Valencia CF (zbiorczy) - Strona 31

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 12 gru 2006, 12:13

Vakabayashi to nie tak chyba, pasja to na pewno dla nich jest, tylko może nie koniecznie La Liga czy serie A. Bo to były zastępstwa... - mnie od X czasu irytuje duet od Calcio Milko - Lipiński - dziennikarz od PN ma wiedze na temat serie A taką ze nic tylko czapki z głów, a komentarot z niego taki jak zemnie kapelan wojska Polskiego...

Villa przyznał że nie był faulowany ? hmmm wiesz upadek spowodował jego gracz Depor, ale w piłke tez trafił :roll: chyba szybciej faulu może było sie doszukać niż drugiej żółtej, bo sam sie David wygonił i miał by strasznie trudno oddać strzał z takiego konta, a tak mu była 11 na reke - zreszta komu by nie była :wink:

Teraz dla Valenci najważniejsze beda wyjazdy, bo to jest główny problem. Na Mestalla grali swoje nawet mimo braków w składzie.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 12 gru 2006, 12:22

no ale skoro pilkarz przyznal ze nie powinno byc karnego to chyba wie lepiej :D

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 12 gru 2006, 12:29

hehe no pewnie tak, ale może sie bał reakcji po meczu. Bo Juanma [?] był zdenerwowany delikatnie mówiąc :P Zreszta w czasie tej sytuacji go nosiło, a David nic sobie nie robił.

Karny jak karny, mieki :P bardzie kartka "zakończyła tez mecz". Inna sprawa ze ta decyzja wcale nie wypatrzyła wyniki czy coś w tym stylu.

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 17 gru 2006, 12:01

Druga z rzędu wygrana w lidze.Wraca "el Capitano" Albelda i nasza gra w destrukcji od razu zyskuje na jakości.Słabo zaczęliśmy wczorajsze spotkanie,pierwsze pół godziny to bezdyskusyjna dominacja Zaragozy.Potem jednak chwila dekoncentracji i Angulo strzela kapitalną bramkę :shock:
To drugie spotkanie,które Miguel Angel Angulo rozgrywa po śmierci matki i drugie w którym strzela gola.
Mecz był szczególny ze względu na osobę Pablo Aimara,który reprezentuje barwy Zaragozy.I muszę przyznać,że pierwsze trzy kwadranse w jego wykonaniu były świetne.Po straconym golu cały zespół gospodarzy siadł.Także w drugiej połowie Pablito był jednym z najlepszych na boisku.
Na szczególne pochwały w naszej drużynie zasługuje David Silva.Nasz wychowanek jest w chwili obecnej chyba w najwyższej dyspozycji spośród wszystkich "Nietoperzy".Nie boi się dryblować i co ważne wychodzi mu to bardzo dobrze.Dobrze również wypadł Butelle.Co prawda nie miał zbyt wielu okazji do interwencji i ze dwa razy przeliczył się z wyjściem do piłki ale ma zadatki na niezłego "portero".
Drugie spotkanie w którym nie widzimy na środku obrony Ayali.Dużo wskazuje na to,że jednak pożegnamy się z nim tego lata.A jeśli tak to koniecznością będzie pozyskanie obrońcy.Najchętniej widziałbym Alexisa Ruano.Z tego co pamiętam informacje o jego przyjściu do Valencii pojawiły się po meczu ligowym przeciwko Getafe.Z Angelem Torresem łączą nas niezłe stosunki.Żeby wspomnieć tylko grających w Getafe w ostatnich sezonach Gavilana czy Raula Albiola.W trakcie meczu doszło wówczas do spotkania pomiędzy Torresem a Carbonim i wiadomo,że przedmiotem dyskusji była przyszłość utalentowanego obrońcy.Innym defensorem o jakiego warto byłoby się postarać jest Jorge Andrade.Dyspozycja Depor pozostawia wiele do życzenia i jeśli coś się nie zmieni to Galicyjczycy będą walczyć o utrzymanie.Ambicje sportowe Portugalczyka na pewno sięgają wyżej.
W środę kolejny mecz o punkty,tym razem podejmujemy Mallorcę i patrząc na coraz lepszą dyspozycję musimy sięgnąć po 3 punkty.Po tym meczu będziemy mieli niemal 3 tygodnie przerwy.Do gry powinien być gotowy Marchena i być może Moretti.
Nie mam wątpliwości,że jeszcze nie jesteśmy w takiej dyspozycji w jakiej chciałbym byśmy byli ale wszystko zmierza w odpowiednim kierunku.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 17 gru 2006, 12:21

