson. Syn Edmila nie powalał jak do tej pory na kolana swoją grą (stać go na więcej), ale to samo można powiedzieć o grze Thiago. Bardzo jestem ciekaw na kogo postawi Ryjek. Ostatnich trzech piłkarzy jest najłatwiej wytypować. Ronaldinho, Messi i Gudjohnsen, który dziś po raz kolejny (podobno bo meczu nie sposób było zobaczyć) pokazał swoją przydatność a poza tym trudno się spodziewać, aby trener nie dał mu szansy gry przeciwko swym niedawnym kolegom. Zna ich bardzo dobrze i powinien sobie poradzić. Szkoda tylko, że oni znają również jego :wink:

Tyle póki co. Dam innym pole do popisu. Może jacyś kibice Chelsea się pokażą :>

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 16 paź 2006, 10:40

Niggaz pisze:Może jacyś kibice Chelsea się pokażą

To ja bede grał kibica Chelsea :P Hala Romek !!!!!!!!!! :lol:

A tak na poważnie - napisałeś kto bardzie odczuje strate - Barca Eto'o czy Chelsea Cech'a - jestem pewien że jeśli Cudicini bedzie gotów to Jose odetchnie raz dwa. Bo mimo że Włoch nie gra czesto to jest to łapacz który bez problemu znalaz by mocny klub w europie. Tylko że za inne pieniądze :P

Emocje są inne bo to grupa :roll: Wiec nic dziwnego że nie ma takiego napiecie jak wcześniej. Trudno sie nie zgodzić z tym że Chelsea na papierze mocniejsza ale zawodzi - a bardzie zawodzą nowe elementy. W sumie to każdy z nowych graczy zawodzi. Może jedynie Kalon nie - bo na nim najmniejsza presja- wchodzi z ławki i gra - nie dawno karny itd :wink: Ballack jak dziecko we mgle. Sheva rozmienił sie na drobne. Aż musi kozystać z pomocy psychologa ... Milanu. Oczywiscie jest jakieś prawdopodobieństwo że w tym meczu zaczną sie spłacać ale wątpie. Essien to chyba teraz najlepszy piłkarz Chelsea. No i Drogba z racji tego że wziął na siebie wszystko w ataku. W meczu ligowym nie zagrał Makelele czyli ten strażnik :wink: Nie zagrał Carvalho i Cole. Wraca do zdrowie Joe Cole. Ale pewnie nie zagra. Zastanawia mnie jak Jose ustawi taktycznie Chelsea - bo w ostatnim czasie grał od 4-4-2 po 4-3-1-2 czy jak kto woli 4-1-2-1-2. Jak by w lidze ćwiczył coś na LM :twisted: SWPower nadal nie gra tak jak trzeba i jak dodamy transfer Duffa to mu zamyka jedną z furtek :P Pewnie bedzie chciał ograniczyć środek pola - zwłaszcza duet Xavi - Iniesta. I może by tak dalej spekulować ale i tak to nic nie da. W tym meczu może zdecydować błąd lub geniusz ... No jak znam Chelsea to ewentualnie stały fragment gry :wnk: Ale najważniejsze by mecz był taki do którego bedzie sie wracać ja jakiś czas :twisted:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 16 paź 2006, 11:26

Zaza pisze:Może jedynie Kalon
:?:

Mecz, w ktorym trzeba wywalczyc conajmniej punkt. narazie Chelsea ma 6 oczek, a Barca 4, z czego Duma Katalonii grała na wyjezdzie z teoretycznei mocniejszym Werderem. Jednak porazka dałaby przewage 5 punktów i trudno wtedy byłoby zajac pierwsze miejsce, a te zawsze daje troche słabszego przeciwnika.
Chelsa ma spore osłabienia nie zagra Cech, moze Cudicini, a Joe Cole moze pograc kilka minut. Do tego dochodzi bardzooooo słaba dyspozycja letnich wzmocnien :arrow: Ballac, A. Cole, Khalida i przedewszystkim Shevy. Trudno sobie wyobrzic, ze wszyscy w meczu z Barca zagraja tak jak potrafili grac we wczesniejszych klubach. Chelsea gra bardzo słabo, byc moze najgorzej od przejecia jej przez Jose, kazdy wynik jest bardzo wymeczony a styl słaby. Obrona mimo, ze straciła jedynie, a moze az Gallasa wyglada bardzo niepewnie. Najwieksza uwage bedzie trzeba poswiecic Essien'owi i Drogbie.
Jednak jesli maiłem jakies obawy przed tym meczem, teraz praktycznie nie istnieja. Po meczu z Ekwadorem i wczorajszym z Sevilla widac, ze Ronaldinho złapał forme i prezentuje sie znacznie lepiej niz 2-3 tygodnie temu. Do tego dochodzi wybitana forma Iniesty i coraz lepsza Xaviego. Martwic moze obsada pivota. Motta podobnie jak Edmilson narazie nie przekonuja, a rafa od dawna nie był próbowany na tej pozycji. Zobaczymy, ja obstawiam wystep Edmilsona, Xaviego i Iniesty.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 16 paź 2006, 11:33

Złapałes mnie za słówko :P Kalou miało być - trudno pamietac nazwiska tylu graczy :P a z nowych nabytków na nim ciąży najmniejsza presja - a w spotkaniach które widziałem wchodził np. Za Sheve i nie grał gożej. W meczu z Fulham przeprowadził akcje meczu dająca 3 pkt Chelsea bo potem Lampard na 2:0 to juz inna bajka. Fulham nie miał czego bronić :wink:

Romak ma inne kłopoty niż Chelsea :roll: Ale o tym bedzie głośno z czasem - możliwe ze kończy sie piękna bajka fanów na Stamford Bridge...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 16 paź 2006, 11:38

Romak ma inne kłopoty niż Chelsea Ale o tym bedzie głośno z czasem - możliwe ze kończy sie piękna bajka fanów na Stamford Bridge...
Rozwód :arrow: :P
Widac w Anglii wszystko wyciagna i nadmuchaja. Jednak kto wie, moze jutro znajda jego żone gdzies zakopana.... 8 mld to nawet Becker nie zapłacił za rozwod...

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”