Mecz dobry. Przede wszystkim walka, walka i jeszcze raz walka. Nikt nie odpuszcza. Dobrze spisują się bramkarze bo mogło paść już na spokojnie ze 3-4 bramki. Dragon
Maicon zawyrąbiście śmiga po prawej mańce. Kocham go
FORZA El Capitano ! aż wstałem jak w polu karnym pojechał Nedveda i wyprowadził kontrę
Słabo natomiast Cruz. Miałbym dylemat czy nie zdjąć go odrazu czy dać jeszcze pare minut na podtrzymanie passy z Juve. Możemy wygrać, ale potrzebny jest minimalny błąd Buffona.