Valencianista ale chyba zgodzisz sie zemną że oprócz bramki Angulo [zreszta przepięknej] "Nietoperze" nie wiele pokazały... Pierwsza połowa to tylko Saragossa. Grali naprawde świetnie ale nie skutecznie. Widać było tą sportową złość Aimara. Który chciał sie pokazać na całego. Chwilami grał jak natchniony. Miał kilka takich zagrać ze hoho, ale jego motywować nie trzeba było. Valencia strzalił gola z niczego, bo ani ta akcja nie zapowiadała strzału, ani nie mieli przewagi, kontra i szybka decyzja Angulo "wale na bramke" i :shock: czapki z głów. Ale tak z gry to cieżko było doszukaś sie jakis pozytywów w grze Valecnia. Od momentu 0:1 to juz była gra na "kąsanie" - Jak już to z gry obronej były plan. Bo Saragossa naprawde miała max przewage ale z tego nie wynikały nawet jakies klarowne okazje. Butelle dwa razy tak naprawde był wystawiony na próbe. Zwłaszcza po rożnym. Ale tak ogółem zasieki "Nietoperzy" radziły sobie, jak nie pierwsze to drugie.

Patrząc na to jak ostatnio sobie radziła Valencia na wyjazdach to nie liczy sie gra a wynik. A prawde mówiąc wynik mocno nie sprawiedliwy. Bo chyba zgodzisz sie zemna że Saragossa zagrała świetny mecz, i to naprawde bez kompleksów czy respektu dla rywala. Ja byłem w szoku, mimo iż ogladałem meczu jednym okiem to długimi chwilami grała tylko Saragossa. Aimar i DAlesandro próbowali w duecie - próbowali sami ale Valencia w grze obronnej dała sobie rade. Wyłączenie z gry Milito było też małym kluczem. Bo on nie wiele pokazał. No i jak napisałeś Albelda a w zasadzie Albelda - Baraja - bo ten dyet dowodził ta druga linia zasiek :wink:


P.S. Faul Angulo na Aimarze ... komenatrze mnie rozwalił do tego wydarzenia "QQ w szatni - no panowie trzeba wybić Pablo gre z głowy, bo narazie to nas robi" - Angulo człowiek od zadań specjalnych. Ladne filmy sobie nakrecają. Inna sprawa że to nadepniecie na noge Villi przez Sergio było groźne, dobrze ze nic mu sie nie stało bo naskoczył mu na udo fatalnie.

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 17 gru 2006, 13:31

W pełni się zgadzam Zaza,dominacja Zaragozy (szczególnie w pierwszej połowie) nie podlega dyskusji.Grali naprawdę świetnie.Choć obiektywnie poza dwoma okazjami nie stworzyli sobie klarownych sytuacji.Niemniej pierwsza połowa pod ich dyktando o czym może świadczyć choćby posiadanie piłki 60% do 40%.Natomiast druga połowa to już bardziej "jatka" niż gra.Szczególnie w naszym wykonaniu :roll:
Dostrzegam pozytywy,szczególnie gra w obronie całego zespołu.Albelda przerwał sporo akcji.Drugi mecz po kontuzji i drugie zwycięstwo bez straty gola.To świadczy o tym jak bardzo jest to ważny zawodnik dla Ches.
Jeśli miałbym jeszcze kogoś pochwalić w drużynie Zaragozy to myślę,że na spore brawa zasłużył sobie Diogo.To drugi mecz w którym go widziałem w tym sezonie i grał naprawdę świetnie.Szczególnie w ofensywie Urus zagrał dobrze.
Nie zawsze zasługując na zwycięstwo wygrywasz vide mecz z Realem na Mestalla.Cieszą 3 pkt bo gra mniej albo i wcale.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 17 gru 2006, 13:45

Zaza pisze: Faul Angulo na Aimarze ... komenatrze mnie rozwalił do tego wydarzenia "QQ w szatni - no panowie trzeba wybić Pablo gre z głowy, bo narazie to nas robi"

Jednak mecz tak wygladał. wydaje sie, ze sedzi troche na to pozwilil, bo jakos neichetnie wycigał wczoraj kartki, a mogło sie ich posypac sporo wiecej. Czy Saragossa wczoraj grała tak dobrze, Aimar napewno, ale reszta sporo odstawała. D'Alessandro kolejny słaby mecz, podobnie wychowanek Barcy :arrow: Garcia. Szkoda Ewerthona, ze tak mało obecnei dostaje szans, w porownaniu z zeszłym sezonem. Sama postawa Valencii nie ma co dziwic, wrociła spora czesc kontuzjwoanych i gra, a przedewszystkim wyniki od razu inne. David Silva :wink: niedoprzecenienia ostatnio, Villa troche słąbiej, a myslałem, ze po meczu z Depor juz zacznei grac swoim rytmem.
Slysze, ze kolejna kontuzja Tavano, no chyba juz w zimie ise pozegnaja. Ayala pewnie zarzadął sporego kontraktu, wiec i szykuja sie na jego odejscie.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 17 gru 2006, 13:51

Miło mi że sie zgadzamy, choć musze Ci też przyznać racje że mimo przewagi nie było jakich klarownych okazji, inna sprawa że został wyłączony ten najwiekszy "sęp" Saragossy - Diego Milito a i Valencia pozwalała grać gospodarzą do 40 metra, dla tego to czasem tak wyglądało jak "Nietoperze" zamkniete na własnej połowie. Bo ta przewaga była - zwłaszcza w 1 połowie - ale tylko w grze piłką i utrzymywaniu przy niej. Gospodarze wiele razy próbowali rozerwać obrone Valencia takimi nagłymi zmianami przebiegu akcji. Wiele było tych przerzutów na nos, na drugą strone boiska. Mieli pomysł ale gra im sie układała do czasu. Jatka jak nic ale też kilka dziwnych decyzji sedziego. Bo chyba dwie kontry Valenci zatrzymał tylko z sobie znanego powodu, a to jak długo kartek nie pokazywał tylko pozwolił uwierzyć ze ich naprawde zapomniał i gra sie zaostrzyła.


Masz racje co do Diogo, w ofensywie też sie pokazał kilka razy. Na własnej połowie sprawiał pewniejszego w swoich interwencjach niż sam Gabriel Milito. Kilka razy wyczyścił jak wyjadacz, i nie dał sie Vincente w grze "jeden na jeden" - odżył Urugwajczyk po przejsciu z Real, to pewne. Kilka takich lepszych spotkań w jego wykonaniu w tym sezonie.

Valencianista pisze:Nie zawsze zasługując na zwycięstwo wygrywasz vide mecz z Realem na Mestalla.Cieszą 3 pkt bo gra mniej albo i wcale.
Miałem to napisać godzine temu - bo to chyba najlepszy motto naszej rozmowy. Nietoperze zabrał co swoje :wink: Pozdro !

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 gru 2006, 1:49

Obrazek
Porazka, dwa remisy, trzy przegrane mecze i wreszcie trzy zwyciestwa :arrow: chyba widac poprawe formy Valenci. Wreszcie w trzech tych zwyciestwach trzy bramki strzelil David Villa, dodac do tego, ze po diwe strzelili Angulo i Vincente, a jedna ta ostatnia dołozył Moro to wychodzi, ze ofensywa Nietoperzy jest w fantastycznej formie. Niegorzej ma sie sama defensywa, ktora stracila jedna bramke w trzech ostatnich meczach i do tego bez Ayali na srodku defensywy :wink:
Valencia po malym kryzysie bardziej spowodowanym kontuzjami niz spadkiem formy wraca i to w bardzo dobrym stylu, moze nei z Saragossa, ale tam liczył sie komplet. Teraz maja tyle samo punktów co Atletico i Saragossa, choc ekipa z Madrytu gra jutro(pewnei tak zostanie) :P
Kolejna dobra wiadomosc to powrot do treningow Marcheny, czyli jeszcze Del Horno i prawie cała kadra(Edu).

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lisek » 20 gru 2006, 14:46

Jestem zadowolony z odejścia Tavano. Na Mestalla dużo nie pograł, bo poprostu Flores stawiał na lepszych zawodników (patrz El Moro, Villa, czy perspektywiczny Silva). W Romie sobie powinien poradzić, bo nie ma tam tylu dobrych napastników. Ale teraz wobce kontuzji przykładowo 2 napastników, to kto w ataku? Angulo? Możliwe, bo powinien na tej pozycji się nieźle spisać.

Wczoraj kolejne zwycięstwo; Tym razem z Mallorcą, zespołem co by nie powiedzieć przeciętnym. Cuper jednak nie zdziałał cudów tak jak zapowiadał. Cieszy forma Vicente, oby nie przytrafiły mu się znowu jakieś nieoczekiwane kontuzjie. Czekam teraz na pojedynek z Interem :twisted:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 gru 2006, 17:18

lisek_chz pisze:Jestem zadowolony z odejścia Tavano. Na Mestalla dużo nie pograł, bo poprostu Flores stawiał na lepszych zawodników (patrz El Moro, Villa, czy perspektywiczny Silva). W Romie sobie powinien poradzić, bo nie ma tam tylu dobrych napastników. Ale teraz wobce kontuzji przykładowo 2 napastników, to kto w ataku? Angulo? Możliwe, bo powinien na tej pozycji się nieźle spisać.

Trafił w złym momencie i znajdował sie młotem a kowadłem. Pewnei gdyby nie stosunki miedzy Amadeo, a Quiqe grałby wiecej, a tak Flores chciał sie odegrac na Amadeo nie wystawiajac Tavano. Pewnie tez mala ilosc gier jaka rozegrał to poprzez jego forme czy wczesniejsze kontuzje. Szans na gre mogł meic sporo wiecej, przeciez prawie cała ofensywa Valenci była kontuzjowana. Teraz kiedy wiekszosc woricła do zdrowia, kadra jest dosc szeroka, wiec mozna go sprzedac. Moze w jego miejsce przyjdzie ktos nowy.
Tylko dziwna sprawa, ze Tavano zagrał w LM, bo napewno juz wtedy był temat jego przejscia do Romy, a tak w LM sobie nie bedze mogl grac, przez jeden mecz o nic.

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 20 gru 2006, 17:38

Jarzinho pisze:Trafił w złym momencie i znajdował sie młotem a kowadłem.

Nie tylko to było problemem.To był już na starcie niezbyt dobrze "załatwiony" transfer.Carboni ściągnął swojego rodaka wbrew woli Quique,to fakt.Ale ściągnął piłkarza,który po pierwsze trudno integruje się z grupą (jest introwertykiem),po drugie nie ma uzdolnień językowych czego efektem była jego dalsza izolacja.No i wreszcie trafił na dwóch znakomitych rywali do gry w osobach Morientesa i Villi.Szkoda,bo osobiście byłem bardzo ciekaw jak zaprezentuje się w Ches.

Sam mecz nie zmusił nas nadto do wysiłku.Dobrze kończymy ten rok i to jest najważniejsze.Do 7 stycznia do gry powinni być zdolni:Marchena i Moretti.Za kilka kolejek będzie można więcej powiedzieć o co jeszcze w tym sezonie powalczymy.Strata do czołówki jest duża (być może już nie do odrobienia) ale dopóki piłka w grze...

Santi Canizares prolongował nową umowę na dwa lata i jak donoszą hiszpańskie media blisko parafowania nowej umowy jest także nasz kapitan David Albelda.

...Un Abrazo a mi Valencia...

bbaros
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 15 lut 2006, 18:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bbaros » 22 gru 2006, 22:01

Timo Hildebrand z Vfb Sttutgart ma być rzekomo następcą wiekowego już Canizaresa. Działacze Ches chcą go ściągnąć za darmo bo Niemcowi w tym roku kończy się kontrakt. Nie wysyłam Canizaresa na emeryture ale włodarze Valencii naprawde powinni powoli myśłeć o jego następcy :wink:

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 24 sty 2007, 16:34

bbaros pisze: Canizaresa

no Canizaresowi potrzebny zmiennik
myśle ze Hilderbrand załatwi sprawe to dobry bramkarz stosunkowo młody a jednoczesnie z duzym doswiadczeniem - na pewno było by to duuuze wzmocnienie Los Ches w dodatku za darmo :!:

na miejscu niemca też bym wybrał Valencie, przyda mu sie chyab zmiana otocznia,po tylu latach gry w niemczech

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Valencianista » 24 sty 2007, 17:30

vakabayashi pisze:myśle ze Hilderbrand załatwi sprawe to dobry bramkarz stosunkowo młody a jednoczesnie z duzym doswiadczeniem - na pewno było by to duuuze wzmocnienie Los Ches w dodatku za darmo

Hmm największy plus jego przyjścia (jak na razie) to brak kwoty odstępnego.Nie jestem przekonany do niego.Przynajmniej nie w tej chwili.Ostatnie dwa sezony nie były olśniewające w jego wykonaniu.Ale to wciąż młody (jak na bramkarza) zawodnik i nadal ma przed sobą perspektywy.

Dużo bardziej interesuje mnie sprawa Juana Maty.Młodzian jest z nami łączony już od jakiegoś czasu.Ostatnio znów pojawiły się na ten temat informacje.
Dziś na łamach Las Provincias pojawiły się informacje o zainteresowaniu osobą Alberto Mediny,24 letnim napastnikiem Chivas.W Meksyku uważany jest za duży talent.Nosi przydomek "el Venado" czyli jeleń.Jego atutami są szybkość,wyszkolenie techniczne i wszechstronność (ponoć :roll: ).
Pojawiają się także plotki o Claudio Pizarro.Miałby nas zasilić po zakończeniu obecnego sezonu.

Z bardziej przyziemnych informacji:występ Davida Albeldy stoi pod dużym znakiem zapytania.Jakiś problem z kolanem :? a w niedzielę mecz wyjazdowy z Betisem Sevilla.I szansa na poprawienie klubowego rekordu zwycięstw z rzędu w lidze hiszpańskiej.Coraz bliżej powrotu do gry są natomiast:Moretti i del Horno.
Udało się dogonić czołówkę,trzeba podtrzymać tę znakomitą passę.Spośród drużyn czołówki mamy chyba najlepszy kalendarz rozgrywek.Jedyny wyjazd czeka nas do Madrytu na mecz z Realem.U siebie zagramy z Barcą,Atletico,Sevillą i Zaragozą.

Siempre Amunt...

EDIT:Wychowanek Ches Aaron Niguez został powołany na mecz reprezentacji Europy U-18 przeciwko młodzieżowcom z Afryki.Valencianista w reprezentacji UEFA do lat 18 8)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”